Nowy Resident Evil nieprzypadkowo nie będzie adaptacją gier. Zach Cregger dostał czystą kartę
Nowy film z serii Resident Evil jest już na zaawansowanym etapie produkcji. Do premiery zostało mniej więcej pół roku, dlatego odpowiedzialne za niego osoby powoli zaczynają chętnie o nim mówić. Najnowszy wywiad nie tylko po raz kolejny potwierdza, że Zach Cregger nie szykuje ekranizacji znanych wydarzeń, ale i odsłania kulisy tej decyzji.
Zach Cregger zyskał sobie w ostatnim czasie spore zaufanie ze strony wytwórni filmowych. Dlatego, gdy pojawiła się możliwość przeniesienia serii Resident Evil po raz kolejny na wielki ekran, autor hitowego Weapons doskonale wiedział, że chce zrobić film, który będzie hołdował serii, nawiązywał do niej, a jednocześnie da przestrzeń na opowiedzenie własnej historii.
Reżyser i scenarzysta podjął się odważnego zadania, ponieważ otrzymał carte blanche. Oliver Berben, który od dwóch lat jest szefem Constantin Films – jednej z wytwórni produkującej film – w wywiadzie dla Deadline przyznał, że chce, by jego firma była postrzegana jako idealne miejsce do realizowania swoich odważnych pomysłów.
Rynek zmienia się gwałtownie, a ja chcę, aby twórcy widzieli w nas miejsce, gdzie ich wizje mogą ożyć. Traktujemy filmowców jak własność intelektualną. Poza istniejącymi prawami autorskimi w zakresie gier wideo, książek czy komiksów, największą siłą kreatywną, jaką można posiadać, jest filmowiec klasy AAA oraz projekt łączący tych twórców ze świetną obsadą i pomysłami – to jest nasz cel.
Właśnie dlatego montowany obecnie Resident Evil ma być realizacją autorskiej wizji. Berben wyjawił, że Zach Cregger dostał wolną rękę, co jest nie tylko oznaką zaufania do twórcy.
Jest daleki od wszystkiego, co kojarzy się z Resident Evil, a to dlatego, że Zach Cregger ma swój własny styl.
Dzięki Resident Evil przeżyliśmy niesamowitą podróż z jednym z najpopularniejszych międzynarodowych IP, które przez lata zarobiło ponad miliard dolarów. Teraz nie tylko szykujemy nowy pomysł na historię, ale także chcemy dać nowemu pokoleniu możliwość wzięcia marki we własne ręce i stworzenia czegoś innego.
Czy był to dobry pomysł i nowy Resident Evil okaże się kasowym przebojem? Dowiemy się tego 18 września, gdy film wejdzie do kin.