Zanim jednak przejdziemy do omawiania gry – kilka słów dla hardkorowców, którzy zjedli zęby na serii Souls, a gracze skaczący przed ekranem telewizora to dla nich jakaś abominacja. Każdemu polecam sprawdzić jakąkolwiek odsłonę Just Dance. Wystarczy bowiem tylko kilka prób, aby przekonać się, że nie ma nic strasznego przed tego typu rozgrywką. Wspólna zabawa ze znajomymi (im bardziej zakrapiana alkoholem, tym śmieszniejsza) czy chwile spędzone z rodziną na tańczeniu do znanych z radia przebojów warte są zrzucenia szaty nieśmiałości. Dodam, że mówi to osoba, której poziom tańczenia (śpiewania w sumie też) jest ustawiony na -1.

Just Dance 2019 recenzja PS4 #1

Just Dance 2019 kopiuje elementy poprzedniej odsłony i poprawia wszystkie drobne błędy, które zdarzało się jej popełnić. Ponownie otrzymujemy zatem dostęp do czterdziestu utworów, do których tańczymy, zdobywając punkty lub… odchudzając się. W Just Dance 2019 mamy bowiem możliwość ustanawiania rekordów na podstawie „idealności” naszego tańca oraz obserwowania jak gra liczy zrzucone przez nas kalorie. Jeśli ktoś pomyśli, co może być takiego trudnego w tańczeniu do prostej gry, to zmieni zdanie po trzech piosenkach, gdy będzie cały mokry leżał na podłodze, sprawdzając jednocześnie cenę karnetu na siłownię.

 

Streaming w służbie gier

 

Gdy znudzą nam się podstawowe utwory, zawsze pozostanie nam uruchomienie usługi Just Dance Unlimited. Jest to abonament, który daje dostęp do kilkuset innych utworów. Znajdziemy w nim piosenki z poprzednich odsłon Just Dance oraz kilka dodatkowych przebojów. Cena za jeden miesiąc korzystania wynosi 16,50zł. W porównaniu do zeszłego roku cena usługi spadła, a Unlimited oferuje już czterysta utworów. W dniu premiery wcześniejszej serii było to trzysta piosenek. Mamy zatem więcej, za mniej. Dodatkowo, wraz z grą otrzymujemy pierwszy miesiąc usługi za darmo. Utwory nie są trzymane na naszym dysku, tylko uruchamiane poprzez streaming. O ile rok temu straszyły nas spadki płynności i pikselowe nagrania, tak teraz nie widać żadnej różnicy w graniu w chmurze.

Błędy naprawione

Wszystkie utwory są teraz znacznie lepiej posegregowane. W Just Dance 2018 można było się pogubić w ilości piosenek, a całe menu było pstrokate i zmieniające w zależności od trwającego wydarzenia. Tym razem otrzymujemy schludny design w postaci kafelek, po którym łatwo jest się poruszać i odnajdywać interesujące nas piosenki. Ponadto ponownie odnajdziemy tutaj całe playlisty, zawierające w sobie kilka tematycznych utworów, odpalanych jeden z drugim bez naszej ingerencji.

Just Dance 2019 recenzja PS4 #2

W Just Dance 2019 otrzymujemy możliwość sterowania grą za pomocą kilku urządzeń. Posiadacze PlayStation Camera mogą skorzystać z jej możliwości i tańczyć w odpowiednio przystosowanym pomieszczeniu. Po odpowiednim skonfigurowaniu urządzenia nie będziemy mieli problemów z zabawą, a kamera może nas z tracić z pola widzenia najwyżej raz na kilka utworów. Taki poziom jest dla mnie akceptowalny. Drugim sposobem sterowania jest aplikacja Just Dance na smartfon. W zeszłym roku była ona fatalnie zaprojektowana, a wykrywanie przez nią ruchów było mierne. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że w ten sposób mi się teraz najlepiej tańczy! Ubisoft naprawdę znacznie poprawił swoją appkę. Jest lepiej zoptymalizowana, interfejs został przemodelowany, a i wykrywanie naszych ruchów działa idealnie. Jeśli jednak posiadacie telefon z małą ilością RAM-u to lepiej starajcie się nie doprowadzić do ubicia procesu z grą. Po rozłączeniu będziemy musieli wrócić do menu głównego. Trzecim i ostatnim sposobem na grę jest skorzystanie z kontrolerów PlayStation Move. Jeśli jeszcze się ich nie pozbyliście lub regularnie używacie ich do grania na PlayStation VR, to warto dać im szansę. Na pewno będą wygodniejsze i bezpieczniejsze niż smartfon.

