Nie ulega wątpliwości, że Medieval Dynasty zaintrygowało od pierwszych materiałów promocyjnych, które pojawiły się w kwietniu bieżącego roku, każdego fana symulatorów. Tak i ja zaliczam się do tegoż grona, więc obok tytułu Polaków przejść obojętnie po prostu nie mogłem. Postać, którą steruję od paru ostatnich dni w wolnym czasie, właśnie przeżyła pierwszy rok kalendarzowy pod moim dowodzeniem - był on z jednej strony dosyć ciężki, bowiem musiałem poznać wiele nowych mechanik, ale z drugiej strony bardzo, ale to baaardzo przyjemny, już tłumaczę, dlaczego.

Pragnę zaznaczyć, że recenzja powstała na bazie wersji 0.1.1.0

Do boju!

Medievil Dynasty - zmartwiony NPC

Odbiorcy wcielają się w młodego chłopaka, którego rodzina nigdy nie narzekała na brak jedzenia, aż do czasu, kiedy wybuchła wojna. Protagonista, dzięki ojcu, uciekł ze swojej wioski i po długiej, ponad trzytygodniowej podróży trafił do pięknej, spokojnej doliny, w której rządził jego zamożny wujek. Kontrolę nad postacią przejmujemy tuż przed wejściem do wioski członka naszej rodziny, rozpoczynając tym samym wątek fabularny - tak, dobrze przeczytaliście - Medieval Dynasty oferuje kampanię fabularną, niskich polotów, ale ważne, że jest. Podczas wykonywania zadań wchodzących w jej skład poznajemy podstawy produkcji, czyli system dialogów, budownictwa, czy także zarządzania naszym średniowiecznym miasteczkiem.

W obecnej wersji produktu składa się ona z 7 etapów, z czego cztery z nich to coś typu: upoluj zwierzę X, co pozwoli Ci następnie zdobyć punkty technologiczne (o nich w dalszej części recenzji), aby móc zbudować chatkę dla łowcy. Pozostałe trzy misje są troszkę ciekawsze, bowiem w jednej z nich ostrzegamy przykładowo mieszkańców innej wioski przed nacierającym niebezpieczeństwem - pomagamy im np. wznieść potrzebny do obrony mur, za co jesteśmy sowicie nagradzani, a przynajmniej sowicie jak na początek zabawy. Nie ma co się jednak oszukiwać - we wczesnym dostępie opowieść fabularna nie jest zbyt interesująca, a myślę, że nią deweloperzy zajmą się w dalekiej przyszłości, gdy dopracują już najważniejsze elementy survivalowe. 

Miodny gameplay

Medievil Dynasty - widok na wioskę

Czym najbardziej wyróżnia się recenzowane Medieval Dynasty? Przede wszystkim wciągającym jak bagno gameplayem, który nie pozwala odejść od gry chociaż na minutę. Wiedząc, że za 20 minut będę musiał wyjść z domu, nic nie powstrzymało mnie od tego, aby odpalić grę choć na te 15 minut, bo wiedziałem, że przez tak krótki czas zrobię coś pożytecznego w rzeczonym symulatorze życia - czy to zasiać marchewki, czy ukończyć budowę domku, dzięki któremu mogą zatrudnić do pracy w lesie, tudzież polu jeszcze więcej pracowników. Będąc przy budowaniu w Medieval Dynasty, jego założenia są wręcz identyczne do tych z The Forest. Aby wznieść szkic danego obiektu, trzeba załadować do plecaka przykładowo 8 kłód, a aby je zdobyć, w pierwszej kolejności musimy zerwać ręcznie gałęzie, a także znaleźć parę sztuk kamieni w celu stworzenia kamiennej siekierki, która poradzi sobie z niejedną sosną, klonem czy brzozą. Po ustawieniu na terenie owego szkicu, musimy w menu budownictwa stworzyć młotek, dzięki któremu będziemy mogli stawiać elementy obiektu - załóżmy, że w tym przypadku magazyn, w którym umieszczę zebrane minerały. 

