Piątkowa GROmada #491 - Sąsiedztwo z gliny, czyli kilka słów o The Neverhood
Motywem przewodnim dzisiejszej opowieści jest tytuł unikatowy ze względu na styl graficzny - od firmy założonej przez gościa, co stworzył robaka w stroju kosmicznych. Przygotujmy więc plastelinę oraz glinę, bo to przyda się podczas opowieści o The Neverhood.
Witam was w ramach kolejnego odcinka Piątkowej GROmady, gdzie tym razem opowiem o historii powstania Neverhood od studiów Neverhood oraz Riverhillsoft. Produkcja jest przedstawicielem gatunku gier przygodowych, gdzie stworek z materiału wyjętego z plastyki musi dowiedzieć co się stało i dlaczego. Sprawdźmy więc tą opowieść i spróbujmy zrozumieć co wspólnego z nią ma pewien znany reżyser oraz technika animacja luźno tłumaczona jako glinowanie.
Sąsiedztwo z gliny

Historia ta ma swój odległy początek w 1988 roku, kiedy to Doug TenNapel opracował mające 17 obrazów artystyczne przedstawienie "A Beautiful Day in the Neverhood" (pl. Piękny dzień w Neverhood). Przedstawiało ono glinianą okolicę z ludzikami robiącymi jakieś rzeczy w sąsiedztwie. Na dalsze przeistoczenie tego w coś więcej Doug czekał do 1995 roku, kiedy to - po opracowaniu m. in. Earthworm Jima - odchodzi z Shiny Entertainment, a za przyczynę część podaje jego niezadowolenie z prowadzenia firmy przez Davida Perry'ego. Szczęśliwie zbiegło się to z targami E3, gdzie mógł ogłosić powstanie swojej firmy oraz projektu nad jakim pracuje. Jednak nie to było koniecznym pchnięciem sprawy do przodu, a Dreamworks Interactive. Firma założona niedługo wcześniej przez Stevena Spielberga szukała bowiem pozytywnie specyficznych projektów.

I takim właśnie od samego początku było The Neverhood - grą unikatową nie tyle pod względem treści, a jej prezentacji. Bo gdy większość firm rozmyślała o bardzo rozbudowanej technologii oraz grafice, The Neverhood oparło się o technikę animacji slow-motion znaną jak claymation (polskiego odpowiednika nie znalazłem, najbliżej jest glinowanie). W dużym skrócie polega ona na wykonaniu scenerii z gliny, czasem także z wykorzystaniem szkieletu (na który to nakłada się glinę). W przypadku The Neverhood mówi się o 3-3,5 tony surowca najpierw rozgrzanego do stanu płynnego, a następnie nakładanego na szkielet za pomocą szpatułki. Nie był to jedyny element scenerii, ponieważ zbudowano system trakcyjny i ona wykonywała zdjęcia, które następnie przenoszono do świata cyfrowo i animowano. Wszystko po to, aby nie wdrażać skomplikowania technologicznego i pozostać - jak to ujął Edward Schofield (Animacja) - "low tech".

A jeśli chodzi o opowiedzianą historię i jej inspirację, to można to o ironio uznać za wczesny przykład gry o inspiracji religijnej. Bowiem jak przyznał współodpowiedzialny za historię Mark Lorenzen (obok niego podaje się także wspomnianego wcześniej Douga oraz Dale'a Lawrence')a, inspiracją była Biblia. A dokładnie historia z Księgi Rodzaju z cząstki opowiadającej o powstaniu i upadku człowieka. Dzięki temu The Neverhood stał się grą mówiącą o szukaniu własnego "ja" oraz decydowaniu o tym co dobre a co złe, gdzie postacie był albo śmieszne albo bardzo śmieszne. Że względu na ograniczony budżet deweloper nie zatrudnił zewnętrznych aktorów, a skorzystał z pomocy głosów pracowników studia. Później je modyfikując za pomocą zewnętrznych programów. Ogólnie dźwięk także wyróżniał się na tle tego co było znane w okresie, co miało być zagwarantowane niemal groteskowe efekty dźwiękowe i muzykę Terry'ego Scotta Taylora (frontman m. in. Daniel Atmos i promoto chrześcijańskiego rocka)

I tak w 1996 roku ukazał się The Neverhood - początkowo tylko na PC, lata później dostał konwersję na PlayStation od Riverhillsoft. Gra w swojej pierwszej wersji spotkała się z bardzo ciepłym odbiorem, zyskując status kultu, kontynuację oraz duchowych następców. I na tym kończy się opowieść o powstawaniu The Neverhood - gry bez cienia przesady wyjątkowej. Głodnym wiedzy zostawiam źródełka i do następnego.
The Neverhood (mobygames.com), 2026
Ankieta
Przypominajka co do ankiety.
- Ankiety związane z grami - dwie propozycja w komentarzu do mojego komentarza i opcja z największą liczbą plusów wygrywa. W przypadku remisu ja decyduję. :)
- Ankiety związane z tematami historycznymi: WY proponujecie takie tematy, a następnie ja wybiorę do omówienia biorąc pod uwagę to, czy był (jak nie jesteście pewni, prywatna wiadomość i rozwiążę wątpliwości) oraz jego popularność wśród innych. Dla systematyki, propozycje proszę pisać w odpowiedzi do mojego pierwszego komentarza.
Wyniki ankiety
