Zabił byłą dziewczynę. Teraz żałuje i płacze przed policjantami, bo... przez więzienie nie zagra w GTA 6
Robert Richens, 35-letni mieszkaniec Oksfordu, podczas aresztowania za morderstwo swojej byłej partnerki, Rachael Vaughan, wzbudził powszechne oburzenie swoim zachowaniem.
Zamiast wykazać skruchę z powodu odebrania życia drugiemu człowiekowi, mężczyzna zaczął płakać przed funkcjonariuszami, martwiąc się, że przez pobyt w więzieniu nie weźmie udziału w premierze Grand Theft Auto 6. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery policyjne, a nagranie ujawniono niedawno, co wywołało falę komentarzy na temat braku empatii sprawcy.
Podczas zatrzymania Richens otwarcie przyznał się do czynu, nazywając go nieszczęśliwym wypadkiem, jednak nagrania pokazują, że jego największym zmartwieniem była niemożliwość zagrania w nową produkcję Rockstar Games. Gdy policjant próbował go uspokoić, twierdząc, że do premiery gry zostało jeszcze sporo czasu, oskarżony odparł, że zdaje sobie sprawę z grożącego mu dożywocia. W przypływie szczerości dodał nawet, że zamiast dzwonić pod numer alarmowy, mógł próbować ucieczki, co tylko potwierdziło jego egoistyczne podejście do całej sytuacji.
Ostatecznie sąd w Oksfordzie nie znalazł okoliczności łagodzących i skazał Richensa na dożywocie, wyznaczając minimalny okres odbywania kary na 16 lat i jeden miesiąc. Śledczy prowadzący sprawę nazwali działania mężczyzny bezdusznymi, podkreślając, że ofiara została zaatakowana w miejscu, w którym powinna czuć się najbezpieczniej, czyli we własnym domu. Wyrok oznacza, że obawy skazanego o pominięcie debiutu GTA 6 okazały się w pełni uzasadnione, choć biorąc pod uwagę powagę popełnionej zbrodni, był to najmniej istotny aspekt tej tragicznej historii.
A British man got arrested for murdering his ex-girlfriend, and the first thing he worried about was missing GTA 6.
— GTA 6 Countdown ⏳ (@GTAVI_Countdown) February 8, 2026
He eventually got a life sentence with a minimum term of 16 years, right around GTA 7. pic.twitter.com/GSlllwWXdE