Pokaz za kilka godzin, a już setki czekających. Highguard zbudowało niesamowity hype premierowy
Jeszcze tydzień temu śmialiśmy się z Highguard, a teraz setki graczy wyczekuje premierowego pokazu rozgrywki.
Choć od czasu nieszczęsnego pokazu na The Game Awards 2025 gra była niemal wyłącznie obiektem kpin i porównań do pechowego Concord, rzeczywistość tuż przed premierą wygląda zgoła inaczej. Na wiele godzin przed planowanym startem oficjalnego streamu, w poczekalni na YouTube zgromadziły się setki osób. To fascynujące zjawisko - projekt, który po debiucie utonął w morzu negatywnych komentarzy i "łapek w dół", nagle wygenerował autentyczną ekscytację (lub przynajmniej ogromną, chorobliwą ciekawość).
Trudno się dziwić początkowemu sceptycyzmowi - Highguard zajął finałowy slot na TGA, miejsce zarezerwowane dla największych hitów, co po zapowiedziach od Larian czy nowych RPG-ów z uniwersum Star Wars odebrano jako ogromne rozczarowanie. Przez tygodnie studio Wildlight Entertainment milczało, a jedynym głosem promującym tytuł był Geoff Keighley. Jednak dzisiejszy pokaz ma szansę być rozgrzeszeniem dla twórców. Deweloperzy zapowiedzieli kompletny deep dive w gameplay, szczegółowe omówienie mechanik oraz prezentację planów na pierwszy rok rozwoju tej darmowej strzelanki.
W wirtualnej kolejce, gdzie rano czasu polskiego czekało stabilnie od 200 do 300 osób, toczą się zażarte dyskusje. Fani zauważają, że sukces Marvel Rivals udowodnił, iż gracze wcale nie są zmęczeni hero shooterami, o ile te oferują unikalną frajdę. Podejście oczekujących na pokaz mający odbyć się o godzinie 19:00 jest pragmatyczne: gra nie musi być arcydziełem, byle była po prostu dobra i dawała radość z rozgrywki.