Play MORE #194 - Forza Horizon 6

BLOG RECENZJA GRY
13V
user-49414 main blog image
drunkparis | Dzisiaj, 12:40

Seria wyścigowa od Playground Games przez ostatnią dekadę stała się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla gier arcade. Szósta część nie stawia jednak na rewolucję, lecz na rozwinięcie i dopracowanie sprawdzonej formuły. Twórcy skupili się na szlifie oraz kompletności, rozwijając fundamenty, które od lat definiują sukces serii.

 

 

Narracja nigdy nie była najmocniejszym filarem serii i trudno uznać to za zaskoczenie — w przypadku gier wyścigowych fabuła zazwyczaj pełni rolę dodatku, a nie głównej atrakcji. Pod tym względem najnowsza odsłona nie próbuje zmieniać utartego schematu. Akcja przenosi graczy do Japonii, gdzie ponownie trafiamy na Festiwal Horizon, a całość spaja kilka lekkich wątków narracyjnych przewijających się w tle wydarzeń. Nie jest to jednak produkcja, która stawia na emocjonalną historię czy rozbudowaną opowieść. Rdzeniem doświadczenia pozostaje to, co od lat definiuje serię — ryk silników, zapach palonej gumy i kolekcja wyjątkowych samochodów. W tych elementach gra czuje się jak ryba w wodzie.

Podobnie jak w poprzednich odsłonach, początek zabawy pełni rolę krótkiego wprowadzenia do festiwalu. Przez pierwsze minuty twórcy prowadzą gracza przez serię efektownych pokazowych wyścigów, pozwalając zasiąść za kierownicą przygotowanych wcześniej maszyn. Następnie przychodzi czas na stworzenie własnego awatara i tutaj trudno mówić o większych zmianach względem piątej części. System kreatora postaci nadal opiera się na kilku gotowych presetach twarzy, przez co możliwości pełnej personalizacji pozostają ograniczone. Jednocześnie gra oferuje szeroki wybór fryzur, ubrań, akcesoriów czy elementów personalizacji związanych z niepełnosprawnością — w tym protez, które od pewnego czasu stały się już naturalnym elementem serii. Zdecydowanie bardziej dyskusyjnie wypada natomiast obecność wyboru zaimków. W kontekście gry wyścigowej jest to funkcja mająca raczej marginalne znaczenie i trudno oprzeć się wrażeniu, że pozostaje dodatkiem wpisującym się w obecne standardy projektowania współczesnych produkcji.

Na sam koniec pozostaje jeszcze wybór pierwszego samochodu spośród trzech przygotowanych propozycji oraz rozpoczęcie pierwszych zawodów na drodze do ukończenia całego festiwalu. Również i tutaj twórcy trzymają się dobrze znanego schematu. Już od pierwszych minut trudno znaleźć element, który mógłby realnie zaskoczyć weteranów serii — otwarcie stawia przede wszystkim na bezpieczne i sprawdzone rozwiązania.

RECENZJA W YOUTUBE

Jeśli chodzi o samą rozgrywkę, gra bardzo szybko daje do zrozumienia, że nie zamierza burzyć fundamentów budowanych przez lata. Szósta odsłona rozwija sprawdzoną formułę, skupiając się przede wszystkim na usprawnieniach oraz korekcie elementów, które w poprzednich częściach zaczęły tracić swój charakter.

Jednym z największych problemów ostatnich edycji — szczególnie czwartej części — było stopniowe zanikanie poczucia progresji. Festiwal stał się zbyt przyjaznym i pozbawionym wyraźnego celu miejscem, a gracz niemal od początku funkcjonował w roli największej gwiazdy wydarzenia. W efekcie brakowało satysfakcji płynącej z budowania własnej pozycji i stopniowego rozwoju kariery. Szóstka wyraźnie próbuje naprawić ten problem, inspirując się rozwiązaniami z wcześniejszych odsłon. Powracają charakterystyczne kolorowe bransoletki, a droga na szczyt festiwalu ponownie wymaga zaangażowania. Tym razem rozpoczynamy przygodę jako początkujący uczestnik wydarzenia, który poprzez kolejne zwycięstwa i zdobywane punkty stopniowo buduje swoją reputację. To z pozoru niewielka zmiana, jednak wyraźnie wpływa na motywację gracza i sprawia, że progres ponownie staje się jednym z kluczowych filarów rozgrywki. Pomijając jednak samą wersję Deluxe, która dodaje kilka supersamochodów, system rozwoju mógłby zostać jeszcze nieco bardziej ograniczony, by lepiej podkreślić poczucie stopniowego awansu.

Przebudowany system progresji przełożył się również na atmosferę samych wyścigów. Starsi gracze mogą pamiętać, że druga część serii stawiała znacznie większy nacisk na rywalizację i sportowe emocje. Tutaj wyraźnie czuć próbę powrotu do tamtego podejścia. Istotną rolę odgrywa ulepszona sztuczna inteligencja Drivatarów. Rywale nie pełnią już jedynie funkcji ruchomych przeszkód na trasie — aktywnie walczą o pozycje, popełniają błędy, reagują na sytuację na drodze i potrafią zachowywać się znacznie agresywniej podczas walki o każdy metr. Dzięki temu wyścigi zyskały więcej dynamiki i potrafią dostarczyć znacznie większych emocji.

Równolegle pojawiło się kilka nowości związanych z personalizacją oraz systemami pobocznymi. Jedną z nich jest możliwość projektowania własnego garażu. To opcja skierowana głównie do osób ceniących kolekcjonerski charakter serii i pozwalająca dowolnie aranżować przestrzeń przy pomocy dekoracji oraz dodatkowych elementów wyposażenia. Trudno jednak traktować tę funkcję jako istotną zmianę wpływającą na sam rdzeń zabawy. Znacznie ciekawiej prezentuje się nowa klasa samochodów — R — skupiająca najmocniejsze i najbardziej ekstremalne maszyny dostępne w grze. Przebudowano również klasyfikację pojazdów, przesuwając limity punktowe poszczególnych segmentów. Dla przykładu maksymalny pułap klasy A wynosi teraz 700 punktów zamiast 800 znanych z poprzedniej odsłony. W praktyce nie wpływa to znacząco na balans rozgrywki, a system tuningu pozostaje równie dobrze wykonany jak wcześniej. Eksperymentowanie z częściami, dopracowywanie ustawień i sprawdzanie efektów na trasie nadal należy do najmocniejszych aspektów całej produkcji.

 

Dużą rolę tradycyjnie odgrywa także komponent sieciowy. Jazda w pojedynkę nadal potrafi dostarczyć sporo frajdy, jednak seria od lat najlepiej działa podczas wspólnej zabawy z innymi graczami. Konwoje umożliwiają udział w wyścigach, pokazach oraz nowych zawodach Rush. Wśród nowości znalazły się również wyścigi Touge inspirowane japońską kulturą motoryzacyjną. Choć ich podstawą pozostają pojedynki jeden na jednego, nic nie stoi na przeszkodzie, aby uczestniczyć w nich w większej grupie. Nowe rozdziały pokroju Day Trips czy Drift Club również wspierają zabawę wieloosobową, a całość uzupełnia szeroka oferta klasycznych aktywności online.

Powracają także dobrze znane tryby, takie jak Eliminator oraz Hide and Seek. Tym razem więcej uwagi poświęcono jednak jakości samej rywalizacji. Deweloperzy podjęli próbę ograniczenia problemu agresywnej jazdy i celowego taranowania innych uczestników wyścigów. Usprawniony system kolizji skuteczniej reaguje na nieuczciwe zachowania, dzięki czemu sieciowe potyczki stały się zwyczajnie bardziej komfortowe. Nie zabrakło również trybu Rivals, który tradycyjnie pozostaje świetnym miejscem dla graczy nastawionych na rywalizację o jak najlepsze czasy.

