Powrót legendy po 40 latach! Przełomowy hit z Amigi w nowej, pięknej wersji
Defender of the Crown to tytuł, który po dziś dzień wiele osób wspomina z łezką w oku. I nie bez przyczyny, bo w 1986 roku był to absolutny przełom graficzny.
Osadzony w średniowiecznych realiach Defender of the Crown był pierwszą grą studia Cinemaware, oferującą iście filmowy przepych wizualny (w tych czasach to naprawdę robiło piorunujące wrażenie). Projekt nie tylko zresztą wyglądał niesamowicie dobrze (szczególnie podczas immersyjnej sceny turnieju, z nacierającymi na siebie rycerzami w ujęciu FPP), ale tez oferował przyjemny, wciągający gameplay. Gra, która zadebiutowała na mocarnej Amidze 500 w 1986 roku była następnie przenoszona na inne platformy, m.in. na C64, Atari ST czy ZX Spectrum.
Na 40-lecie premiery tego klasyka zespól Black Tower Basement szykuje remake Defender of the Crown, w który zagramy już w 2026 roku.
Defender of the Crown: The Legend Returns zaoferuje tryb retro w którym zagramy w stylu dokładnie takim, jak na Amidze. Drugi tryb to "moduł królestwa", czyli udoskonalona szata graficzna, nowe mechaniki rozgrywki, proceduralnie generowane mapy i kilka poziomów trudności. Dostaniemy też tryb klasyczny, w którym gameplay pozostanie niezmieniony, ale oko będzie cieszyć nowa oprawa graficzna.
Tytuł już ma swoją zakładkę na Steam. Gra wyląduje również na PS5, XSX/XSS i Switch/Switch 2. Przy okazji polecam wpis o tym klasyku, który w 2016 roku zamieścili na blogu nasi czytelnicy.