Masakra na rynku dysków? Drożeją nie tylko SSD, ale także przestarzałe HDD o kilkadziesiąt procent
Rynek podzespołów komputerowych zmaga się z falą dotkliwych podwyżek, które uderzają w portfele konsumentów.
Choć kryzys cenowy początkowo kojarzono głównie z nośnikami półprzewodnikowymi, najnowsze dane wskazują, że problem dotyczy również tradycyjnych dysków twardych (HDD). Średnia cena dysków mechanicznych wzrosła o 46% w ciągu zaledwie ostatnich czterech miesięcy. Zjawisko to jest efektem domina wywołanego ogólnobranżowymi niedoborami pamięci, które zaczęły wpływać na sektory wcześniej uważane za stabilne.
Sytuacja dysków SSD jest jeszcze trudniejsza - w tym samym czteromiesięcznym okresie ich ceny skoczyły średnio o 76%, a w przypadku modeli o dużej pojemności wzrost wyniósł ponad 74%. Głównym winowajcą w przypadku nośników półprzewodnikowych jest trwający deficyt kości NAND, napędzany ogromnym boomem na rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji.
Z kolei w przypadku dysków HDD, które niemal nie wykorzystują krzemu do przechowywania danych, drastyczne podwyżki wynikają przede wszystkim z problemów w łańcuchu dostaw oraz nagłego wzrostu popularności tego formatu w ostatnich miesiącach.
Analiza rynku pokazuje, że podwyżki cen HDD wahają się od 23% do nawet 66%, w zależności od konkretnego modelu:
- Toshiba Cloud-Scale Capacity (22 TB): odnotowała rekordowy wzrost o 66%.
- Seagate IronWolf Pro NAS (16 TB): cena tego modelu wzrosła o 23%, co było najniższym wynikiem wśród analizowanych produktów.
- Wpływ na konsole: rosnące koszty pamięci masowej uderzają nie tylko w użytkowników PC, ale również w sektor konsol do gier.
Obecna sytuacja sprawia, że samodzielne składanie komputera staje się trudniejsze i bardziej kosztowne niż kiedykolwiek wcześniej, a niektóre warianty dysków kosztują obecnie dwukrotnie więcej niż kilka miesięcy temu. Eksperci przewidują, że ze względu na trwający kryzys, ceny sprzedaży gotowych zestawów PC wzrosną w tym roku o 8% do 9%.