Bioshock 4 ma oferować nową jakość w opowiadaniu historii. Cloud Chamber kusi wielkimi ambicjami
BioShock 4 może być kolejną przełomową produkcją w branży gier. A przynajmniej takie ambicje ma Cloud Chamber.
BioShock 4 to tytuł, na który fani czekają już wiele lat, lecz dopiero od niedawna mają prawo liczyć na to, że pewnego dnia wreszcie opuści piekło deweloperskie i ujrzy światło dzienne. Nie dość, że w zeszłym roku na czele studia stanął Rod Fergusson, to jeszcze pojawiły się doniesienia sugerujące, że studio ma już obrany kierunek i go realizuje. Gra miałaby się ukazać w okolicach premiery filmowej adaptacji pierwszej części, nad którą prace ruszą w przyszłym roku, a co ważniejsze – być immersive simem z elementami gry RPG. Teraz sam zespół dał sygnał, który każe sądzić, że faktycznie ma on spore ambicje.
Cloud Chamber rozpoczęło rekrutację do swoich studiów w Kalifornii i Montrealu na stanowisko inżyniera ds. AI. Firma chce, aby po nawiązaniu współpracy ochotnik dołączył do zespołu zajmującego się systemami i archetypami sztucznej inteligencji.
Mamy ambitne plany połączenia sztucznej inteligencji z narracją w naszym projekcie. Twoim obowiązkiem będzie wsparcie kilku systemów AI i ożywienie naszych archetypów AI.
Niedawne plotki sugerowały, że BioShock 4 ma być tytułem pozwalającym na podejmowanie wpływających na rozwój historii decyzji, a kierowani przez komputer przeciwnicy potrafiliby się dostosować do tego, jak gramy i co robimy. Twórcy umieścili w ogłoszeniu adnotację, która zdaje się to potwierdzać.
Będziesz ściśle współpracować z naszymi działami projektowania, animacji, dźwięku, efektów wizualnych i grafiki, aby wesprzeć i sfinalizować implementacje kluczowych systemów AI: zarządzania walką, percepcji, parowania/pamięci/wydajności itp. Będziesz również wspierać tworzenie nowych archetypów AI i finalizować istniejące. Będziesz zachęcany do rozwijania naszej koncepcji tego, co jest możliwe, robiąc tyle, ile się da, aby urzeczywistnić te ambicje i ostatecznie ożywić nasz bogaty w wyobrażenia świat.