Star Wars Eclipse w większym piekle deweloperskim niż Dead Island 2. Kolejny skandal u twórców Detroit

Gry
207V
Star Wars Eclipse
Michał Porębski | Dzisiaj, 10:12
PS5 XSX|S PC
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Mroczne chmury po raz kolejny zebrały się nad studiem Quantic Dream, twórcami zapowiedzianego przed laty Star Wars Eclipse.

Francuski zespół zmaga się z falą ogromnych napięć wewnętrznych wynikających z planowanej redukcji ponad stu etatów. Cięcia są pokłosiem rynkowej porażki ich ostatniej gry nastawionej na rozgrywkę sieciową oraz zmiany strategii chińskiego giganta NetEase, który ogranicza swoje inwestycje w sektorze gier wysokobudżetowych. Negocjacje dotyczące warunków zwolnień doprowadziły jednak do patowej sytuacji, a związki zawodowe grożą powrotem do strajku.

Dalsza część tekstu pod wideo

Przedstawiciele pracowników zarzucają kierownictwu firmy - na czele z Davidem Cage'em - wyjątkowe skąpstwo oraz brak szacunku do zwalnianej kadry. Według związkowców proponowane odprawy są rażąco niskie, zwłaszcza gdy zestawić je z potężnym zapleczem finansowym właściciela studia.

W opublikowanych oświadczeniach padają mocne oskarżenia pod adresem szefostwa, które zdaniem pracowników próbuje blokować wewnętrzną komunikację, ukrywać własne błędy zarządcze i umniejszać wkład zespołu w dotychczasowe sukcesy firmy.

Ciągłe zawirowania kadrowe i protesty po raz kolejny budzą uzasadnione obawy o losy Star Wars Eclipse. Choć od oficjalnej zapowiedzi gry minęło już pięć lat, projekt wciąż zdaje się napotykać piętrzące się przeszkody. W takim piekle deweloperskim było już niegdyś Dead Island 2, które finalnie okazało się świetną grą, ale cóż... w przypadku projektu twórców Detroit Become Human na razie nie zapowiada się, aby nowe Gwiezdne Wojny miały odnieść wielki sukces.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: Kotaku

Komentarze (3)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper