Tablet jako "rasowa" konsola do gier #2

Niektórzy z Was, może pamiętają moją [NOTKĘ] o tym, jak w prosty sposób z tabletu można zrobić mini konsolę do gier. Niektórym ten pomysł przypadł do gustu, inni natomiast nie widzieli w tym sensu, a ja jako że jestem gadżeciarzem, dziś ponownie chciałbym poruszyć temat wzbogacenia naszego mobilnego urządzenia. O ile samo podłączenie kontrolera do tabletu jest dodatkową możliwością i ciekawostką- bo nie do takiego sprzętu pad pierwotnie jest przeznaczony, dlatego sprawdza się tylko przy nielicznych aplikacjach (czyt. emulatory, porty znanych gier, czy aplikacje które wykorzystują działanie takiego akcesorium), tak obecnie zakupiony produkt, który chce wam przedstawić, pracuje tylko i wyłącznie na tabletach z iOS'em i Androidem i został specjalnie do tego celu przeznaczony. Panie i panowie przed Wami DICE+.
Zanim jednak przejdę do samej kostki, trochę ogłoszeń parafialnych. Otóż jak zapewne wiecie sprzęty mobilne stają się coraz bardziej popularne w dzisiejszych czasach. Co sprzyja tworzeniu, coraz to nowych, innowacyjnych akcesoriów, które moją na celu dostarczyć nam jeszcze więcej rozrywki i użyteczności, tworząc w całości spójny ekosystem. Genialnych pomysłów nie brakuję. Sphero- kulka którą sterujemy za pośrednictwem smartfonów czy tabletów. LEGO FUSION, które za pomocą aplikacji chcą tknąć nowe życie w tradycyjne klocki. Widzimy, że nawet największe firmy chcą wykorzystać potencjał jaki drzemie w przenośnych urządzeniach. Przechodząc do sedna, czyli kostki DICE+, która od czasu powstania miała zrewolucjonizować tradycyjny system gry w planszówki.

DICE+ i tradycyjna kostka do gry
Na wstępie trzeba wspomnieć, że pomysłodawcami i twórcami tej "magicznej" kostki są Polacy. Sam gadżet ma wysokość jednego cala, czyli jak widać na załączonym wyżej obrazku jest znacznie większa od tradycyjnej kostki do planszówek. W tej na pozór małej kostce mieści się cała masa elektroniki. Kostka ma wbudowany własny procesor ARM, dalej magnetometr, akcelerometr, czujnik zbliżeniowy, Bluetooth, diody LED i dodatkowo akumulator, który będzie pracował do 20 godzin.

Rozbebeszona kostka i jej wnętrzności
W teorii wszystko wygląda imponująco, a jak przedstawia się to w praktyce. Przed zakupem kostki musiałem się upewnić, czy na moim wysłużonym już poniekąd tablecie, ten niewielki sprzęt będzie funkcjonować jak należy. Mój Sony Tablet S co prawda nie znajdował się na liście urządzeń [urządzeń kompatybilnych], które były testowane przez twórców, ale spełniał stawiane wymogi podstawowe czyli bluetooth oraz Android 4.0, więc zaryzykowałem i kupiłem. I wiecie co? To działa!

Tablet natychmiast wykrył urządzenie i po uruchomieniu kostki byłem pod na prawdę wielkim wrażeniem, jak w prosty i intuicyjny sposób to wszystko funkcjonuje. Oczywiście, żeby wszystko działało jak należy na samym początku trzeba ściągnąć odpowiednią aplikację, żeby kostkę DICE+ sparować z tabletem. POWERED BOARD GAMES to aplikacja, w której znajdziemy wszystkie dostępne gry, obsługiwane przez ten niewielki gadżet w jednym miejscu. Dodatkowo aplikacja, wzbogacona jest o liczne kategorie takiej jak: polecane, mój profil, sklep. Dzięki czemu mamy czytelny i intuicyjny kokpit. Większość gier jest dostępnych za darmo ale zdarzają się i takie za które zapłacić trzeba nie małe kwoty.
I tu zaczynają się schody... i to w zasadzie bardzo dużo schodów. Po prawie dwuletniej premierze widać jak znikoma jest liczba gier obsługiwana przez DICE+. Autorzy obiecywali nam przecież- jeszcze przed premierą, że już kilkanaście dużych firm deweloperskich jest zainteresowanych tworzeniem swoich aplikacji, dzięki którym wirtualne planszówki staną się tak samo grywalne jak te tradycyjne. Niestety coś chyba nie zagrało, bo sklep DICE+ świeci pustkami.
Ze wszystkich gier, które przetestowałem na tablecie, jedna gra, powtarzam jedna gra pochłonęła mnie najbardziej. Rumble Stumble, taka wariacja Twistera z wykorzystaniem naszych rąk, stawiamy nasze paluchy na ekran tableta po rzucie kostką. Oczywiście kostka wyświetla nam wylosowaną liczbą oraz kolor. Bardzo fajna gra dla dwóch osób.

Pozostałe gry skupiają się raczej na najmłodszych użytkownikach 3+ i są to pozbawione sensownej głębi gry, w które zagramy raz w życiu. No chyba, że macie w swoim otoczeniu małe pociechy, które będą chciały z Wami zagrać. Kolejna rzecz, która mnie irytuje jest to, że przy zakupie gry Pirates, o której naczytałem się kilku ciekawych recenzji, gra po prostu nie działa. Proces ładowania trwa w nieskończoność, a gdy już jakimś cudem uruchomi się wyskakuje komunikat, że gra została zatrzymana i wraca do głównego ekranu urządzenia. Frustracja i jeszcze raz frustracja. Podobno trwają prace nad klasykami gier planszowych, czyli Talisman, czy grą karcianą Judge Dredd skierowaną do starszych odbiorców. Zobaczymy. Swoją drogą istnieje przecież ogrom aplikacji w GOOGLE PLAY i na urządzeniach Apple'a, które tylko proszą się aby DICE+ została dodana do obsługi tych gier. MONOPOLY się kłania.
Kończąc tą notkę utwierdzam się w przekonaniu, że kupiłem stajnie bez koni. Bardzo ładną i innowacyjną, szkoda tylko, że po kilku partyjkach kostka została rzucona gdzieś daleko w półce. Jeżeli po dwuletnim pobycie na rynku, kostka wykorzystuje praktycznie tylko kilka gier, to ja dziękuję za taką innowacyjność.
Cena: 149zł
Zapraszam również na mojego bloga: