PS5 Pro i inne konsole będą jeszcze droższe? Donald Trump może popsuć graczom plany
Prezydent Stanów Zjednoczonych może kolejny raz wpłynąć na ceny sprzętu. To może być kolejny problem dla graczy, którzy planują kupić między innymi PS5 Pro czy też Nintendo Switcha 2.
Ceny konsol już teraz nie rozpieszczają graczy, a wkrótce sytuacja może stać się jeszcze trudniejsza. Administracja Donalda Trumpa ma rozważać kolejną falę ceł na produkty technologiczne, która tym razem mogłaby objąć między innymi konsole, laptopy oraz serwery. Dla osób planujących zakup PS5 Pro, Nintendo Switcha 2 czy innego sprzętu oznacza to ryzyko następnych podwyżek.
Według informacji Politico rozważany wariant znacząco rozszerzyłby zakres produktów objętych dodatkowymi opłatami. Cła nie dotyczyłyby już wyłącznie samych chipów, ale również urządzeń wykorzystujących półprzewodniki - na liście potencjalnie znalazłyby się właśnie konsole do gier. Nowe rozwiązanie miałoby być jednocześnie narzędziem nacisku na firmy, by zwiększały inwestycje w produkcję chipów oraz infrastrukturę centrów danych w Stanach Zjednoczonych.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że poprzednia polityka „ceł wzajemnych” Trumpa została wcześniej zakwestionowana. Sąd Najwyższy USA stosunkiem głosów 6 do 3 uznał, że prezydent nie może jednostronnie nakładać takich podatków importowych bez odpowiedniej zgody Kongresu. Firmy, które wcześniej poniosły dodatkowe koszty, otrzymały zwroty, a wśród nich znalazły się między innymi Sony oraz Nintendo.
Problem dla klientów polega na tym, że producenci wcześniej reagowali na dodatkowe koszty podnoszeniem cen sprzętu. Teraz branża i tak znajduje się w trudnym położeniu ze względu na rosnące zapotrzebowanie na pamięć napędzane gigantycznymi inwestycjami w AI i centra danych. Analitycy już wcześniej ostrzegali, że Sony i Nintendo mogą zostać zmuszone do kolejnych zmian cen w przyszłym roku.
Na razie mówimy wyłącznie o rozwiązaniu rozważanym przez amerykańską administrację, więc nie oznacza to automatycznie droższego PS5 Pro czy Switcha 2. Jeżeli jednak nowe cła rzeczywiście obejmą konsole, producenci mogą ponownie przerzucić przynajmniej część dodatkowych kosztów na klientów. A przy obecnych cenach sprzętu byłaby to ostatnia wiadomość, jakiej potrzebują gracze.