GTA 6 w rękach graczy! Zainteresowany złamał umowę

Gry
1306V
GTA 6 Lucia skacze
Michał Porębski | Dzisiaj, 12:27
PS5 XSX|S
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

W sieci zawrzało po tym, jak pojawiły się pierwsze sygnały, że wybrani dziennikarze i najwięksi twórcy internetowi położyli już ręce na Grand Theft Auto 6.

Iskrą, która podpaliła ten lont, okazał się wpis na Twitterze od Shirrako - jednego z najpopularniejszych youtuberów na świecie, znanego z wrzucania kompletnych przejść gier bez komentarza tuż w dniu ich premiery. Twórca dał do zrozumienia, że ma już dostęp do nowego hitu Rockstara, co błyskawicznie wywołało lawinę zazdrości, niedowierzania i dziesiątki pytań od fanów. Jeśli jednak spojrzymy na inne posty na Reddicie czy kolejnych forach, coraz więcej odbiorców domaga się kolejnych materiałów z gry od twórców contentu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Pod postem w ułamku sekundy rozpętało się prawdziwe szaleństwo. Jedni gracze z niedowierzaniem dopytywali, dlaczego akurat on dostał dostęp tak wcześnie i w akcie desperacji błagali o jakiekolwiek fragmenty rozgrywki, podczas gdy inni od razu przeszli do konkretów technicznych.

W komentarzach posypały się pytania o to, czy gra jest ogrywana na PlayStation 5 Pro i ile klatek na sekundę udaje się wycisnąć z mocniejszej konsoli Sony. Niektórzy pytają też, czy twórcy naprawili niezbyt dobrze wyglądające koło wyboru broni. No cóż... Shirrako wystawił się mocno na ostrzał ze strony społeczności.

Rozsyłanie wczesnych egzemplarzy recenzenckich lub organizowanie zamkniętych pokazów dla największych kanałów na YouTubie to znak, że gra jest już dopięta na ostatni guzik. Tacy giganci jak Shirrako zawsze znajdują się na szczycie listy wydawców, bo ich filmy generują dziesiątki milionów wyświetleń w pierwsze kilka dni po premierze, zapewniając darmową reklamę na gigantyczną skalę.

Trzeba jednak pamiętać, że Rockstar Games słynie wręcz z paranoicznego podejścia do tajemnicy i pilnowania swoich sekretów jak oka w głowie. Zazwyczaj każdy, kto dostaje wcześniejszy dostęp do ich gier, musi podpisać tak surowe umowy o poufności, że za samo mrugnięcie okiem o posiadaniu kodu grożą gigantyczne kary finansowe. Możemy więc domyślić się, że Shirrako będzie miał... problemy.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: Twitter

Komentarze (20)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper