Blog saptis'a

saptis

saptis saptis 22.08.2014, 06:55
Moja ulubiona seria i gry z kolekcji - REsident Evil.
875V

Moja ulubiona seria i gry z kolekcji - REsident Evil.

REsident Evil to jedna z moich ulubionych serii, zajmuje bardzo wazne miejsce w mojej kolekcji, moze i nie posiadam wszystich jej czesci, ale wiekszosc ogralem, a filmy rowniez chetnie ogladam.

W swojego pierwszego REsidenta gralem chyba w 1998 roku, byla to druga czesc, ktora z miejsca zrobila na mnie niesamowite wrazenie. Specyficzny klimat, poczucie strachu, niepewnosc oraz napiecie budowane przez swietna muzyke sprawialy, ze grajac odczuwalem autentyczny niepokoj. Do dzisiaj pamietam jak w lokalnym radiu sluchalem audycji o grach (powaznie, taki podcast w '98), w ktorej prowadzacy przedstawiali zapowiedz gry, mowiac o horrorze, brudzacych sie krwia ubraniach bohaterow i przerazajacych przeciwnikach, sluchalem tego ze skupieniem i wyobrazalem sobie gre - to bylo niesamowite.

Po jakims czasie moglem sam zagrac i wszystko sprawdzic - okazalo sie, ze gra faktycznie byla przepelniona klimatem, sladow krwi na ubraniu co prawda zabralko, ale to akurat byl maly szczegol bo pozytywow bylo wystarczajaco duzo zeby przycmic ten maly brak.

 

 

Drugi REsident byl dla mnie zupelna nowoscia, nigdy wczesniej nie gralem w produkcje tego gatunku, wiec strach podczas grania byl dla mnie czyms zupelnie nowym. Gra byla wprost przepelniona klimatem, do dzisiaj chetnie slucham motywow muzycznych z tej gry, podczas sluchania czuje sie jakbym byl na komisariacie w Raccoon City lub innych miejscowkach znanych z gry. Podobal mi sie nowy wtedy patent podzialu na dwoch bohaterow, oczywiscie preferowalem twardziela Leona, ale Claire tez nie byla zla.

 

Po kapitalnej dwojce przyszedl czas na spawdzenie kolejnej czesci gry i nie byla to wcale kontynuacja, ale poprzednia czesc - jedynka rowniez mi sie spodobala, nie byla moze tak rozbudowana, ale miala to co najwazniejsze czyli klimat. Po jakims czasie ukazala sie trzecia czesc, w ktora oczywiscie rowniez gralem i ta rowniez bardzo mi sie podobala. Dwojki i trojki nie mam w swojej kolekcji, ale bardzo dobrze je wspominam, chcialbym zeby Capcom stworzylo jakas nowa czesc w klasycznym stylu, moze nawet REmake 2 i 3 czesci.

Ponownie seria powrocila wraz z konsola Dreamcast, na ktorej gralem w REsident Evil: Veronica - tutaj grafika prezentowala sie juz znacznie lepiej - wieksza ilosc trojwymiarowych objektow, tlo i otoczenie jak i ruchoma kamera wygladaly ladnie, chociaz otoczenie wydawalo mi sie nieco sztuczne to jednak sama gra mi sie podobala. Pamietam jak jeden z bossow - Nosferatu dal mi swego czasu konkretnie popalic - musialem zrobic sobie dluzsza przerwe od gry bo nie moglem go przejsc.

 

 

Na kolejnej konsoli - Nintendo Gamecube Capcom zaserwowalo graczm nie byle jaki rarytas - stworzyli rimejk pierwszej czesci i to nie byle jaki REmake ! Gre kupilem w zasadzie na start z konsola i od razu zrobila na mnie wielkie wrazenie - graficznie prezentowala sie niesamowicie - znacznie lepiej od poprzednich czesci, postacie i cale otoczenie byly niezwykle szczegolowe, a do rozgrywki wprowadzono wiele nowosci. Oryginalna jedynke ukonczylem jeszcze na pierwszym Playstation, a REmake sprawil, ze zagrywalem sie na calego po raz kolejny. Wlasnie ten REsident Evil pokazuje jak powinny wygladac rimejki, szkoda, ze ukazala sie tylko jedna tego typu czesc.

