Nintendo Wii U nie podbiło rankingów sprzedaży, ale nie możemy zapomnieć, że na tej platformie pojawiło się wiele kapitalnych gier, które przez problemy sprzętu mogły nie zostać dostrzeżone przez wielu graczy. Mam wrażenie, że jedną z takich produkcji jest Pikmin 3, bo choć tytuł został doceniony przez fanów oraz recenzentów, to nie podbił rankingów sprzedaży. Czy sytuację zmieni recenzowany Pikmin 3 Deluxe? Mam szczerą nadzieję, że tak, bo jest to jedna z produkcji, która pod wieloma względami prezentuje prawdziwą esencję rozgrywki Nintendo.

W Pikmin 3 Deluxe poznajemy nowy świat

Pikmin 3 DE - recenzja - walka z wielkim przeciwnikiem

Pikmin 3 Deluxe nie porywa się na opowiadanie nowej przygody, a pozwala graczom poznać wcześniej przygotowany i trwający około 14 godzin wątek. W tym wypadku mamy okazję bliżej poznać trzech odkrywców – Alph, Brittany oraz Charlie zostają wysłani na odległą planetę, by pomóc mieszkańcom swoich stron zmierzyć się z problemem braku żywności. W przybliżeniu, naszym zadaniem jest szukanie jedzenia, które możemy dostarczyć bliskim, jednak jak to często bywa, już na samym początku historii doświadczamy problemów. Trójka bohaterów zostaje rozdzielona, ale rozłąka nie trwa zbyt długo, ponieważ przedarcie się przez wstęp wystarczy, by gracze mogli rozpocząć swoją prawdziwą misję i eksplorować kolejne lokacje.

Nintendo oferuje bardzo przyjemną, lekką rozgrywkę, w której mamy okazję kontrolować wspomnianych bohaterów oraz zbieramy coraz większą armię tytułowych Pikminów. Stworki są dostępne w pięciu kolorach i wyróżniają się różnymi umiejętnościami, przykładowo czerwone nie mają problemów w akcji z ogniem, niebieskie mogą chodzić w wodzie, żółte będą szczególnie użyteczne w kontakcie z elektrycznością, czarne pozwalają niszczyć szklane powierzchnie, natomiast różowe latają. Gracz tak naprawdę nie ma możliwości atakowania, budowania lub przenoszenia różnych elementów, a podczas zabawy wykorzystuje swoich pomocników. Wystarczy gwizdnąć, by Pikminy pojawiły się obok, a następnie rzucać nimi, zlecając różne zadania.

Gameplay w recenzowanym Pikmin 3 Deluxe jest dla mnie prawdziwą esencją Nintendo, ponieważ deweloperzy oferują bardzo ciekawą rozgrywkę, która jest niezwykle przystępna, a przy tym angażująca. Z dużą przyjemnością ponownie wcieliłem się w Alphę, zbierałem swoich sprzymierzeńców, by przy ich pomocy budować kolejne mosty, przenosić owoce czy brać udział w następnych walkach. Twórcy zapraszają do przyzwoicie zrealizowanego świata – pod względem oprawy nie możemy tutaj liczyć na gigantyczne różnice względem Nintendo Wii U, choć tytuł ponownie zachęca designem oraz udźwiękowieniem. Nie jest to najpiękniejsza gra w katalogu hybrydy Big N, ale lokacje mają swój urok.

Pikmin 3 Deluxe zachęca do sprawnego zarządzania „armią”

Pikmin 3 DE - recenzja - wykonywanie czynności w grupie

Część naszych czytelników może się dziwić, że nazywam Pikminy „armią”, ale już kilka lat temu, gdy pierwszy raz miałem okazję zapoznać się z tym tytułem, stwierdziłem, że w zasadzie powyższe określenie najlepiej pasuje do stworków. Gracze mają okazję rozwijać podopiecznych, zlecać im kolejne zadania z serii „idź, przenieść, zaatakuj”, choć od pewnego momentu musimy bardzo sprytnie i szybko manewrować postaciami. Chociażby gdy pojawi się przeciwnik, którego musimy na początku „zmiękczyć” kamiennym Pikminem, a następnie zaatakować czerwoną grupą. Wyzwania są na tyle rozbudowane, że gracz musi mocno kombinować i odpowiednio wykorzystywać swoich podopiecznych... A najlepsze i tak przychodzi na końcu, gdy mamy okazję zebrać zdobyte plony, rozdzielić pomagierów i patrzymy, jak stworki zanoszą wielkie przedmioty do naszego statku.

Nintendo jednak ponownie nie oferuje zwykłego portu. Dla wielu najważniejszą zmianą będzie możliwość rozegrania całej fabuły w kooperacji. Teraz wystarczy wejść w menu, podłączyć drugi kontroler i śmiało śmigać po podzielonym ekranie ze swoją grupą Pikminów. Nadal do poznania jest ta sama historia, więc jeśli wydarzenia wymagają uczestnictwa tylko jednego bohatera – drugi gracz staje się jego klonem. Jest to ciekawe rozwiązanie, które pozwala ukończyć całą grę ze znajomym na jednej kanapie. Z doświadczenia wiem, że recenzowany Pikmin 3 Deluxe może być ciekawą propozycją dla rodzin – w trudniejszych sytuacjach to my przejmujemy kontrolę nad większym tłumem Pikminów, a podczas tych spokojniejszych, eksploracyjnych dajemy się wykazać młodszym domownikom.

