Ta gra ma już 11 lat! I nadal zawstydza współczesne tytuły
23 czerwca 2015 roku zadebiutował Batman: Arkham Knight - gra, która miała zamknąć kultową trylogię Rocksteady. Dziś, dokładnie 11 lat po premierze, produkcja wciąż wywołuje zdumienie. Powód?
Dla wielu graczy wygląda lepiej niż część współczesnych superprodukcji powstających na najnowszych silnikach graficznych.
Kiedy Batman: Arkham Knight trafiał na rynek, oczekiwania były ogromne. Studio miało już na koncie rewelacyjne Batman: Arkham Asylum i Batman: Arkham City, które do dziś są uznawane za jedne z najlepszych gier superbohaterskich w historii. Mimo wysokich ocen Arkham Knight nie uniknął kontrowersji. Część graczy narzekała na nadmierną rolę Batmobilu, a katastrofalny stan wersji PC nieco przyćmił udaną premierę na konsolach.
Z perspektywy czasu opinie na temat gry znacząco się jednak zmieniły. Dziś wielu fanów uważa Arkham Knight za godne zwieńczenie historii Mrocznego Rycerza, a w mediach społecznościowych regularnie pojawiają się porównania pokazujące, jak dobrze produkcja prezentuje się nawet na tle współczesnych hitów.
Największe wrażenie nadal robi Gotham. Neonowe światła odbijające się od mokrych ulic, gęsty deszcz, realistyczne efekty wody czy ogromna liczba detali sprawiają, że miasto wygląda wyjątkowo nawet według standardów 2026 roku. Co ciekawe, Rocksteady osiągnęło ten efekt bez korzystania z najnowszych technologii.
Gra powstała na mocno zmodyfikowanej wersji Unreal Engine 3, czyli silnika, który w momencie premiery Arkham Knight miał już swoje lata. Zamiast przesiadać się na nową technologię, studio postawiło na narzędzia, które znało od podszewki i rozwijało przez wiele lat.
To właśnie tutaj wielu obserwatorów dostrzega ważną lekcję dla całej branży. W czasach, gdy liczne studia zmagają się z problemami związanymi z przejściem na Unreal Engine 5, Batman Arkham Knight pokazuje, że doświadczenie i znajomość technologii mogą być równie ważne jak jej nowoczesność.
Nie chodziło zresztą wyłącznie o silnik. Rocksteady przez lata utrzymało niemal ten sam zespół odpowiedzialny za serię. Ci sami projektanci, programiści, artyści i kompozytorzy rozwijali swoje umiejętności od pierwszego Arkham Asylum aż do finału trylogii. Dzięki temu każda kolejna odsłona była naturalnym rozwinięciem poprzedniej.