Projekt świata pozostaje natomiast jednym z najmocniejszych elementów całej produkcji. Playground Games przygotowało bez wątpienia jedną z najbardziej dopracowanych map w historii serii. Jej największą zaletą okazuje się nie sam rozmiar, lecz sposób zaprojektowania przestrzeni. Zamiast pełnić funkcję prostego połączenia pomiędzy punktami, drogi same w sobie stały się integralną częścią zabawy. Każdy zakręt, odcinek szutrowy czy fragment autostrady sprawia wrażenie miejsca stworzonego z myślą o konkretnym stylu jazdy. Równie istotna okazuje się różnorodność środowisk. Obszary miejskie, leśne, górskie i nadmorskie rozmieszczono w sposób zachęcający do eksperymentowania z różnymi klasami pojazdów. Ważnym elementem pozostaje także silne osadzenie świata gry w estetyce Japonii i szerzej rozumianej kulturze Azji Wschodniej.

Sama decyzja o przeniesieniu Festiwalu Horizon do Japonii była od lat jedną z najczęściej pojawiających się próśb fanów. Tokio i otaczające je regiony zostały wykonane z dużą dbałością o detale. Neonowe ulice odbijające się w mokrym asfalcie, tradycyjne dzielnice, kwitnące drzewa sakury czy kręte trasy wokół góry Fuji skutecznie budują atmosferę miejsca. Największe wrażenie robi jednak płynne połączenie miejskiej przestrzeni z bardziej naturalnymi obszarami mapy, dzięki czemu świat sprawia wrażenie spójnego i naturalnego.

Powracają również pory roku, jednak tym razem nie ograniczają się jedynie do zmian wizualnych. Warunki atmosferyczne wpływają na sposób prowadzenia pojazdów i zmieniają charakter eksploracji. Te same drogi potrafią oferować zupełnie inne doświadczenia zależnie od sezonu, a część lokacji pozostaje dostępna wyłącznie w określonych porach roku. Rozwinięto także narzędzia kreatywne. Do dyspozycji oddano nową wersję systemu Blueprint, rozbudowany EventLab oraz możliwość zakupu nieruchomości i większych działek. Pozwala to projektować własne trasy, tworzyć niestandardowe wydarzenia i dzielić się nimi ze społecznością, dodatkowo wydłużając żywotność całej produkcji.

Oprócz wydarzeń Horizon, podczas podróży po Japonii można również zdobywać liczne przedmioty kolekcjonerskie. Wśród nich znajdują się między innymi bilbordy oraz maskotki — obu rodzajów przygotowano po 200 sztuk. Bilbordy zapewniają punkty Horizon Festival, natomiast maskotki nagradzają gracza punktami Discover Japan. Ciekawym rozwiązaniem jest zróżnicowanie wyglądu maskotek w zależności od regionu Japonii, co dodatkowo podkreśla lokalny charakter świata gry. Bilbordy wypadają pod tym względem nieco słabiej, ponieważ w większości przypadków wykorzystują ten sam projekt graficzny.

W grze osadzonej w tak charakterystycznym i klimatycznym kraju jak Japonia ważna jest nie tylko sama rywalizacja, ale również możliwość bliższego poznania otoczenia. Właśnie temu służą sekcje fabularne. Na mapie dostępne są specjalne wyścigi fabularne podzielone na kilka etapów, podczas których eksplorujemy różne regiony Japonii i uczestniczymy w krótkich historiach związanych z lokalnymi bohaterami oraz kulturą motoryzacyjną. Po rozpoczęciu jednej części fabularnej jej kontynuacja zostaje oznaczona na mapie, co zachęca do dalszego odkrywania świata gry. Za ukończenie kolejnych etapów otrzymujemy również specjalne pieczątki.

Twórcy zadbali także o dodatkowe aktywności dla osób, które chcą na chwilę odpocząć od klasycznych wyścigów. Jedną z nich są misje związane z dostawą jedzenia. Realizując zlecenia, zwiększamy swoją reputację, a jednocześnie możemy doświadczyć spokojniejszej strony rozgrywki i swobodniej eksplorować mapę.

