Zanim będziemy mieli okazję pograć w Farming Simulator 21, ekipa Giants Software postanowiła odświeżyć nieco swoje aktualne dzieło, wydając FS19 w tak zwanej Platinum Edition. Wypakowana zawartością reedycja oddaje w nasze ręce podstawkę oraz prawie wszystkie ważne dodatki, jakie pojawiły się na przestrzeni ostatnich miesięcy. Czy pakiet ten, wart jest Waszej uwagi?

Stary wyga farmę miał...

W czasach postępującej cyfryzacji, wyścigu szczurów i życia w miejskim zgiełku, sporo ludzi zaczyna fantazjować o tym, jak to byłoby mieszkać i pracować na wsi - na przykład w rolnictwie. Niestety dziś jest to zajęcie ekskluzywne dla osób, które naprawdę dobrze się na tym znają i potrafią z małego gospodarstwa zrobić prawdziwy biznes. Typowym "mieszczuchom" pozostaje tylko wirtualna symulacja tego doświadczenia, a tę dostarczy wam naprawdę udany Farming Simulator 19.

Przez dłuższy czas Giants Software było krytykowane za to, że tworzy kolejne odsłony swojej bestsellerowej serii na przestarzałej technologii, co z kolei zachęciło innych deweloperów do działania i w ramach rynkowej konkurencji zmusiło studio do działania. Dzięki temu "dziewiętnastka" powstała na zupełnie nowym silniku i, co tu dużo mówić, zaliczyła ogromny skok względem poprzednika! Miłośnicy pracy w polu mogą tu liczyć na realistyczne żywe oświetlenie, reakcję maszyn na fizykę gleby, większe oraz bogatsze w detale mapy, a także kilka nowości w samej rozgrywce, jak na przykład jazda konna!

Co prawda, wciąż nie jest to wizualny poziom takiego Red Dead Redemption 2, czy Horizon: Zero Dawn, ale nie o to przecież w tym wszystkim chodzi. Symulacja nie równa się realistycznej grafice wypalającej mózgi, bo tym czego tak naprawdę oczekujemy od takich gier, jest przyjemne i relaksujące doświadczenie.

Co by tu zasiać?

Największym atutem Farminga, a zarazem jego najważniejszą przewagą nad konkurencją, jest gigantyczna biblioteka licencjonowanych maszyn i narzędzi, a co za tym idzie szeroki wachlarz mechanizmów rozgrywki do przetestowania na naszych wirtualnych gospodarstwach. W Platynowej edycji gry znajdziecie blisko 120 marek producentów, 20 rodzajów pojazdów i prawie 45 typów narzędzi niezbędnych każdemu rolnikowi. 

Możecie tu zasiąść za sterami ciągników Fiata czy też New Hollanda, pokierować wielkimi kombajnami, ładowarkami, czy nawet paszowozami do mieszania kiszonki z sianem i słomą. Do nich oczywiście możemy podpiąć odpowiednie dodatki, a między innymi są to pługi, siewniki, kosiarki, chwastowniki, a nawet rozrzutniki gnojówki. Szczerze powiedziawszy mógłbym wymieniać to wszystko w nieskończoność, a i tak pewnie o czymś bym zapomniał.

Najlepsze jest w tym wszystkim to, że Giants Software zapewniło wsparcie modów nie tylko na pecetach, ale również na konsolach, dzięki czemu możemy wzbogacić swoje farmy o nowe sprzęty, dodatki ułatwiające rozgrywkę, a jakby tego było mało, mamy możliwość pobrania map tworzonych przez społeczność! Sam z tej opcji skorzystałem i po jakichś 4 godzinach przeglądania katalogu, pobrałem jakieś 80 modyfikacji, w tym 5 ciekawych map.

Dzięki fanowskiej twórczości możecie przenieść się do malowniczej Toskanii, rozwijać pole tuż przy azteckiej piramidzie, rozgościć się na prawdziwej polskiej wsi. Co ciekawe, na jednej z mapek naszym zadaniem jest prowadzenie farmy podczas... wojny, albowiem po niebie zasuwają ogromniaste bombowce.

Kurnik, stodoła i silos

Oprócz możliwości zaorania pola, obsiania go odpowiednimi nasionami, a następnie zbioru plonów, twórcy udostępnili także opcję hodowli kilku wybranych gatunków zwierzaków, jakimi są kury, konie, owce, krowy oraz świnie - niestety moduł ten wciąż wymaga sporego dopracowania. Nasza rola w opiece nad pupilami ogranicza się jedynie do nakarmienia ich od czasu do czasu, posprzątania im zagrody i zapewnienia samców do rozmnożenia. Niby dużo więcej na farmie robić z nimi nie trzeba, ale każdą z wymienionych czynności można ubrać z fajną, ciekawszą i bardziej angażującą rozgrywkę. 

