Commandos 2 & Praetorians: HD Remaster Double Pack to zestaw kultowych klasyków. I choć znajdują się w jednym zestawie, czy nawet należą do tego samego gatunku, są to gry zgoła odmienne. To dlatego, że Commandos 2 to gra skupiająca się na taktykach w podchodzeniu wroga z całym skradaniem się i zastawianiem pułapek; z kolei Preatorians to wręcz typowy przedstawiciel gatunku strategii czasu rzeczywistego z rozbudowywaniem armii i wielkimi starciami. Produkcje pojawiły się kolejno w 2001 i 2003 roku i w tamtym czasie zyskały spore uznanie, choć Commandos 2 przyjęło się lepiej - do tego stopnia, że określano grę kontynuacją idealną. Oba tytuły powracają w odświeżonej wersji - teraz również na PlayStation 4 i to właśnie tego wydania dotyczy poniższa recenzja.

Krótko o tym czym jest Commandos 2

Commandos 2 HD Remaster - recenzja gry. Zielony Beret/Malutki podkradajacy się do przeciwnika

Zacznę może od krótkiego przedstawienia pierwszej z ocenianych gier. Commandos 2 to coś co można określić mianem taktycznej gry czasu rzeczywistego. Obejmujemy kontrolę nad kilkoma komandosami, z czego każdy posiada różne umiejętności i specjalizacje. Zielony Beret (albo Malutki) widziany powyżej, to specjalista w cichym likwidowaniu przeciwników - potrafi choćby bezgłośnie pozbawiać ich przytomności (inne postacie przy tym hałasują), czy zakopywać się w stosunkowo miękkiej ziemi i atakować z zaskoczenia.

Jest też saper, którego specjalizacją jest obsługa materiałów wybuchowych - on zwykle zakańcza misje z wielkim hukiem, w momencie kiedy wraz z resztą ekipy zmierza ku wyjściu z infiltrowanej bazy. Nie mógłbym nie wspomnieć też o Szpiegu, który dzięki swoim przebraniom może wydawać rozkazy niemieckim żołnierzom, ułatwiając ich likwidację.

Oprócz wyjątkowych umiejętności postaci, do dyspozycji mamy też wszelakie sposoby na odwracanie uwagi - jak choćby podrzucenie paczki papierosów, czy butelki z zatrutym (albo i nie) alkoholem. Możemy też zapukać w ścianę, albo odwrócić uwagę śladami pozostawianymi na śniegu. W tym wszystkim nie brakuje Whiskeya - psa, który swoim szczekaniem namiesza niejednemu niemieckiemu oficerowi w głowie.

Istnieje oczywiście możliwość rozwiązywania problemów w sposób głośniejszy, ale zwykle trudno wyjść z takiego starcia cało. Do tego wszystkiego warto wspomnieć o ekwipunku, który ma oczywiście mocno ograniczoną pojemność - na wzór tego co znamy z klasycznych odsłon choćby Resident Evil. Trzeba więc dobrze zarządzać posiadanymi przedmiotami i rozdzielać je pomiędzy postacie zgodnie z ich specjalizacjami.

Commandos 2 w wersji konsolowej pokrzywdzone jak przed laty

Commandos 2 HD Remaster - recenzja gry. Skradanie się nocą

Wszelakich niuansów jest tu naprawdę sporo i trochę zajmuje ogarnięcie wszystkiego - tym bardziej, że nie od razu mamy dostęp do wszystkich postaci. Wszystko jest fajne i wciągające, ale niestety podczas grania pojawia się jeden bardzo dokuczliwy zgrzyt - sterowanie. Jak to zwykle bywa w przypadku gier strategicznych wydawanych na konsolach, nie do końca jest ono przemyślane. Nie jest tak oczywiście w każdym przypadku, ale niestety ma to miejsce. Nie inaczej jest w przypadku "drugich komandosów".

Brakuje przede wszystkim opcji włączenia kursora - postaciami kierujemy za pomocą ruchów lewego analoga i może nie byłoby z tym problemów, gdyby reszta (jak choćby namierzanie przedmiotów i przeciwników) działała jak powinna. Nie wspomnę ile nerwów kosztowało mnie na przykład nieumyślne zostawienie nieprzytomnego przeciwnika pod drzwiami - żeby przez nie przejść musiałem przełączać pomiędzy kolejnymi opcjami. Jest to frustrujące w spokojnych okolicznościach, ale w zamieszaniu wynikającym z alarmu potrafi doprowadzić do wściekłości.

Problem jest też podczas sterowania kilkoma postaciami naraz. W takiej sytuacji niemożliwym jest skorzystanie z ich umiejętności, a po prostu przeprowadzenie ich z punktu A do punktu B. I nawet to nie jest takie proste, bo kierujemy tylko jedną na raz - reszta podąża za postacią obsługiwaną. Nie zliczę ile razy reszta się zablokowała wystawiając się na widok, przez co musiałem wczytywać ostatnio zapisaną grę.