Jednym z najbardziej lubianych systemów w Forza pozostaje Wheelspin. Gra oferuje dwa rodzaje losowań: standardowy oraz super. Podstawowa wersja zapewnia jedną nagrodę, natomiast super pozwala zdobyć aż trzy nagrody jednocześnie. Losowania można otrzymywać między innymi za awansowanie na kolejne poziomy, wykonywanie misji czy zakup wybranych posiadłości. Niektóre domy zapewniają dodatkowe losowanie przy każdym logowaniu do gry. Posiadacze członkostwa VIP mogą natomiast liczyć na cotygodniowe nagrody w postaci super losowań.

Kolejnym interesującym dodatkiem są specjalne punkty sprzedaży rozmieszczone na mapie. W takich miejscach można kupić wybrane pojazdy w obniżonych cenach, co stanowi przyjemne urozmaicenie standardowego systemu zakupu samochodów. Twórcy zadbali również o możliwość odbycia jazdy próbnej przed podjęciem decyzji o zakupie. To rozwiązanie sprawdza się bardzo dobrze, ponieważ zamiast kierować się wyłącznie statystykami czy ceną, można samodzielnie przetestować pojazd i ocenić, czy odpowiada naszemu stylowi jazdy.

Na mapie widoczne są również charakterystyczne fioletowe okręgi związane z systemem samochodów skarbów. W menu pauzy przygotowano osobną zakładkę poświęconą tym unikalnym pojazdom. Zadaniem gracza jest odnajdywanie ich lokalizacji poprzez analizowanie kolejnych wskazówek. Wraz z niszczeniem przedmiotów kolekcjonerskich odblokowują się nowe podpowiedzi, które stopniowo prowadzą do odkrycia konkretnego samochodu. Ostatecznie można nawet zobaczyć zdjęcie poszukiwanego pojazdu, co znacząco ułatwia dalsze poszukiwania. Sam proces odnajdywania samochodów skarbów potrafi być wymagający, jednak satysfakcja z ich odkrywania wynagradza poświęcony czas. Dodatkową motywacją pozostaje możliwość późniejszej renowacji oraz modyfikacji odnalezionych aut, co nadaje całemu systemowi bardziej kolekcjonerski charakter.

W grze wyścigowej fundamentem całego doświadczenia pozostaje model jazdy. Nawet najbardziej imponująca oprawa graficzna nie zdoła utrzymać zainteresowania odbiorcy, jeśli prowadzenie pojazdów okaże się pozbawione odpowiedniej przyjemności. Najnowsza odsłona Forzy bardzo dobrze zachowuje proporcje między tymi elementami. Samochody poruszają się płynnie, układ sterowania reaguje bez opóźnień, a zachowanie pojazdów pozostaje czytelne zarówno podczas gwałtownego przyspieszania, jak i przy wysokich prędkościach. Twórcom udało się po raz kolejny znaleźć złoty środek pomiędzy zręcznościowym charakterem rozgrywki a poczuciem pełnej kontroli nad autem.

Na uwagę zasługuje fakt, że frajda z jazdy nie została zarezerwowana wyłącznie dla najmocniejszych maszyn. Również słabsze konstrukcje potrafią dostarczyć wielu emocji, zwłaszcza na krętych drogach lub podczas spokojnego przemierzania otwartego świata. Dzięki temu każda kategoria pojazdów ma własny charakter i oferuje odmienne wrażenia za kierownicą. Nie zabrakło również rozbudowanych opcji konfiguracji asyst oraz systemów wspomagających kierowcę. Podobnie jak w poprzednich częściach serii, ograniczenie liczby ułatwień oraz zwiększenie poziomu trudności przekłada się na wyższe nagrody finansowe. Mechanizm ten skutecznie motywuje do stopniowego rozwijania umiejętności i lepszego poznawania niuansów modelu jazdy.

