Recenzja myszki Glorious D3 z InfinitePlay, kiedy gra nie ma końca
Nadchodzi taki moment, że zaczynają się kończyć idee, co można jeszcze zmienić, aby uczynić produkt lepszym i ciekawszym niż to, co oferuje konkurencja. Więc sięgasz po pomysły, które mogą wydać się wręcz szalone lub po prostu niepotrzebne. Glorious Gaming właśnie to zrobiło ze swoim najnowszym modelem myszki.


Specyfikacja Glorious D3 w skrócie wygląda następująco. Mysz waży zaledwie 69 gramów. Oferuje polling rate 8000 Hz, została wyposażona w przełączniki optyczne Kailh GO o żywotności 130 milionów kliknięć oraz sensor 30K DPI. To wszystko brzmi świetnie dla graczy, którzy chcą czegoś precyzyjnego, dokładnego i na lata. Ale pod spodem kryje się coś jeszcze…







Kiedy tam zerkniemy, to zauważymy, że bateria myszy jest wymienialna — to właśnie część najnowszego, szalonego pomysłu Glorious zwanego InfinitePlay, która pozwala graczom szybko wymieniać baterię dosłownie w locie, nie tracąc połączenia z komputerem.




Pomarańczowa bateria ma pojemność 200 mAh, co przekłada się na średnio 71 godzin pracy w trybie 2.4 GHz (z odbiornikiem) oraz do 130 godzin w trybie Bluetooth. Co prawda w zestawie dostajemy dwie baterie, ale szczerze mówiąc, nawet nie zwracam większej uwagi na czas pracy — po prostu wymieniasz baterię, kiedy trzeba, korzystając z dołączonej stacji dokującej Guardian. Co ważne, myszka nie traci połączenia z komputerem, bo sama posiada wbudowaną własną baterię, która podtrzymuje połączenie.


Guardian podłącza się do komputera za pomocą odłączanego (i dołączonego) kabla. Działa jako pośrednik między komputerem a myszą. Nie tylko przechowuje i ładuje zapasową baterię, ale ma też port USB-A na odbiornik.





Na górze znajdują się cztery diody ustawione pionowo oraz owalny przycisk. Diody przekazują na pierwszy rzut oka informacje o połączeniu myszy, połączeniu bazy, polling rate i DPI. Może to brzmieć trochę dziwnie, ale bardzo mi się to podoba. Dwie pierwsze diody — myszy i bazy — są dość oczywiste, choć dioda bazy pełni też funkcję wskaźnika poziomu baterii.


Z kolei diody polling rate i DPI mają ciekawe funkcje. Wspomniany przycisk można zaprogramować tak, by przełączał czułość w locie. W oprogramowaniu Glorious każdy kolor można przypisać do konkretnego ustawienia DPI. Naciskając przycisk na stacji, można szybko przełączać się między poziomami czułości. Wiem, że nie jest to idealne rozwiązanie w trakcie gry, zwłaszcza gdy nie chcesz odrywać ręki od myszy. Dlatego na samej myszy jest dodatkowy przycisk na górze (taki standard), który można skonfigurować tak samo, jak dodatkowe przyciski z lewej strony. Co więcej, przycisk na docku też można przypisać do innej funkcji.
Bardzo lubię to rozwiązanie, które zaproponował Glorious — mieć te szybkie powiadomienia świetlne na biurku. Jest w tym coś unikalnego, coś stworzonego typowo dla graczy. Zapasowe baterie to zbawienie, zwłaszcza kiedy jesteś w środku intensywnej rozgrywki. Dedykowana dioda informująca o konieczności wymiany baterii między meczami oszczędza sporo nerwów. Chyba najlepsze jest to, że nie trzeba szukać kabla podczas grania. Ogólnie rzecz biorąc, to bardzo dobry ruch ze strony Glorious.



Dużo pisałem o oryginalnej technologii zaimplementowanej w myszce, ale o samym gryzoniu za dużo jeszcze nie wspomniałem. Model D3 nie ma wcale małej konstrukcji, dzięki czemu bardzo fajnie wypełnia dłoń, a co za tym idzie, jest bardzo wygodny. Warto wspomnieć, że mimo baterii D3 jest bardzo lekka. Ślizgacze PTFE na spodzie suną po podkładce bez wysiłku, choć z lekkim oporem.

Towarzyszące oprogramowanie Glorious CORE jest niezbędne, aby doszlifować konfiguracje myszki pod siebie. Był to mój drugi kontakt z tym oprogramowaniem i muszę przyznać, że jest całkiem zacnie skrojone — przejrzyste i intuicyjne.








Bez problemu da się ustawić DPI, przypisać funkcje do przycisków i wiele więcej. W menu dostępne są też ustawienia polling rate dla trybu przewodowego i bezprzewodowego oraz zmiana efektów RGB. Bardziej wymagający gracze docenią możliwość zmiany debounce time, lift-off distance i innych parametrów. Jak wspominałem wcześniej, można też zmienić funkcję przycisku na docku.
Mysz na lata

Czy mogę polecić Model D3? Powiem krótko. Tak — wcześniej nie miałem kontaktu z myszkami marki Glorious, ale D3 to powiew świeżości, który się sprawdza i rozwiązuje realny problem — baterię w myszy bezprzewodowej. I robi to w prosty, sensowny sposób. Dlatego tak — mogę ją spokojnie polecić.