Zero Escape: The Nonary Games

Zero Escape: The Nonary Games

8,8
12 oceny

Ocena wg platformy:

PS4 8.7
PC 9.0
PS Vita 8.5

Grałem, moja ocena:

Grałem na:

Grę ukończyłem w (godziny):

Pole nieobowiązkowe

Ocena zapisana

Zmień
Producent:
Aksys Games
Wersja językowa:
Brak wsparcia języka polskiego angielska
Gatunek:
Przygodowa
Śr. czas:
55 godzin
Premiery
Świat:
24.03.2017
Europa:
24.03.2017
Producent:
Aksys Games
Wersja językowa:
Brak wsparcia języka polskiego angielska
Gatunek:
Przygodowa
Śr. czas:
55 godzin
Premiery
Świat:
24.03.2017
Europa:
24.03.2017

Recenzja redakcji

Recenzja: Zero Escape: The Nonary Games (PS4)
Zdjęcie Laughter

Laughter

9.0
Recenzja: Zero Escape: The Nonary Games (PS4)
PS4

Zero Escape: The Nonary Games - opis gry

Zero Escape: The Nonary Games to składanka, którą tworzą dwie pierwsze części trylogii Zero Escape - 999: Nine Hours, Nine Persons, Nine Doors i Zero Escape: Virtue's Last Reward. Za jej produkcję odpowiadała firma Spike Chunsoft. Składanka ukazała się na PlayStation 4 i PlayStation Vita.

Obie gry, pomimo różnic, posiadają wspólne charakterystyczne cechy odbijające się i na fabule, i na rozgrywce. Pewne motywy są wspólne. W obu przypadkach śledzimy poczynania dziewiątki nieszczęśników, którzy zostali porwani i uwięzieni przez tajemniczego gościa nazywanego Zero. Muszą oni brać udział w różnych wyzwaniach, a jeśli tego nie zrobią czeka ich śmierć. Po co, dlaczego? Na to pytanie odpowiedź musimy znaleźć sami. Głównym bohaterem 999 jest Junpei, na pozór zwyczajny młody chłopak, który pewnego razu budzi się na pokładzie tajemniczego statku rejsowego, z kolei w VLR wchodzimy w buty Sigmy, studenta (także na pozór zwyczajnego). Ten budzi się jednak w opuszczonym (jakby) magazynie.

Obie gry to gry przygodowe, w których przewija się sporo tekstu, ale w odróżnieniu od standardowych visual novel są tu także interaktywne elementy sprowadzające się do rozwiązywania różnych (często naprawdę wymyślnych) łamigłówek. Rozgrywkę można podzielić na dwie części: pierwsza to fabularne scenki, druga to zagadki. W międzyczasie podejmujemy także decyzje rzutujące na bieg narracji, od których zależy to, kto przeżyje, a kto nie (bo nie może przeżyć każdy). Dodać należy, iż nie ma szansy, żebyśmy właściwie (kanoniczne) zakończenie zobaczyli za pierwszym podejściem. W 999 w najlepszym razie zobaczymy je za drugim, w VLR z kolei na przejście czeka wiele odnóg fabularnych oraz wprowadzono tam patent z dwoma rozwiązaniami każdej zagadki - jedno łatwiejsze a drugie trudniejsze do rozgryzienia. Aby zobaczyć najlepsze zakończenie, wszystkie je trzeba zaliczyć w ten drugi sposób (do zaliczonych zagadek można wracać w każdej chwili).

The Nonary Games nie wprowadza niczego nowego jeśli chodzi o zawartość. Skupiono się na oprawie graficznej i zmodyfikowaniu interfejsu (obie gry stworzono pierwotnie z myślą o ekranach dotykowych). Dostępne są również dwie ścieżki dźwiękowe - japońska i angielska.

Wideo - Zero Escape: The Nonary Games

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych