Maciej Zabłocki Maciej Zabłocki 30.12.2020
Test karty graficznej Palit GeForce RTX 3070 JetStream - wydajność na poziomie RTX 2080 Ti?
1347V

Test karty graficznej Palit GeForce RTX 3070 JetStream - wydajność na poziomie RTX 2080 Ti?

Chciałbym we wstępie napisać, że karty graficzne z serii RTX 3070 zostały wspaniale wycenione, oferując wydajność równą lub wyższą względem topowych kart poprzedniej generacji. Niestety, rynek nieco to weryfikuje, dostępność jest marna, a ceny poszybowały w górę i musimy uzbroić się w cierpliwość. Co nie zmienia faktu, że RTX 3070 to bardzo udane jednostki.

Do naszej redakcji trafiła karta graficzna firmy Palit, którą miłośnicy części komputerowych z pewnością kojarzą. To tajwańska firma, założona w 1988 roku, z główną siedzibą w Hongkongu. Produkty Palita są zwykle dobrze przemyślane pod względem możliwości do ceny, mają też atrakcyjne obudowy i mogą pełnić doskonałą alternatywę, jeżeli szukamy akceleratorów nieco tańszych, lecz równie wydajnych co GPU topowych producentów.

GeForce RTX 3070 JetStream - ale to wielkie!

Niestety o samej obudowie karty nie mogę powiedzieć niczego szczególnego. Jest nienaturalnie wielka, swoją długością przebijająca np. wysokość Xboksa Series X czy modele z rodziny RTX 3090 - mierzy aż 31,4 cm. Co więcej, wierzchnia konstrukcja jest w całości wykonana z grubego plastiku, wyposażona w dwa wentylatory o średnicy 100 mm, z podświetlanym napisem „GeForce RTX JetStream” na boku. Na szczęście producent wyposażył ten sprzęt w solidny, metalowy backplate, który nieco usztywnia całe GPU i zapobiega wygięciom w slocie PCI-E. Niestety, w zestawie zabrakło jakiegoś plastikowego wspornika, jak w droższych modelach RTX 3080, a testowany Palit waży dużo. Sugerowałbym do tej karty albo płyty główne ze wzmacnianym dodatkowo złączem, albo inwestycję w dodatkową ochronę w postaci podstawki.

Palit GeForce RTX 3070 JetStream

GPU zajmuje ponad dwa sloty w obudowie, aluminiowy radiator rozciąga się na całą długość karty, ale jej płytka drukowana (PCB) kończy się gdzieś w połowie, przez co dwa dodatkowe złącza zasilania (2x8 pin) zostały umieszczone w szalenie dziwnym i niedostępnym miejscu, bliżej lewej krawędzi GPU. Taka konstrukcja wymusiła na mnie solidne przemeblowanie kabli (co może wyszło na dobre), żebym dał radę podłączyć kartę i poprawnie ją uruchomić. Pod względem konstrukcyjnym kompletnie nie rozumiem takiej decyzji - gdybym nawet korzystał z dedykowanych przedłużek to i tak w obudowie wygląda to dziwnie i nienaturalnie. Karta jest w całości czarna, bez zbędnych dodatków i ekstrawaganckich bajerów.

Warto w tym miejscu przypomnieć specyfikację techniczną RTX 3070, czyli układów graficznych z najnowszej rodziny Ampere. Każdy model wyposażono w 5888 procesorów strumieniowych o zupełnie nowej konstrukcji, do tego 8 GB RAM GDDR6, 96 jednostek ROP, 184 jednostki teksturujące oraz 46 rdzeni RT i 184 rdzenie Tensor 3. generacji. Takie parametry pozwalają, teoretycznie, na wyższe wyniki wydajności od topowych konstrukcji z rodziny RTX 20x0, w tym najszybszych 2080 Ti. Oczywiście sprawdzimy to podczas testów, bo na potrzeby tego artykułu zorganizowaliśmy dla porównania jeden z modeli 2080 Ti. Mam również pod ręką RTX 3080, którego także dodałem do tabeli, żebyście zobaczyli, jak wielkie różnice są pomiędzy tymi akceleratorami.

Palit GeForce RTX 3070 JetStream

Palit GeForce RTX 3070 JetStream

Testowany dziś Palit rozkręca się w trybie boost do 1815 MHz na rdzeniu (standardowo 1500 MHz) i 14000 MHz na pamięciach korzystających z 256-bitowej szyny danych. Myślę, że do natywnej rozdzielczości 4K, zamontowane w tych układach 8 GB pamięci może być solidnym ogranicznikiem. Nawet 10 GB GDDR6X w mocniejszych RTX 3080 staje się z czasem niewystarczające, a przecież nie było jeszcze premiery typowo next-genowych tytułów tworzonych z myślą konsolach następnej generacji.

Do testów wybrałem rozdzielczości 1080p, 1440p oraz 4K właśnie, by pokazać Wam całe pasmo różnić i wartości występujących w najnowszych produkcjach. Szukałem miejsc typowo obciążających GPU w takich grach jak Cyberpunk 2077, Wiedźmin 3, GTA V, Control, Quake II RTX, Shadow of the Tomb Raider, Apex: Legends, Mafia: Definitive Edition i Assassin’s Creed: Valhalla. W tandemie z każdą z kart pracował procesor i9-9900K podkręcony do 5,04 GHz, do tego 16 GB RAM 3200 MHz i płyta główna MSI Z390 Ace w obudowie MSI MPG Gungnir 100P. Cały zestaw działał pod kontrolą najnowszej aktualizacji dla systemu operacyjnego Windows 10 i ze sterownikami o numerze 460.89 (z 15 grudnia). Oczywiście wszystkie produkcje testowane były na maksymalnych ustawieniach graficznych. W przypadku ray-tracingu dodawałem do pakietu DLSS w trybie balance lub performance.