Tworzony przeze mnie magazyn jest podzielony na kilka fragmentów - ściany, podpory, dach. Dla każdej ściany potrzeba przykładowo kilka kłód, jak i niezawodnych patyków. Z kolei do wzniesienia dachu będziemy potrzebowali siana, więc nie pozostaje nic innego, jak rozpocząć walkę z kilkudziesięcioma drzewami. Nie obejdzie się również bez moczenia butów w wodzie, bowiem do zdobycia siana będziemy musieli udać się na wodniste tereny w celu zebrania trzciny. Podobnie sytuacja wygląda zresztą z domkami, chatkami łowców, magazynami dla drwalów, tudzież tawernami. Tworzyć możemy także pola, lecz tutaj sprawa wygląda nieco inaczej. W pierwszej kolejności wymagane jest stworzenie motyki, użyźnienie gleby, rozsypanie gnoju, a następnie zasianie np. nasion marchewek. Gnój, jak i same nasionka zdobędziemy u handlarzy w prawie każdej wiosce, lecz ich kupienie będzie wiązało się ze sporym kosztem - sporym, ale tylko w początkowej fazie zabawy, gdy nie będziemy posiadać zbyt dużej sumy pieniędzy. A jak stworzyć motykę? Do tego nasz bohater potrzebuje już większych umiejętności, w tym przypadku technologii, o których wspominałem w powyższej części recenzji.

Rozwijanie bohatera w Medieval Dynasty jest przemyślane

Medievil Dynasty - umiejętności bohatera

Punkty technologii dzielą się na cztery grupy: budynki, przetrwanie, gospodarstwo, rzemiosło. Ścinając drzewa czy kopiąc gliny punkty dla budynków będą wzrastać, co pozwoli np. wznieść konstrukcję magazynu na drewno, czy prostego domu. Podobnie sytuacja wygląda w pozostałych trzech grupach: zastawianie pułapek, polowanie na zwierzęta (dotyczy przetrwania), oranie, sianie, zbieranie warzyw, dojenie zwierząt (dotyczy gospodarstwa), a gotowanie, szycie (dotyczy rzemiosła). Dodatkowo, oprócz odblokowywania schematów budowlanych, możemy także, za pieniądze, nabyć wiedzę nt. tego, jak stworzyć łopatę potrzebną do kopania gliny, czy jakie składniki dobrać, aby stworzyć mąkę. Jest tego naprawdę wiele, a recenzowany Medieval Dynasty wynagradza czas spędzony w grze, bowiem z każdą godziną gry możemy robić coraz to więcej rzeczy, pamiętając również o tych już odblokowanych. 

Będąc już przy punkcikach, twórcy symulatora zadbali o rozwój bohatera. Punkty umiejętności zdobywamy wykonując czynności zahaczające o dane kategorie: wydobywanie, gospodarstwo, polowanie, dyplomacja, przetrwanie, rzemiosło. Dzięki nowym skillom protagonista może w późniejszym czasie tracić mniej siły podczas ścinania drzew, móc nosić więcej rzeczy w swoim plecaku, czy nawet szybciej doić krowy. 

Powracając do tematu pieniędzy, warto już na samym początku zabawy rozgryźć handlarzy i system zarabiania kasy, aby nie musieć w dalszej fazie rozgrywki martwić się o nie, kiedy będą tak bardzo potrzebne. W Medieval Dynasty zaimplementowano cztery pory roku (warto zaznaczyć, że podczas trwania zimy trzeba cieplej ubrać naszą postać, aby nie zamarzła), a każda z nich trwa 3 dni, z czego jeden dzień trwa około 25-30 minut realistycznego czasu. Łatwo można obliczyć, że rok kalendarzowy w recenzowanym tytule trwa mniej więcej sześć godzin. Wiosna diametralnie różni się od lata, ale nie tylko pod względem wizualnym. W tym pierwszym przypadku jesteśmy świadkami, jak na polach uprawnych rosną warzywa, a także rozsiane po lasach jagody. Na wiosnę są one jeszcze niedojrzałe, więc trzeba poczekać na najcieplejszą porę roku i dopiero wtedy je zebrać. Ważne jest, aby ich nie jeść, bowiem można na nich zarobić nawet tysiące. Pieniądze można również zarobić wykonując questy od mieszkańców, którzy często proszą nas o przyniesienie danej ilości mięsa, kłód czy innych tego typu surowców.