Nastepny byl rowniez "REmake", ale juz nieco inny - REsident Evil Zero, poczatkowo mial ukazac sie na Nintendo 64, czekalem na ta czesc, ale gra ostatecznie nie zostala wydana na ta konsole. Jej zupelnie nowa wersja ukazala sie pozniej rowniez na konsoli Nintendo - GameCube tak wiec ponownie sie zagrywalem - ta czesc rowniez wprowadzala nowe elementy takie jak m.in dwie postacie, pomiedzy ktorymi mozemy sie przelaczac w dowolnym momencie.


Kolejny REsident powstawal dlugo, obserwowalem zapowiedzi czekajac z niecierpliwoscia, newsy na temat produkcji byly jednak rozne, a czas do premiery sie przeciagal. W koncu w marcu 2005 roku odbyla sie premiera Resident Evil 4 (w Europie), do dzisiaj pamietam jak od rana jako jedyny czekalem pod sklepem na otwarcie - okazalo sie, ze dostali tylko jedna (!) sztuke, do tego niezafoliowana (pewnie sami grali). To jednak w niczym nie przeszkadzalo bo czekalem od rana i koniecznie chcialem ja kupic, gra okazala sie REwelacyjna, zrobila na mnie ogromne wrazenie - przeskok graficzny i gameplayowy byl poprostu niesamowity, w czasie premiery prezentowala sie bardzo next-genowo !

Na konsoli GameCube ukonczylem ja na wszystkich dostepnych poziomach trudnosci, w sumie trzy razy. Mam rowniez wersje na Playstation 2, ktora rowniez ukonczylem, zawiera nawet dodatkowa - niedostepna wczesniej na GameCube misje, ktora byla calkiem fajna.

 

 

Z niecierpliwoscia czekalem na kolejnego REsidenta, niestety ten juz taki dobry nie byl. Capcom poszlo za panujacymi trendami i z gry zrobili strzelanine, klimat gdzies ulecial i gra juz nie byla tym czym powinna - z przedstawiciela gatunku survival-horror zrobila sie bardziej strzelanina. Gre co prawda kupilem i ukonczylem, mam ja w kolekcji do dzis, ale bylem nia troche zawiedziony i nie podoba mi sie to w jakim kierunku poszla jedna z moich ulubionych serii. Dlatego wlasnie pominalem szosta czesc bo ta ma juz dla mnie malo wspolnego z REsident Evil i moim zdaniem powinna sie nazywac zupelnie inaczej bo Capcom tylko zeruje na znanej marce. Zastanawiam sie jeszcze nad zakupem REsident Evil: Revelations, ale sam nie wiem, moze za jakis czas, zagralem w demo na Playstation 3, ale niestety nie zrobilo na mnie wiekszego wrazenia.

 

 

W swojej kolekcji poza samymi grami mam jeszcze dwie figurki z drugiej czesci gry - Leona oraz Lickera, sa calkiem dobrze wykonane. Tak jak wczesniej pisalem - w mojej kolekcji nie ma moze wszystkich gier z serii REsident Evil - obecnie jest ich szesc, ale to jedna z moich ulubionych serii i bardzo ubolewam nad tym, ze tak sie stoczyla. Na szczescie luka w gatunku gier survival-horror zostala zapelniona i na miejsce REsidenta wskoczyl kapitalny Dead Space z trzema rewelacyjnymi grami.

Chcialbym zeby Capcom powrocilo z gra na wlasciwe tory, moze nawet wydalo REmake drugiej i trzeciej czesci w stylu RE1 z GameCube, ale szanse na to sa raczej male ze wzgledu na specyficzna mechanike rozgrywki, ktora obecnie mogla by sie nie przyjac. Poki co bardzo ucieszyla mnie niedawna informacja o REmasterze REsidenta z konsoli GameCube - gre kupie na pewno jesli tylko ukaze sie na plycie i cena bedzie odpowiednia, mam nadzieje, ze Capcom pojdzie za ciosem i zdecyduje sie wydac rowniez odswiezone REsident Evil Zero.

Tagi: Capcom resident evil

Oceń notkę
+ +23 -

Gracz multi - platformowy
Oceń profil
+ +112 -
saptis
Ranking: 16 Poziom: 81
PD: 66121
REPUTACJA: 45025