Fable zachwyca graczy z niespodziewanego powodu. Gracze chcą wcielić się w nietypową rolę
Fable ekscytuje graczy nie tylko z powodu nadciągającej historii, wielkiego świata i za sprawą rozwoju głównego bohatera. Wielu zainteresowanych chce wcielić się w dość nietypową rolę.
Od ostatniej prezentacji Fable jest chwalone wyjątkowo mocno - gracze czują, że Playground Games naprawdę dowozi pełnoprawny, oczekiwany powrót do Albionu. Mamy dostać duży, otwarty świat, możliwość tworzenia własnego bohatera, masę magii i klasyczne dla serii potwory, więc hype rośnie z dnia na dzień. Problem w tym, że społeczność... i tak znalazła sobie zupełnie inny „największy hit” tej zapowiedzi.
Bo o ile jedni dyskutują o walce, klimacie i humorze, tak internet dosłownie oszalał na punkcie opcji kupowania nieruchomości. W Fable będzie można wykupywać domy i biznesy w Albionie, wynajmować je, a nawet (jeśli będziecie wystarczająco bogaci) stać się właścicielem właściwie wszystkiego.
I to właśnie ta możliwość, dość absurdalna jak na RPG, najbardziej rozgrzała fanów, którzy już żartują, że to „szczyt fantasy”, bo gdzie indziej dostajesz szansę na zostanie landlordem z prawem do podnoszenia czynszu i wyrzucania lokatorów.
Można powiedzieć, że Fable jest grą RPG fantasy, ponieważ można w niej zostać landlordem.
You can tell Fable is a fantasy role-playing game because in it you can become a landlord
— Very AFK (@Cromwelp) January 22, 2026
Co najlepsze, temat podchwycili nawet branżowi ludzie i dziennikarze. W sieci krążą cytaty w stylu „najbardziej złowrogą istotą w Albionie będzie landlord”, a inni otwarcie zapowiadają, że zamierzają zostać „najgorszym landlordem w historii Fable”. Wygląda więc na to, że w 2026 roku nie tylko będziemy ratować świat i tłuc przeciwników, ale też… prowadzić najbrutalniejszą symulację eksmisji w jednym z najbardziej kultowych RPG-ów Microsoftu.