Halo Campaign Evolved bombardowane negatywnymi recenzjami! Microsoft atakowany za płyty
Premiera Halo: Campaign Evolved miała być wielkim świętem dla miłośników kultowego uniwersum, jednak debiut odświeżonej klasyki szybko zmienił się w wizerunkowy koszmar.
Ocena użytkowników na portalu Metacritic drastycznie spadła, osiągając zaledwie 5,8 na 10 możliwych punktów. Niemal połowa z wystawionych opinii ma charakter zdecydowanie negatywny, a wściekli gracze masowo wystawiają produkcji najniższe z możliwych not, doprowadzając do zjawiska tak zwanego „review bombingu”.
Głównym źródłem oburzenia społeczności okazały się decyzje techniczne oraz podejście do wydania gry na rynku. Właściciele fizycznych egzemplarzy - zwłaszcza na konsolach konkurencji - przecierają oczy ze zdumienia, gdy po włożeniu płyty do napędu okazuje się, że krążek służy jedynie jako cyfrowy klucz uruchamiający konieczność pobrania całej zawartości z sieci.
Co więcej, aby w ogóle zagrać w jednoosobową kampanię fabularną, gracze są zmuszani do obowiązkowego logowania się na konto Microsoftu, co dla wielu osób kupujących grę w wydaniu pudełkowym jest wymogiem absolutnie nie do przyjęcia.
Oprócz kwestii związanych z wymogami sieciowymi i fizycznym nośnikiem, mocne wcięcia w ocenach wynikają z samej jakości odświeżonej produkcji. Gracze zarzucają deweloperom popsuć duchowego dziedzictwa oryginału - wskazują na bezduszne i pozbawione dawnego klimatu kwestie dubbingowe, brak należytego szlifu technicznego oraz modyfikacje w gameplayu i misjach, które odzierają tytuł z jego pierwotnego charakteru.
Pojawiają się nawet głosy zarzucające twórcom niepotrzebne wspomaganie się sztuczną inteligencją przy tworzeniu niektórych sekwencji dialogowych i przerywników filmowych, co dla wielu fanów przekreśla ten remake jako produkt godny kultowej marki.