Pikmin 3 Deluxe oferuje kilka ciekawych usprawnień

Pikmin 3 DE - recenzja - rozgrywka w kooperacji

Kooperacja to dopiero początek, ponieważ obecnie możemy również uczestniczyć w dwóch dodatkowych historiach – jedna rozgrywa się przed głównym wątkiem, a druga tuż po fabule z podstawki. Wydarzenia wybieramy z menu głównego i także w tym wypadku możemy podejść do zabawy z drugim graczem. Nie uraczymy tutaj zbyt wielkich historii, ale jest to znakomite rozbudowanie rozgrywki o dobre 2-3 godziny, podczas których ponownie bierzemy udział w szybkich misjach.

Do gry została przywrócona również Piklopedia z Pikmina 2, która pozwala graczom zebrać wszystkie informacje o wrogach oraz owocach. W KopPad znajdziemy nie tylko mapę, ale właśnie szczegółowe informacje dotyczące przeciwników – zadbano nawet o opisy rywali wykonane przez poszczególnych bohaterów. Nie jest to oczywiście nic nadzwyczajnego, ale twórcy wyraźnie chcieli nieco rozbudować nasze doświadczenie i postanowili przypomnieć o kolejnym elemencie gry. Jednocześnie do dyspozycji graczy zostały oddane nowe wyzwania. Teraz obok standardowego poziomu trudności, w którym dzień trwa 18 minut, możemy sprawdzić wariant z 13 minutową dobą oraz dopakowanymi przeciwnikami (posiadają około dwa razy więcej życia) lub zdecydować się na najtrudniejsze wyzwania, które ograniczają liczbę Pikminów do 60. Ten ostatni wariant odblokujemy dopiero po poznaniu głównego wątku.

To jednak nie koniec, ponieważ przedstawiany Pikmin 3 Deluxe posiada również wszystkie wcześniej przygotowane dodatki, pozwala korzystać z kilku pomocy (między innymi niezłych podpowiedzi), a podczas rozgrywki, po spełnieniu odpowiednich kryteriów, odblokujemy specjalne odznaki. W samych ustawieniach możemy wyłączyć radar, włączyć funkcję sterowania ruchem, a także wyłączyć podpowiedzi i zmienić obrót kamery. W dodatki, deweloperzy dopracowali mini-mapę oraz oferują trzy sloty na zapis rozgrywki.

Pikmin 3 Deluxe zmienia podstawowe elementy rozgrywki

Pikmin 3 DE - recenzja - walka z bossem

Nie jestem przekonany, czy wszystkie decyzje autorów były słuszne. Dopiero po kilku długich godzinach przyzwyczaiłem się do systemu namierzania obiektów, który w moim odczuciu działa niezbyt zadowalająco – problem szczególnie dostrzegam, gdy chcę szybko wykonać kilka akcji. Kursor powinien blokować się na najważniejszych elementach, tymczasem wielokrotnie złapałem się nad tym, że ciężko mi było wycelować w odpowiednie miejsce. Znacznie lepiej działa szarża, która pozwala teraz efektowniej zarządzać Pikminami mogącymi w dowolnym momencie rozpędzić się i przykładowo zaatakować ścianę. Twórcy sprytnie opracowali system: teraz na początku (przy pierwszym kliknięciu) atak rozpoczynają postacie jednego koloru, a dopiero później możemy dorzucić kolejnych. Zmniejsza to ryzyko zaatakowania większą grupą i przykładowo utopienia części drużyny.

W recenzowanym Pikmin 3 Deluxe znajdziecie jeszcze szereg mniejszych zmian, które wpływają na doświadczenie. Przykładowo w najnowszej wersji używanie gwizdka jest szybsze i pozwala w ekspresowym tempie powiększyć obszar „nawoływania” Pikminów, otrzymujemy większą swobodę na mini-mapie, dopracowaną kontrolę rozgrywki za pomocą analogów, zajęto się balansem przeciwników, dodano kilka nowych utworów, a w wielu lokacjach podjęto się większych lub mniejszych zmian.

Twórcy nie mogli także zapomnieć o dodatkowych trybach. W Pikmin 3 Deluxe nie zabrakło Mission Mode, który oferuje trzy warianty rozgrywki – maksymalnie dwuosobowy zespół musi zająć się zbieraniem, walką z przeciwnikami lub eliminowaniem bossów. Są to szybkie misje, które mogą teraz zostać rozbudowane przez nowość zatytułowaną After Hours – zespół odpowiedzialny za grę pozwala sprawnie kontynuować zabawę już po zakończeniu odliczania. Natomiast w Bingo Battle ponownie dwóch zawodników mierzy się ze zbieraniem owoców lub przeciwników, wypełniając tym samym kartę do bingo.

Czy warto zainteresować się Pikmin 3 Deluxe?

Pikmin 3 DE - recenzja - rozgrywka w kooperacji

Pikmin 3 Deluxe na pewno nie jest produkcją dla każdego, ale jestem przekonany, że warto sprawdzić tę przygodę. Nintendo oferuje unikalny gameplay, który potrafi odprężyć i zapewnić sporo frajdy. Musicie oczywiście wiedzieć, że nie jest to najmocniejsza propozycja w katalogu Nintendo, ale to IP, które warto odkryć.

Recenzowany Pikmin 3 Deluxe proponuje rozbudowaną podstawkę z możliwością ukończenia rozgrywki ze znajomym na jednej kanapie, a w całym tytule znalazło się jeszcze szereg mniejszych zmian, które w większości pozytywnie wpływają na doświadczenie. Twórcy wyraźnie odrobili zadanie domowe i w przemyślany sposób przenoszą Pikminy na nową platformę.