Sony mocno zaskoczy z next-genem? Tryb eco i PS6 Canis "to dwa oddzielne projekty"
Wokół niedawno wprowadzonego trybu oszczędzania energii na PlayStation 5 oraz krążących doniesień o nowym sprzęcie przenośnym japońskiego producenta narosło sporo teorii.
Część społeczności zaczęła łączyć ze sobą te dwa wątki, sugerując, że optymalizacja zużycia prądu stanowi bezpośrednie przygotowanie gruntu pod architekturę nowej generacji i przenośne urządzenie towarzyszące PlayStation 6. Eksperci z redakcji Digital Foundry postanowili jednak przyjrzeć się sprawie i zweryfikować te przypuszczenia u swoich źródeł.
W najnowszym materiale z serii DF Direct analitycy techniczni jednoznacznie wskazali, że oba przedsięwzięcia nie mają ze sobą bezpośredniego związku. Z uzyskanych przez nich informacji wynika, że są to zupełnie odrębne inicjatywy inżynieryjne w strukturach Sony i nie należy ich ze sobą mylić.
Wprowadzenie energooszczędnych rozwiązań do obecnego oprogramowania miało podłoże pragmatyczne i regulacyjne, podyktowane m.in. dostosowaniem sprzętu do coraz bardziej rygorystycznych norm europejskich.
Specjaliści zwrócili również uwagę na pierwotne założenia stojące za funkcją oszczędzania energii. W zamyśle inżynierów profil ten projektowano głównie z myślą o odtwarzaniu multimediów oraz mniej wymagających procesach w tle, a nie jako fundament pod zasilanie dedykowanego układu mobilnego nowej generacji.
Choć pewne rozwiązania dotyczące zarządzania poborem mocy mogą w przyszłości znaleźć zastosowanie w mniejszych urządzeniach, nie taki był główny cel ich opracowania.
13;20