To dziennikarze zabili BioWare i inne studia. Asmongold krytykuje recenzentów gier
Dlaczego BioWare przestało istnieć? Popularny komentator Asmongold ma na ten temat swoją teorię.
Asmongolda można lubić, lub nie. Nie można jednak temu livestreamerowi, który stał się głosem milionów graczy, odmówić popularności. Dlatego warto czasem wsłuchać się w głos tego twórcy, który potrafi formułować zaskakująco ciekawe analizy.
Poniżej mamy przykład takich refleksji Asmongolda, który winą za upadek BioWare i innych zespołów w ostatnich latach obarcza dziennikarzy branży gier, którzy wystawiali Dragon Age The Veilguard oceny 9/10 i 10/10 i pisali publicystykę wychwalającą tytuł.
Według Asmongolda ostatnia fala zwolnień w branży gier to skutek odklejenia firm takich jak BioWare od oczekiwań graczy. Doszło do tej sytuacji na skutek fałszywych narracji i sygnałów, wysyłanych przez branżowych redaktorów, którzy wystawiają bardzo wysokie oceny tytułom, które po prostu nie podobają się szerokiej publiczności. Branżowi dziennikarze, zamiast korygować kurs, w którym zmierzają gry i tworzące je firmy, zaczęli wystawiać wysokie oceny dziełom, które pasują do ich poglądów społeczno-politycznych, nie oglądając się na nic więcej. A to musi prowadzić do bankructw.
"Najważniejsze, co chcę byście z tego wyciągnęli: odpowiedzialność za to wszystko ponoszą dziennikarze branży gier, które nieustannie, z powodów ideologicznych, próbują dyskredytować negatywne reakcje od prawdziwych graczy, twierdząc, że to są zarzuty bezpodstawne. Odpowiedzialność za to ponoszą wszyscy dziennikarze branży gier, którzy wystawili Dragon Age: Veilguard ocenę 9/10. (…) Absolutnie uważam, że ci ludzie są odpowiedzialni za falę zamknięć tych wszystkich zespołów" - stwierdził Asmongold.
Te refleksje to w zasadzie rozwinięcie wątku, który pojawił się w trakcie weekendu. W ostatnich dniach autor Fallout 2 obnażył patologię branży gier, na przykładzie BioWare, gdzie do pracy byli przyjmowani deweloperzy nie tylko według kryterium fachowości i talentu, ale przede wszystkim po sprawdzeniu ich poglądów społeczno-politycznych. Osoby z poglądami, które nie pasowały producentom BioWare, miały być odsyłane z kwitkiem podczas procesu produkcyjnego. Asmongold sugeruje teraz, że według podobnego klucza ma działać również wiele branżowych redakcji.
Do tego dochodzi oczywiście problem nagminnego zawyżania ocen gier przez recenzentów, którzy wytworzyli klimat, w którym tytuł z oceną 7/10 uważany jest za gniot. Sytuacja stała się tak zła, że autor marki Ori założył własny portal, który ocenia rzetelność i wiarygodność serwisów. Strona VideogamesCritic sprawdza, którzy recenzenci wydają sensowne werdykty w swoich tekstach, a którzy notorycznie nie spełniają swojej funkcji. Więcej na temat tego ciekawego przedsięwzięcia pisaliśmy tutaj.
Asmongold says gaming journalists who rated Dragon Age: The Veilguard highly are responsible for BioWare shutting down "I place a unique accountability on every single gaming journalist that rated Dragon Age: The Veilguard highly.. I actually think these people are responsible for these studios shutting down."
— bloom 𖧧 (@bloomjpg) October 21, 2026
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Dragon Age: The Veilguard.