Problem jest też podczas chęci zmiany ułożenia kamery - wykonujemy to poprzez przytrzymanie przycisku R1 i korzystania z przycisków kierunkowych. R1 odpowiada jednak również za włączanie i wyłączanie mapy i kiedy ona jest rozwinięta w prawym górnym rogu, obrócenie kamery jest niemożliwe. Podobnych bolączek jest cała masa i po prostu mocno utrudnia i niepotrzebnie wydłuża to grę. Podobnie było przed laty, kiedy Commandos 2 pojawiło się na PlayStation 2 i pierwszego Xboxa. Recenzenci w tamtym czasie polecali jedynie wersję na PC.

Commandos 2 pełne technicznych niedoróbek

Commandos 2 HD Remaster - recenzja gry. Misja Biała Śmierć

Gdyby tego było mało, Commandos 2 HD Remaster cierpi na kilka dokuczliwych niedoróbek technicznych. Jedna z nich dotyczy udźwiękowienia. Wiele z odgłosów po prostu nie słychać, albo są zbyt cicho. Jak choćby strzały - często zamiast ich, słychać tylko jęki naszego komandosa. Czasem jest to kłopotliwe, bo nawet nie wiadomo kiedy jest się ostrzeliwanym.

Innym, bardziej dokuczliwym problemem jest wyłączanie się aplikacji z błędem. Z początku miałem wrażenie, że to tylko w sytuacjach kiedy chciałem wczytać ostatni zapis, ale z czasem zauważyłem, że dzieje się to również w innych okolicznościach. Średnio raz na godzinę, czasem mniej.

Jeszcze przed premierą pojawiła się aktualizacja, która poza poprawą niektórych błędów, wprowadziła dodatkowe miejsca na szybki zapis (tak, w grze jest taka opcja) - bo początkowo było tylko jedno miejsce. Oczywiście nie jest to tak wygodne jak na PC, bo musimy użyć kolejno 3 przycisków. Dodatkowo, podczas zapisywania raz za razem, nie mamy wpływu na to, który plik zostanie nadpisany, co może okazać się mocno niekorzystne. Zwłaszcza, że łatwo o pomyłkę.

Oprócz tego są inne problemy - jak choćby sytuacja, kiedy moja postać utonęła podczas rozbrajania min wodnych, bo gra nie pozwoliła mi wypłynąć na powierzchnię. Wiele razy zdarzyło się, że postać utknęła podczas wspinaczki i przez to została zauważona. Na niedoróbki cierpi też polska wersja językowa, ale na szczęście nie jakoś mocno - jeden błąd jaki bardziej rzucił się w oczy i w zasadzie nieco przeszkodził w zabawie - był ten kiedy kwestię "Destroy engine" przetłumaczono na "Zniszcz Enigmę". Kilka minut kombinowałem, jak ją zniszczyć, ale dotarło do mnie, że przecież musimy ją zabrać do dowództwa. Okazało się, że chodzi o silnik.

Commandos 2 HD Remaster potrafi mimo wszystko wciągnąć

Commandos 2 HD Remaster - recenzja gry. Tryb Zaglądania w łodzi podwodnej

Nie będę jednak mówił, że Commandos 2 w takiej wersji nie potrafi być wciągające. Potrafi, ale trzeba uzbroić się w anielską cierpliwość. Wszystko trwa znacznie dłużej niż powinno, bo bardziej opłaca się operować maksymalnie dwoma komandosami jednocześnie - z czego jeden odwraca uwagę i ogólnie wspomaga tego pierwszego. To przede wszystkim dobra gra i mimo, iż inteligencji przeciwników można sporo zarzucić, jest ich na tyle sporo, że przedarcie się przez bazę bez kombinowania nie wchodzi w grę.

Przy tym wszystkim gra ładnie się prezentuje. To wciąż głównie jedynie podbita rozdzielczość, ale w żaden sposób to nie przeszkadza. Twórcy pokusili się też o poprawę awatarów, ale z drugiej strony wpłynęło to na wygląd niektórych postaci. Tajna agentka Usteczka lepiej prezentowała się w oryginale - ale to akurat mało ważny szczegół. Inaczej wyglądają też ikonki przedmiotów, ale wspominam o tym czysto informacyjnie. Pomijając wcześniej wspomniane problemy z udźwiękowieniem, w tle przygrywa przyjemna muzyka, którą zdarzało mi się nucić. Ważne, że przede wszystkim nie drażni i odpowiednio często się zmienia. Wspomnę też o cenzurze, ale o niej wiadomo od premiery wydania na PC. Nie uświadczymy w Commandos 2 swastyk, czy innej symboliki związanej z III Rzeszą.

Gdybym miał ocenić Commandos 2 HD Remaster poza zestawem, byłoby to 5/10. Szkoda, że tak ważna i przede wszystkim dobra gra po raz kolejny ląduje na konsolach w takim wydaniu. Wystarczyło dać możliwość obsługiwania postaci kursorem, choć to wciąż nie zastąpiłoby grania z użyciem klawiatury i myszki, gdzie mamy możliwość skorzystania z wielu skrótów. Nie jest to jedyny problem tego wydania, ale o tym jest w powyższej części tekstu. Na kolejnej stronie znajdziecie fragment dotyczący Praetorians HD Remaster.