Masz coś do ukrycia? Meta oficjalnie będzie czytać Twoje prywatne wiadomości
Jeśli myśleliście, że wasze prywatne rozmowy na Instagramie są w pełni bezpieczne, to mamy dla was fatalne wieści.
Platforma oficjalnie zrezygnowała z szyfrowania wiadomości typu end-to-end (E2EE) w komunikatorze (DM). Co to oznacza w praktyce? Od teraz korporacja zyskuje technologiczną możliwość pełnego wglądu w to, co wysyłacie swoim znajomym. Dlaczego Meta zabiera nam prywatność?
Szyfrowanie end-to-end było w aplikacji opcjonalne od 2023 roku (trzeba było włączać je ręcznie dla każdej konwersacji osobno, a firma w żaden sposób nie promowała tej funkcji). Oficjalne tłumaczenie giganta brzmi dość naiwnie: “Opcja zostaje całkowicie usunięta, ponieważ zbyt mało osób z niej korzystało”. Osobom ceniącym bezpieczeństwo firma Marka Zuckerberga wprost radzi przesiadkę na WhatsAppa. Dziennikarze i użytkownicy szybko połączyli kropki, wskazując na dwa kluczowe motywy tej niezwykle kontrowersyjnej zmiany.
Choć Meta twierdzi, że nie używa jeszcze prywatnych wiadomości do targetowania reklam, to regulamin pozwala na ich wykorzystanie do “ulepszania produktów”. Brak szyfrowania otwiera przed korporacją gigantyczną kopalnię danych do szkolenia własnych chatbotów AI. Decyzja została wdrożona na kilka dni przed wejściem w życie ustawy Take It Down Act, zmuszającej platformy do szybkiego usuwania szkodliwych deepfake'ów na żądanie. Przy włączonym szyfrowaniu, Meta nie miałaby technicznego dostępu do weryfikacji takich materiałów.
Od teraz wszystko, co wysyłacie w prywatnej wiadomości do kogoś na Instagramie, może bez problemu trafić do analizy lub zostać przekazane organom ścigania, gdyby zaszła taka konieczność. Warto więc rozważyć użycie innych platform lub komunikatorów do kontaktowania się ze znajomymi.