Zieleniste tereny w Medieval Dynasty to najlepsze, co mogło spotkać fanów symulatorów

Medievil Dynasty - polowanie

Podczas eksploracji świata gry najczęściej będziemy trafiać do lasów. Podróże jedynie na początku zabawy są ciekawe, lecz z każdym kolejnym wyjściem poza obszar naszej wioski można czuć lekkie znużenie. We wczesnym dostępnie na pewno brakuje więcej trudnych do znalezienia elementów, które urozmaiciłyby nasze przechadzki - przykładowo w lato zbieramy najczęściej jagody, a w jesień grzyby, pomijając oczywiście patyki, kamienie, kłody i inne podstawowe rzeczy. Doczepić można się także do inteligencji zwierząt - tych przyjaznych, jak i wrogo nastawionych. O ile ta pierwsza grupa zachowuje się jeszcze dosyć realistycznie, bo na nasz widok, tudzież wytwarzany przez nas hałas zaczynają uciekać. Z kolei atakujące wilki potrafią dobiec do nas w ułamku sekundy, lecz gdy odwrócimy się do nich plecami i zaczniemy truchtać, one nie zaatakują - warto jednak zaznaczyć, że można z nimi przebiec w ten sposób całą mapę.

Do walki z przeciwnikami wykorzystujemy wszelkiego rodzaju dzidy, ostre noże, czy również łuki. System walki w zwarciu nie jest satysfakcjonujący, ale też nie zawodzi. Czasami odnosiłem wrażenie, że oponenci nie otrzymują obrażeń, mimo tego, że dzielą nas dosłownie milimetry. Być może zostanie to poprawione w przyszłości, kiedy do pozycji zawitają bandyci. Cieszy fakt, że do rzucania przedmiotami i strzelania z łuku trzeba wziąć pod uwagę odległość - im dalej stoimy od naszego celu, tym wyżej musimy ustawić celownik, bowiem strzała czy dzida po paru metrach zaczną opadać na ziemię. W grze zaimplementowano również zabójcze uderzenia w głowę i w serce zwierzęcia, które kładą ssaka na powierzchnię już po jednym trafieniu. Nasze cele możemy potem oskórować w celu pozyskania skór, a także surowego mięsa, którego następnie nabijemy na patyk i zaczniemy piec przy rozpalonym ognisku. 

Innowacyjne zarządzanie wieśniakami

Medievil Dynasty - zbieranie plonów

W recenzowanym Medieval Dynasty występuje również system dialogów, którego w obecnej wersji możemy nauczyć się na pamięć. Deweloperzy w wersji 0.1.1.0 przygotowali jedynie kilka tekstów - począwszy od tego, jak dany NPC się czuje, a skończywszy na tym, jak dużo protagonista narobił się dzisiaj w polu. Wskaźnik aprobaty, w zależności od wybranych przez nas dialogów, będzie wzrastał lub malał. Jeśli chcemy znaleźć żonę, z którą związek będzie owocował potomkiem, to musimy rozgryźć ją jak najszybciej, aby dowiedzieć się, o czym najbardziej lubi rozmawiać. Z kolei jeśli chodzi nam jedynie o zatrudnienie wieśniaka do pracy w polu, wystarczy wybrać najczęściej trzy opcje zwiększające wskaźnik pochwały, aby chciał dołączyć do naszej wioski. 

Każdemu członkowi lokacji musimy dać zajęcie, a także przygotować domek, w którym będzie mógł spać, jeść i ogrzewać się, co oznacza, że do naszych priorytetów należy zbudowanie magazynu na drewno i składziku na jedzenie, w którym wieśniacy będą pobierać kolejno drewno opałowe, tudzież pieczone mięso. Jeśli to zaniedbamy, wyrażą oni swoje niezadowolenie, które stopniowo będzie wzrastać, aż do momentu, kiedy rzucą siekierą o naszą chatę i opuszczą wioskę w nerwach. O ile z jedzeniem nie ma zbyt dużego problemu, tak przy sprawie ogrzewania domów musimy spędzić trochę więcej czasu, aż do momentu, kiedy zatrudnimy przynajmniej paru wydajnych drwali. Warto zaznaczyć, że każdy z wieśniaków ma swoje atrybuty - jeden jest świetny w pracy na polu, drugi przy ścinaniu drzew, a jeszcze trzeci przy gotowaniu.