Główną siłą napędową tego typu produkcji jest wszakże wolność naszych działań i jak ktoś chciałby spędzić cały dzień chociażby na dojeniu krów, czy pielęgnowaniu koni, powinien mieć taką możliwość. Na szczęście to drobny minus jaki nie zaburza odbioru całej produkcji. A skoro jesteśmy już przy wspomnianej swobodzie, warto opowiedzieć co nieco o trybie budowania i swego rodzaju, projektowania naszego gospodarstwa rolnego. 

Jeśli na danej mapie będziemy posiadać swój własny kawałek ziemi, możemy z nią zrobić absolutnie wszystko co nam się zamarzy. Nie pasuje Ci jakaś górka tam na uboczu? Spoko, edytor terenu pozwoli Ci ją wyrównać. Chciałbyś mieć więcej zieleni dookoła siebie? Możesz "pomalować" okolicę bądź samemu zaorać teren i zasadzić trawę. Dzięki modom mogłem znacząco rozszerzyć podstawowy asortyment budowlany, a co za tym idzie puścić wodze wyobraźni i rozpocząć stawianie farmy marzeń.

Poświęcenie w imię sztuki!

Domek zbudowany, garaż umiejscowiony, ogródek przystrojony fontanną i innymi dekoracjami, malutkie sady z jabłoniami gotowe do działania, zostało zająć się budową płotu i bramy wjazdowej. No i to był właśnie moment, w którym wymiękłem, a nerwy wzięły mnie tak mocno, że aż usunąłem cały zapis. Ten kto nigdy nie stawiał ogrodzenia w Farmingu na padzie, ten nie wie czym jest poświęcenie i prawdziwe cierpienie w imię sztuki. O ile zapewne na myszce i klawiaturze wszystko działa cacy, tak precyzja budowania padem jest daleka od perfekcji! Wyobraźcie sobie, że macie pole wielkości boiska piłkarskiego i chcecie je elegancko ogrodzić, aby móc potem nacieszyć oczy pięknymi widokami. 

Istną katorgą jest budowanie każdej ścianki osobno w taki sposób, aby wszystkie idealnie do siebie pasowały - a jak się jest do tego "pedantem", naprawdę można się mocno wściec. Niemniej jednak jeśli przeboleje się takie uciążliwe elementy, można machnąć sobie naprawdę przyjemne gospodarstwo i pochwalić się nim z innymi graczami online w trybie wieloosobowym. 

Nie do końca jestem jednak przekonany co do tego, czy ekonomia w Farming Simulator 19 została odpowiednio zbalansowana. Teoretycznie nigdy nie brakowało mi pieniędzy do tego stopnia, abym musiał dramatycznie szukać łatwego zarobku, ani nie pływałem w gigantycznych luksusach z milionami na koncie. Nawet gdy wynajmowałem pracowników, aby zajęli się monotonnymi zadaniami za mnie, a ja rozglądałem się za jednorazowymi kontraktami na innych farmach, odczuwałem finansowy komfort. Gdy wydałem prawie 70 kafli na nowy sprzęt, obróciłem 3 razy z zapasami zgromadzonymi w silosie i już miałem dodatkowe 25 tysięcy.

Czy to post-apo?

 Oczywiście aby nie przesłodzić, produkcja GIants Software ma też kilka poważnych mankamentów. Z takich typowo subiektywnych spostrzeżeń mogę powiedzieć, że bardzo brakuje mi tu chociażby kilku dodatkowych gatunków zwierząt hodowlanych czy też owoców do uprawy. Jeśli zaś chodzi o bardziej uniwersalne problemy, tutaj na pewno trzeba wskazać relatywnie małą liczbę piosenek w każdej ze stacji radiowych - tych jest całkiem sporo, ale mają po 3-4 zapętlane utwory.

No i wreszcie to, co rzuca się w oczy najbardziej - cholernie pusty świat. Nie chodzi mi tu o architekturę czy krajobraz, ale o szeroko pojmowane "życie". Na ulicach spotkać tu można ze 3 samochody na krzyż, przechodniów praktycznie nie ma, a na sąsiadujących farmach nikt nie pracuje - ale to tak absolutnie nikt. Nagle z dnia na dzień ich statusy się zmieniają, ale nigdy nie ujrzymy żadnego innego rolnika za sterami ciągnika. 

Po tych nieco przydługich wywodach, musimy przejść do odpowiedzi na pytanie, po które tutaj w końcu przyszliście. Czy polecam zagrać w Farming Simulator 19? To tak naprawdę zależy od typu gracza jakim jesteście. Jeśli czujecie się zmęczeni wszechobecnymi naparzankami, wojnami, zombiakami i innymi tego typu bzdurami, śmiało możecie dać tej produkcji szansę.

Zabawa w farmera oferuje niesamowicie relaksującą rozgrywkę, pozwala na wyciszenie się po dniu pełnym wrażeń, a na dodatek wzbogaci waszą wiedzę. Osoby szukające zaś mocnych wrażeń zasną z nudów przy trzeciej obsianej grządce.