Nowy film Ridleya Scotta okazał się klapą. To może pogrzebać marzenia o kolejnym Obcym
Najnowszy film Ridleya Scotta nie radzi sobie w kinach, a jego słaby wynik może mieć konsekwencje dla kolejnych projektów reżysera.
Jednym z nich jest potencjalny powrót do serii Obcy z Michaelem Fassbenderem w roli androida Davida.
„Gwiazdozbiór Psa” miało być dla Scotta wielkim powrotem do science fiction. Reżyser ponownie sięgnął po ten gatunek po dziewięciu latach od premiery Obcy: Przymierze. Co więcej, podczas promocji filmu Scott mówił o planach stworzenia kolejnej części Obcego, w której Fassbender miałby ponownie wcielić się w Davida.
Problemem są jednak wyniki najnowszej produkcji. Po niemal miesiącu obecności w kinach „Gwiazdozbiór Psa” zarobił zaledwie 37,7 mln dolarów. Film z Jacobem Elordim, Joshem Brolinem i Margaret Qualley kosztował według przedstawionych szacunków od 70 do 110 mln dolarów. Źródło ocenia, że do osiągnięcia rentowności potrzebowałby około 175 mln dolarów, co przy obecnym tempie wpływów wydaje się bardzo trudne.
Wynik dokłada się do problemów finansowych kilku ostatnich produkcji Scotta. Gladiator II przekroczył 400 mln dolarów wpływów, ale przy budżecie szacowanym na 250-300 mln dolarów również nie okazał się oczywistym sukcesem finansowym. Wcześniejsze Dom Gucci czy Napoleon również nie przyniosły oczekiwanych rezultatów kasowych według przedstawionej analizy.
To może mieć znaczenie dla kolejnego Obcego, ponieważ wysokobudżetowa produkcja science fiction wymaga dużych nakładów. Sam Scott sugerował wcześniej, że chciałby kontynuować historię Davida granego przez Fassbendera, ale nie ma obecnie oficjalnego potwierdzenia, że taki film dostał zielone światło.
Ostatecznie słaby wynik „Gwiazdozbiór Psa” nie oznacza automatycznie końca planów Scotta. Może jednak utrudnić przekonanie studia do finansowania kolejnego kosztownego projektu. Na razie pozostaje więc czekać na decyzję dotyczącą przyszłości serii i ewentualnego powrotu Davida.