GeForce RTX 3070 JetStream - testy i porównania

Jak widzicie na poniższych wykresach, RTX 3070 rzeczywiście doskonale sobie radzi w starciu z topowym egzemplarzem poprzedniej generacji - RTX 2080 Ti. Podczas testów jest na tym samym lub nawet wyższym poziomie, jeśli do akcji wejdzie wykorzystanie ray-tracingu, co jest zasługą oczywiście nowych rdzeni RT i Tensor. W rozdzielczości 1080p ogranicznikiem niekiedy wydaje się procesor, ale w 1440p mamy już perfekcyjny obraz wykorzystania potencjału tego GPU. W 4K z kolei wyniki są dyskusyjne - z jednej strony musimy pamiętać, że 2080 Ti dysponuje aż 11 GB pamięci RAM, więc w obliczu 8 GB w RTX 3070 czasem zrobi to różnicę, szczególnie w tytułach, które mają wiele różnych szczegółów graficznych i bardziej zależne są od ilości pamięci VRAM - są to jednak specyficzne przypadki, bo w ogólnym rozrachunku liczba klatek w 4K była dosłownie identyczna.

GeForce RTX 3070 JetStream 1080p

GeForce RTX 3070 JetStream 1440p

GeForce RTX 3070 JetStream 4k

GeForce RTX 3070 JetStream 1440p

GeForce RTX 3070 JetStream 4k

Przypomnę tylko, że w dniu premiery RTX 2080 Ti kosztował aż 5500 zł, a testowany dziś RTX 3070 został wyceniony przez NVIDIĘ na 2379 zł. W tej cenie nigdzie tej karty nie znajdziemy, a ostatnia zarejestrowana w sklepach kwota za Palita RTX 3070 JetStream wynosiła 3089 zł. Co i tak względem możliwości tego układu jest bardzo dobrą ceną. Jeżeli dorwiemy gdzieś którykolwiek z egzemplarzy, nie powinniśmy specjalnie narzekać. Muszę jeszcze wspomnieć o możliwościach OC i kulturze pracy recenzowanego układu. Jest to szczególnie istotne z tego względu, że OC w starszych GPU RTX 2080 Ti pozwalało na bardzo wiele - czasem zyskiwaliśmy 8-10 klatek na sekundę, a to już robi różnicę.

Pod każdym względem testowany Palit jest układem standardowym. Rozbudowane chłodzenie trzyma co prawda układ w ryzach, nawet pod maksymalnym obciążeniem nie przekraczając 70 stopni. Niestety, generuje przy tym hałas dochodzący do 43 dBa, co jest wyraźnie słyszalne. Możliwości OC są niewielkie. Rdzeń mogłem podkręcić o maksymalnie 30 MHz, a pamięci o 470-500 MHz, bo wyżej już wpadały w niezrozumiałe dla mnie artefakty. Nie rozkręcałem karty z oczywistych powodów - Palit stosuje plomby na śrubach, przez co zakup tego układu pod chłodzenie wodne mija się z celem (nie ma zresztą dedykowanych bloków). Po wymianie pasty czy termopadów stracimy gwarancję. Takie wyniki podkręcania pozwoliły na zyski w postaci jednej, może dwóch klatek na sekundę, więc są to wartości marginalne.

GeForce RTX 3070 JetStream to karta stworzona do 1440p

Dysponując dobrym procesorem i szybką pamięcią operacyjną, możemy wycisnąć z RTX 3070 bardzo wiele w rozdzielczości 1440p. Najnowsze produkcje takie jak Mafia: Definitive Edition (średnio 110 klatek) lub nieco starszy Shadow of the Tomb Raider (średnio 81 klatek) pokazują, że zakup tego GPU może być bardzo rozsądnym i przyszłościowym wyborem. Droższy o blisko 1500 zł RTX 3080 generuje co prawda ponad 20 klatek więcej (czasem różnice dochodzą do 40), ale jest jeszcze trudniej dostępny i pozyskanie go dzisiaj graniczy z cudem.

Palit GeForce RTX 3070 JetStream

Jeżeli składamy komputer z wydajną i5-10600K lub nawet i7-10700K, do tego ładujemy 16 GB RAM o taktowaniu przynajmniej 3200 MHz i szukamy odpowiedniego układu graficznego, celujmy w GeForce RTX 3070 JetStream, który w takiej kombinacji świetnie się odnajdzie. Jak widzicie po moich testach - gdyby tylko dostępność tych kart nie była tak ograniczona (co winduje ceny), mielibyśmy prawdziwego zabójcę konsol nowej generacji na rynku.

Ocena budowy i kultury pracy - 6/10
Ocena możliwości - 9/10

Zalety:

  • Solidny, metalowy backplate
  • Ciche działanie karty w spoczynku
  • Zwyczajna, czarna konstrukcja, która niektórym może się podobać (+ za podświetlany napis na boku)
  • Radiator na całej długości karty, co zapobiega przegrzewaniu się
  • Niezła cena jak na obecną sytuację

Wady:

  • Temperatury nie są rewelacyjne - 70 stopni przy zamkniętej obudowie to dość dużo
  • Wentylatory rozkręcone na maksimum są wyraźnie słyszalne
  • Karta jest olbrzymia i bardzo ciężka
  • Niewygodne umieszczenie dodatkowych złączy zasilania
  • Plastikowa obudowa przeciętnej jakości
  • Brak dodatków w zestawie (w tym plastikowego wspornika, który bardzo by się przydał)

Tagi: geforce karta graficzna palit RTX 3070 JetStream