Dodatkowo, warto wspomnieć o module znajdującym się pod przyciskiem ALT. Można nazwać go swego rodzaju wiedźmińskim zmysłem, bowiem po jego aktywacji gra podpowiada nam, gdzie znajduje się dana postać, a także w którym miejscu znajdują się potrzebne minerały do uzupełnienia paska zdrowia, głodu oraz nawodnienia. 

Graficzny majstersztyk

Medievil Dynasty - pracujący wieśniacy

Graficznie Medieval Dynasty przypomina na każdym kroku Kingdom Come: Deliverance - począwszy od interfejsu, przez wielofunkcyjny tryb zarządzania, a skończywszy na niesamowitej oprawie wizualnej, robiącej ogromne wrażenie w każdej porze roku. Twarze NPC-ów wyglądają bardzo realistycznie, krajobrazy zapierają dech w piersiach, a ilość detali robi ogromne wrażenie. Odniosłem wrażenie, że deweloperzy ze studia Render Cube stworzyli każdy fragment płotu przedstawiającego granicę pomiędzy sąsiadami oddzielnie, podobnie zresztą jak rysy na podręcznych przedmiotach (dzidach, siekierach itd.). Jedynie wnętrza domków/magazynów/stodół są identyczne, ale wydaje mi się, że i nad tym popracują Polacy w przyszłości. Zresztą, co będę opowiadał o grafice - zapraszam do przejrzenia moich zrzutów ekranu w poniższej części recenzji, w galerii. Sami zerknijcie, jak pięknie prezentuje się recenzowana produkcja.

Medieval Dynasty jest także konkretnym testem dla naszych komputerów osobistych. Jeśli mam być szczery, nie spodziewałem się tak dobrej optymalizacji gry, która dopiero co zadebiutowała we wczesnym dostępie, który zawsze rządzi się swoimi prawami - na czele z ogromnymi spadkami klatek na sekundę i crashami. Muszę przyznać, że nie doświadczyłem ani tego pierwszego, ani drugiego. Bawiłem się na ustawieniach ultra-wysokich w rozdzielczości 2560x1440p, a FPS-y utrzymywały się najczęściej na poziomie 50-60. Jedynie podczas zimy, która de facto jest według mnie najpiękniejszą porą roku w rzeczonym symulatorze, klatki czasami spadły poniżej 50-ciu.

Murowany kandydat do najlepszej gry we wczesnym dostępie

Medievil Dynasty - wataha wilków

Podsumowując - jestem pod wrażeniem tego, ile zawartości oferuje recenzowany tytuł w wersji 0.1.1.0. Jakościowo gra stoi parę kroków wyżej od produkcji survivalowych, które na rynku zadebiutowały już oficjalnie. Boję się aż myśleć, jak świetny będzie Medieval Dynasty za parę miesięcy, ile innowacyjnych mechanik, tudzież funkcji wprowadzą rodzimi deweloperzy, bowiem już na tym etapie wczesnego dostępu zarządzanie wioską, wznoszenie budowli, rozwijanie bohatera, zatrudnianie pracowników, a także dbanie o ich morale prezentuje się wzorowo. Deweloperzy chcą dodać konie, aby odbiorcy mogli szybciej podróżować pomiędzy wioskami, a ja sam nie obraziłbym się, gdyby fabuła w wersji 1.0 pozwoliła ruszyć protagoniście na ratunek zaatakowanej wiosce, z której się wywodził - być może będziemy mogli rekrutować żołnierzy?

Grę recenzowano na sprzęcie wyposażonym w I5 8600K, GTX 1080, 16 GB RAM. Poniższe screeny są w rozdzielczości 2560x1440p