Tego nie dopięto na ostatni guzik. Strona internetowa z Resident Evil Requiem przejęta przez... leakera
Capcom najwyraźniej tak bardzo skupił się na dopieszczaniu mrocznej atmosfery w Resident Evil Requiem, że ktoś w dziale marketingu zapomniał o podstawach higieny w sieci.
W grze, na jednym z komputerów należących do organizacji antyterrorystycznej, gracze wypatrzyli adres strony internetowej: NEWDAWN-capcom.com. Fani natychmiast rzucili się do przeglądarek, licząc na ukryty teaser nowej produkcji, ale zamiast tego odkryli... wielką pustkę. Okazało się, że japoński gigant nie zarejestrował tej domeny w prawdziwym świecie, co szybko wykorzystał jeden z czujnych internautów.
Szczęśliwym (i rozbawionym) właścicielem adresu stał się Gabe Follower, postać doskonale znana w środowisku fanów Valve i Gabe’a Newella. Za jedyne 15 dolarów przejął on kawałek cyfrowej przestrzeni, który w teorii powinien należeć do Capcomu. Zamiast jednak tworzyć tam fanowską stronę o zombie, Gabe przerobił ją na swoją wizytówkę. Obecnie pod tym adresem znajdziemy linki do jego kanału na YouTube, profilu na Twitterze czy Bluesky. W wywiadzie dla IGN przyznał, że zrobił to „dla żartu”, będąc w autentycznym szoku, że tak wielka korporacja zostawiła wolną furtkę.
Najciekawszy w tej historii jest jednak fakt, że Gabe Follower nie zamierza bawić się w cyfrowego pirata żądającego okupu. Zadeklarował on, że odda domenę Capcomowi całkowicie za darmo, jeśli tylko firma zdecyduje się do niego odezwać. To dość odświeżające podejście w świecie, w którym spekulanci potrafią wyciągać od korporacji tysiące dolarów za podobne pomyłki. Na ten moment twórcy Resident Evil milczą, prawdopodobnie analizując, jak mogło dojść do tak kuriozalnego niedopatrzenia w tytule, który bije rekordy popularności.
Ta sytuacja to kolejny dowód na to, że w 2026 roku granica między światem gry a rzeczywistością niemal nie istnieje. Deweloperzy muszą uważać na każdy detal, bo fani - jak widać - sprawdzą absolutnie wszystko, co pojawi się na ekranie. Zanim Capcom odzyska swoją „własność”, NEWDAWN-capcom.com pozostanie zabawnym pomnikiem internetowego sprytu i drobnej wpadki giganta.
Among the gibberish words on the BSAA's computer in RE9, there's a domain called “NEWDAWN-capcom . com” i tried searching it, but nothing came up. The only relation to “NEWDAWN” i could think of are “Through the Darkness” lyrics & Wesker's quotes in RE4R/RE5. #REBHFun pic.twitter.com/SRdn9rKZZn
— Resident Leo. (@RacconSurvivor) March 9, 2026
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Resident Evil Requiem.