"AMD znów okantowało graczy". Test grania z 4 GB VRAM na najniższych detalach graficznych
AMD próbuje nas przekonywać od kilku tygodni, że zabawa z kartą graficzną dysponującą 4 GB VRAM jest wciąż fajną opcją w budżetowym segmencie.
Budżetowa karta graficzna RX 9050 staje się rzeczywistością. Wersja z 8 GB VRAM trafi do sklepów dla konsumentów detalicznych, natomiast edycja z zaledwie 4 GB VRAM wejdzie do sprzedaży OEM, jako podzespół montowany w już gotowych zestawach PC.
Wiele redakcji, w tym PPE, podniosło problem tego, że gotowe zestawy PC skierowane są głównie do mniej zorientowanych użytkowników. I właśnie z tego powodu redakcja Hardware Unboxed nazywa ten ruch AMD "okantowaniem graczy". Bo na karcie z 4 GB VRAM prawie nie da się grać w nowości wydawnicze - nawet na minimalnych ustawieniach w 1080p. Klienci, którzy natną się na zakup takiego zestawu, będą po prostu rozczarowani.
Hardware Unboxed nie zdobyło jeszcze zestawu PC z RX 9050 4 GB VRAM na pokładzie (sprzedawać je będzie w USA BestBuy, w cenie 850 dolarów). Redakcja przetestowała więc starszą kartę graficzną AMD, które powinna odpowiadać mocy RX 9050. Chodzi w tym przypadku o model RX 6500 XT 4 GB VRAM.
Jak zatem wygląda granie na GPU z 4 GB VRAM w 2026 roku? Dramatycznie źle. Przykładowo w Borderlands 4 uzyskujemy w 1080p, z niskimi ustawieniami i włączonym upscalingiem FSR, całe 25 fps. Crimson Desert raczy nas na absolutnie minimalnych ustawieniach, gdy gra wygląda jak rozpikselowana mamałyga, ok. 30 fps. Assassin's Creed Black Flag Resynced to rozgrywka w ok. 25 fps na najniższych ustawieniach i z włączonym FSR (w 1080p). W Indiana Jones czeka na nas natomiast emocjonującą rozgrywka w całych 18 fps - z ustawieniami graficznymi przypominającymi grę smartfonową.
Warto przypomnieć w tym miejscu, że włączanie upscalingu FSR (szczególnie w wersji FSR 3 i starszych) w tak niskiej rozdzielczości, jak 1080p, jest bardzo złym pomysłem - obraz w ruchu staje się wtedy nieakceptowalnie niestabilny.