Nowości, klasyki, polskie i azjatycki dźwięki

Jeśli chodzi o dobór utworów… W Just Dance 2018 mogły znaleźć się osoby, które będą kręcić nosem. Tym razem Ubisoft przygotował świeże utwory i wymieszał je z kilkoma klasycznymi dźwiękami. Znalazło się również miejsce na mniej znane pozycje oraz propozycje dla fanów koreańskiego popu. Dobór utworów uważam zatem za idealny. Trzeba być naprawdę mocno zamkniętym na jeden gatunek muzyczny, aby marudzić. I tak, jest polski akcent – Miłość w Zakopanem. Podczas rozgrywki będziemy zdobywać punkty Mojo, które możemy wymienić na nowe awatary czy inne tego typu kosmetyczne dodatki. Nic specjalnego, jednak jeśli ktoś lubi wyznaczać sobie jakieś cele – zawsze może zdobyć je wszystkie. Punkty doświadczenia najszybciej zdobędziemy poprzez dołączenie do bez przerwy aktywnego trybu online. Zabawa polega w nim na wspólnym tańczeniu z innymi ludźmi. Utwory wybierane są poprzez głosowanie (możemy trafić nawet na te z Unlimited, mimo braku aktywowanej usługi), następnie dowiadujemy się jaki jest cel tańca (rywalizacja wszystkich czy pojedynek drużyn) i… tańczymy!

Just Dance 2019 recenzja PS4 #3

Dla dorosłych i dla dzieci

Jeśli posiadamy kamerkę PlayStation Camera, to musimy też liczyć się z tym, że nasze poczynania będą nagrywane. Gra na sam koniec utworu szybko montuje nasze ruchy taneczne (jeśli można je nimi nazwać) i prezentuje w postaci zabawnego filmiku. Takie utwory możemy udostępnić w sieci. Uwierzcie mi, ludzie robią to bardzo często, zdobywając poniekąd sławę wewnątrz społeczności gry. Co jednak, gdy do zabawy będą chciały się przyłączyć dzieci? Jak zachowa się kamera, co z ochroną ich prywatności w sieci? Właśnie w takim celu powstał tryb Kids. Oddzielna opcja w menu gry znacznie uprasza interfejs. Dzieci bez problemu będą w stanie wybrać sobie interesującą ich piosenkę. Tryb ten pozbawiony jest wulgarnych utworów czy piosenek o zabarwieniu seksualnym. Pełno za to tutaj zabawnych melodii i motywów w stylu „Stary farmer farmę miał…”. W trybie tym wyłączone jest nagrywanie dzieci, a wykrywanie postaci lepiej działa w przypadku niskich pociech.

Bezproblemowe tańce

Just Dance 2019 po raz kolejny stawia na postacie pozbawione szczegółów, które ubrane są w przeróżne stroje. Dzięki ich różnorodności możemy bez problemu zapamiętać naszą postać i nie gubić jej z oczu, nawet podczas skomplikowanych styli tanecznych. To, co musimy aktualnie wykonywać, jest nam prezentowane na ekranie. Pamiętajcie jednak, że Just Dance to nie tylko taniec, ale również wygłupy przed ekranem. Nie zdziwcie się zatem, gdy nagle podczas któregoś z utworów, trzy osoby będą musiały podnieść czwartą, leżącą. Nudzić się na pewno tutaj nie można. Przy okazji – jeśli ktoś nie chce tańczyć, ale lubi śpiewać – również można to tutaj robić. Tańczący osiągną dzięki temu lepszy wynik. Sama jakość utworów jest zadowalająca. Przyznam, że nie mam jakiegoś wybitnego sprzętu audio, ale poziom odtwarzanych utworów nie odbiega od tego, co możemy usłyszeć z najlepszej jakości Spotify czy Tidala.

Just Dance 2019 recenzja PS4 #4

Just Dance 2019 to najlepsza odsłona tej gry. Długo myślałem, czy czegoś nie pominąłem, czy coś na pewno nie jest tutaj zrobione tak, jak powinno? Okazuje się jednak, że nie. Jeśli Just Dance ma Was wciągnąć w grę, to teraz. Gra jest kompletna i doszlifowana jak się tylko da. Gdzieś tam z tyłu głowy pojawiają się głosy, że chciałoby się kolejnej małej rewolucji, ale z tym to chyba musimy poczekać na kolejną generację konsol. Kto wie, jakie akcesoria wymyślą wtedy producenci i jak będziemy sterować grą. Póki co, idę sprawdzić, ile kosztuje ten karnet na siłownię…