Architektura AMD Zen 6 imponuje w pierwszych testach. Próbka inżynieryjna Medusa Point pokonuje układy Zen 5
W bazie popularnego programu testującego wydajność Geekbench pojawiły się kolejne, niezwykle obiecujące informacje dotyczące nadchodzących procesorów z serii AMD Medusa Point. Układy oparte na architekturze Zen 6 zostały przetestowane na platformie ewaluacyjnej Plum-MDS1, wykorzystującej nowe gniazdo FP10 BGA i przeznaczonej dla jednostek o współczynniku poboru mocy na poziomie od 28 do 45 watów. Najnowsze dane zdradzają nie tylko specyfikację techniczną, ale przede wszystkim imponujące możliwości obliczeniowe wczesnych wersji tych procesorów.
Przetestowana jednostka, figurująca w bazie jako układ z rodziny Ryzen 9, została wyposażona w dziesięć rdzeni obsługujących dwadzieścia wątków. Konfiguracja ta opiera się na hybrydowym układzie czterech rdzeni klasycznych oraz sześciu rdzeni zoptymalizowanych pod kątem energooszczędności. Zarejestrowane taktowanie bazowe wynosiło 2,40 GHz, jednak podczas testu procesor pracował z rzeczywistą częstotliwością w przedziale od 2,0 do 2,1 GHz. Specyfikację uzupełnia 32 MB pamięci podręcznej trzeciego poziomu oraz 10 MB pamięci drugiego poziomu. Warto odnotować, że oprogramowanie po raz pierwszy potwierdziło pełną obsługę instrukcji FP16 (AVX-VNNI) dla architektury Zen 6, co znacząco przyspieszy realizację zaawansowanych zadań obliczeniowych.
Prawdziwym zaskoczeniem są jednak wyniki testów. Próbka inżynieryjna układu Medusa Point uzyskała 2300 punktów w operacjach jednowątkowych oraz 13002 punkty w zadaniach wykorzystujących wszystkie dostępne rdzenie. Dla uzyskania odpowiedniego kontekstu warto zestawić te rezultaty ze średnimi wynikami dziesięciordzeniowego procesora Ryzen AI 9 365, opartego na architekturze Zen 5 i osiągającego w trybie przyspieszonym częstotliwość 5 GHz. Starszy układ notuje 2480 punktów w teście pojedynczego rdzenia oraz 12445 punktów w teście wielordzeniowym. Oznacza to, że jednostka Zen 6, mimo pracy z częstotliwością niższą o ponad połowę, jest o 4,4 procenta wydajniejsza w zadaniach wielowątkowych i zaledwie o 8 procent słabsza w operacjach na pojedynczym rdzeniu.
Uzyskane rezultaty wyraźnie sugerują, że nadchodząca generacja przyniesie ogromny skok wydajności. Zastosowanie większej liczby rdzeni, pojemniejszej pamięci podręcznej oraz nowych zestawów instrukcji zwiastuje powstanie potężnych rozwiązań dla wymagających użytkowników komputerów osobistych. Oficjalna premiera rynkowa procesorów z linii Medusa Point zaplanowana jest na 2027 rok, a szczegółowe informacje na ich temat powinny zostać ujawnione podczas targów CES 2027.