System modyfikacji pojazdów pozostaje jednym z najmocniejszych elementów całej produkcji. Rozbudowany tuning pozwala szczegółowo wpływać na osiągi samochodów, oferując ogromne możliwości dostosowania ich do indywidualnych preferencji. Pojazdy podzielono na klasy D, C, B, A, S1, S2 oraz R, a wyższe oznaczenia zazwyczaj wiążą się z większym potencjałem osiągów. Warto jednak pamiętać, że skuteczny tuning nie sprowadza się wyłącznie do podnoszenia mocy silnika. Nieprzemyślane modyfikacje mogą negatywnie odbić się na stabilności prowadzenia i sprawić, że samochód stanie się mniej przewidywalny. Najlepsze rezultaty osiąga się poprzez odpowiednie zbalansowanie wszystkich parametrów. Nadmierne inwestowanie w jeden aspekt przy jednoczesnym zaniedbaniu przyczepności czy układu hamulcowego często prowadzi do pogorszenia właściwości jezdnych. Dzięki temu system wymaga od gracza pewnej wiedzy oraz zachęca do eksperymentowania z różnymi konfiguracjami. Osoby preferujące prostsze rozwiązania mogą skorzystać z funkcji automatycznego ulepszania pojazdów, która sprawdza się szczególnie na początku zabawy, choć zazwyczaj nie dorównuje ręcznie przygotowanym ustawieniom.

Poza zmianami mechanicznymi produkcja oferuje również szeroki zakres personalizacji wizualnej. Możemy modyfikować kolorystykę nadwozia, projektować własne malowania lub korzystać z projektów udostępnionych przez społeczność. System pozwala także publikować własne prace, co dodatkowo wzmacnia kreatywny wymiar rozgrywki. Choć tworzenie skomplikowanych wzorów wymaga czasu i cierpliwości, swoboda w dostosowywaniu wyglądu pojazdów pozostaje jedną z największych zalet serii. Od tablic rejestracyjnych i kolorów lakieru po zaawansowane projekty graficzne — niemal każdy element można dopasować do własnych upodobań.

Studio oddało do dyspozycji graczy aż 618 samochodów, co przekłada się na niezwykle bogatą reprezentację różnych segmentów motoryzacji. W garażu znalazło się miejsce zarówno dla klasycznych modeli sportowych, jak i samochodów terenowych czy współczesnych supersamochodów. Tak szeroki wybór sprawia, że praktycznie każdy znajdzie maszyny odpowiadające własnemu stylowi jazdy. Co więcej, liczba dostępnych pojazdów prawdopodobnie będzie rosła wraz z kolejnymi aktualizacjami i dodatkami DLC, co dodatkowo zwiększy długowieczność produkcji.

Pod względem oprawy wizualnej tytuł utrzymuje bardzo wysoki poziom, choć trudno mówić o przełomie względem poprzedniej części. Studio skupiło się przede wszystkim na dopracowaniu istniejącej technologii i zwiększeniu szczegółowości otoczenia zamiast na całkowitej przebudowie silnika. Efekt końcowy pozostaje jednak imponujący, a wirtualna Japonia wielokrotnie zachwyca klimatem oraz różnorodnością krajobrazów.

Największe zmiany względem Forza Horizon 5 widoczne są właśnie w konstrukcji świata. Japonia oferuje bardziej zróżnicowane i gęściej zabudowane środowisko niż Meksyk z poprzedniej odsłony. Wąskie miejskie uliczki, neonowe dzielnice inspirowane Tokio, górskie serpentyny czy spokojne wiejskie trasy tworzą bardziej kameralną i autentyczną przestrzeń. Dzięki temu eksploracja sprawia wrażenie naturalniejszej, a świat gry wydaje się znacznie bardziej spójny.

Ulepszeń doczekały się także modele samochodów. Pojazdy prezentują wyższy poziom szczegółowości, zwłaszcza pod względem odbić światła, jakości lakieru oraz odwzorowania wnętrz. Szczególnie dobrze wypada system oświetlenia podczas nocnych przejazdów. Refleksy neonów odbijające się od mokrego asfaltu i karoserii tworzą niezwykle efektowne sceny. Widocznie zwiększono również gęstość ruchu ulicznego oraz liczbę detali obecnych przy drogach, co pozytywnie wpływa na poczucie obecności w żyjącym świecie. Korzystnie prezentują się także efekty pogodowe. Deszcz, mgła i zmieniające się pory dnia skutecznie zmieniają charakter poszczególnych regionów. Szczególne wrażenie robią górskie trasy podczas opadów oraz nocne przejazdy przez miasta, które miejscami przywodzą na myśl estetykę japońskich filmów motoryzacyjnych i kultury street racingu.

