Jedno hasło, 40 lat historii i ten sam efekt. Metroid nadal można „zepsuć”
Seria Metroid obchodzi w tym roku swoje 40. urodziny, ale wraz z rocznicą ponownie przypomniano jedną z najbardziej niezwykłych ciekawostek w historii Nintendo.
Okazuje się, że słynne hasło z pierwszego Metroida nadal potrafi wywołać awarię gry - nawet w wersji dostępnej w usłudze Nintendo Switch Online.
Pierwszy Metroid zadebiutował 6 sierpnia 1986 roku na Famicom Disk System. W japońskiej wersji gracze mogli zapisywać postępy na dyskietkach, jednak wydanie na NES otrzymało system haseł, który zastąpił klasyczne zapisy stanu gry. To właśnie z nim wiąże się jedna z największych legend.
Najbardziej znane hasło, „ENGAGE RIDLEY MOTHER FUCKER”, od lat funkcjonuje wśród fanów jako internetowa ciekawostka. Gra akceptuje tę kombinację znaków, jednak zamiast poprawnie wczytać zapis, uruchamia rozgrywkę w niemożliwym stanie. Samus trafia poza prawidłowe współrzędne mapy, licznik czasu wskazuje ponad 314 lat, a dane zapisane w pamięci powodują błędy prowadzące do zawieszenia gry.
El Metroid de NES usaba un sistema de contraseñas para continuar la partida. La infame contraseña "ENGAGE RIDLEY MOTHER FUCKER" provoca que el juego crashee. Esto también pasa en el port de Nintendo Switch Online. pic.twitter.com/YRd2zF9bfp
— Rubén Martínez 🇪🇸⭐️⭐️ (@ruvenmb) January 3, 2024
Co ciekawe, efekt zależy od platformy. W niektórych wydaniach Metroida gra wraca jedynie do ekranu tytułowego, inne wersje całkowicie się zawieszają. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że problem przetrwał kolejne dekady. W edycji dostępnej w bibliotece NES na Nintendo Switch Online wpisanie tego hasła kończy się zamknięciem aplikacji i wyświetleniem komunikatu o błędzie.
Programiści podkreślają jednak, że nie był to żaden ukryty kod ani efekt działania systemu cenzury Nintendo. To przypadkowa kombinacja znaków, która prowadzi do przepełnienia pamięci i uruchomienia gry z nieprawidłowymi danymi.
Po 40 latach od premiery pierwszego Metroida historia tego hasła pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych anegdot wśród fanów Nintendo. To także dowód na to, że nawet prosty system haseł potrafił stworzyć legendę, która przetrwała kilka generacji konsol i wciąż działa, choć zdecydowanie nie tak, jak powinna.