Mimo licznych usprawnień fundament technologiczny pozostał bardzo zbliżony do tego znanego z Forza Horizon 5. Animacje, interfejs użytkownika czy część wykorzystywanych zasobów sprawiają raczej wrażenie gruntownego liftingu niż pełnoprawnego skoku generacyjnego. Osoby oczekujące spektakularnej rewolucji wizualnej mogą więc odczuć pewien niedosyt, zwłaszcza na najmocniejszych konfiguracjach sprzętowych. Nie zmienia to jednak faktu, że nowa edycja pozostaje jedną z najatrakcyjniejszych wizualnie gier wyścigowych dostępnych obecnie na rynku.

Warstwa dźwiękowa prezentuje solidny poziom, choć również tutaj trudno doszukiwać się większych zmian względem poprzednich odsłon. Najmocniejszym punktem pozostają odgłosy samochodów. Poszczególne modele brzmią charakterystycznie, a różnice pomiędzy klasami pojazdów są wyraźnie słyszalne. Szczególnie dobrze wypadają silniki pracujące na wysokich obrotach, redukcje biegów oraz przejazdy przez tunele, gdzie naturalne echo skutecznie buduje atmosferę. Poprawie uległy także dźwięki otoczenia. Szum miasta, ruch uliczny czy krople deszczu uderzające o karoserię sprawiają, że świat wydaje się bardziej wiarygodny. Efekty te szczególnie dobrze współgrają z nocnymi przejazdami po rozświetlonych ulicach Japonii.

Znacznie słabiej prezentują się stacje radiowe. Mimo obecności kilku kanałów muzycznych soundtrack nie pozostawia po sobie równie wyrazistego wrażenia jak ścieżki dźwiękowe znane z niektórych wcześniejszych części serii. Spora część utworów sprawia wrażenie zachowawczych i mało charakterystycznych, przez co radio stosunkowo szybko traci atrakcyjność podczas dłuższych sesji. Brakuje również większej liczby kompozycji podkreślających lokalny charakter Japonii. Ostatecznie oprawa audio dobrze wspiera dynamiczną rozgrywkę, jednak poza wysokiej jakości dźwiękami samochodów trudno wskazać elementy, które wyraźnie wyróżniałyby tę odsłonę na tle poprzedniczek.

Seria Forza Horizon od lat skutecznie wyróżnia się na tle konkurencji dzięki festiwalowemu podejściu do motoryzacji. Szósta odsłona konsekwentnie rozwija tę formułę, oferując dynamiczne wyścigi, swobodną eksplorację Japonii, imponującą kolekcję samochodów oraz szeroki wachlarz dodatkowych aktywności. Produkcja nie przynosi wprawdzie przełomowych zmian względem poprzedniej części, a wiele rozwiązań stanowi naturalne rozwinięcie sprawdzonych mechanik. Mimo kilku słabszych elementów, takich jak przeciętny soundtrack czy ostrożne podejście do innowacji, pozostaje jedną z najbardziej dopracowanych gier wyścigowych dostępnych na rynku. Miłośnicy motoryzacji oraz otwartych światów bez trudu znajdą tutaj zawartość zdolną zapewnić dziesiątki godzin angażującej rozgrywki.

Oceń bloga:
0

Ocena - recenzja gry Forza Horizon 6

Atuty

  • Japonia!
  • Liczba dostępnych pojazdów.
  • Udźwiękowienie samochodów.

Wady

  • To w dalszym ciągu to samo.
  • Zbyt mało nowości.
  • Mało interesujące stacje radiowe.
Avatar drunkparis

drunkparis

Z racji, że funkcje PPE nie pozwalają napisać recenzji bez wystawienia oceny, każda opisywana przeze mnie gra otrzyma najniższą możliwą notę. Oceny tej nie należy w żaden sposób brać pod uwagę, ponieważ nie jestem zwolennikiem oceniania gier w skali procentowej, jaki i liczbowej.
Grałem na: PC

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper