Psi patrol i dinozaury (2026) - recenzja i opinia o filmie [UiP]. Jurassic Park dla dzieci
Są takie marki, których nie da się zatrzymać - można co najwyżej patrzeć, jak kolejne pokolenia dzieciaków wsiąkają w nie po uszy. Psi Patrol to właśnie ten level. I choć dorosły widz może przewracać oczami, to prawda jest brutalna - to nie jest film dla nich.
Tak, to film dla młodych fanów, którzy potrafią wymienić całą ekipę szybciej niż my skład reprezentacji z Euro 2016. A teraz dorzućcie do tego dinozaury i mamy gotowy przepis na sukces. „Psi patrol i dinozaury” nie udaje niczego więcej, niż jest. To spełnienie dziecięcej fantazji, w której strażak, policjant i T-Rex idą razem na akcję.
Fabuła startuje szybko - jest efektowna akcja ratunkowa na jachcie, jest sztorm, który wywraca wszystko do góry nogami, i w końcu jest tajemnicza wyspa pełna dinozaurów, które najwyraźniej przegapiły wyginięcie. Cała ekipa - Chase, Marshall, Skye i reszta - trafiają do świata przypominającego uproszczony „Jurassic Park”. Tylko zamiast napięcia mamy kolorowy plac zabaw. Żadnego fana marki nie zdziwi tez zapewne fakt, że w roli antagonisty ponownie wystąpi burmistrz Humdinger i ego koty, którzy wychodzą z więzienia, po wydarzeniach znanych z poprzedniej odsłony.
Psi patrol i dinozaury (2026) - recenzja i opinia o filmie [UiP]. Pieski + dinozaury - combo absolutne
Choć jest to teoretycznie kontynuacja, nie ma konieczności znajomości poprzednich odsłon. Nie ma tu żadnego drugiego dna, żadnych mrugnięć do dorosłych i żadnych, ukrytych między wierszami żartów. Jeśli liczysz w tym aspekcie na poziom Pixara - pudło. To produkcja, która jedzie po prostych szynach, zwroty akcji przewidzisz szybciej, niż Marshall zdąży się potknąć o własne łapy, ale dzieciaki mają to absolutnie gdzieś. Dla nich liczy się tempo, kolory i to, że na ekranie cały czas coś się dzieje w ich ulubionym uniwersum.
Twórcy nie kombinują, tylko grają sprawdzonym schematem. Jest lekcja o wierze w siebie, jest pomaganie innym, jest ochrona natury. Widać, że autorzy filmowego „Psiego patrolu” w każdym filmie stawiają bardziej na historię jednego, konkretnego pieska. W poprzedniej części była to osobista historia Skye, teraz to Marshall dostaje najwięcej uwagi i klasyczny wątek niezdary, który nie chce się poddać i bardzo mocno wierzy w siebie. Przewidywalne? Bardzo. Skuteczne? Jeszcze bardziej - szczególnie dla młodszych widzów, którzy łapią takie rzeczy w sekundę. Choć trochę szkoda, że twórcy spasowali z głębią wątków, bo w poprzednim filmie działało to lepiej, przynamniej oczyma dorosłego. Inna sprawa, że dzieci ucieszą się z nowego bohatera na ekranie - berneńskiego pieska pasterskiego, który ma niesprawne tylne łapki, dlatego porusza się na specjalnym psim wózku z kółkami.
Psi patrol i dinozaury (2026) - recenzja i opinia o filmie [UiP]. Ale tu pięknie
Największą robotę robią oczywiście dinozaury. T-Rex, pterodaktyle na niebie, stada triceratopsów, małe słodkie stworki - wszystko tu jest i wszystko działa. Animacja nie wyznacza nowych standardów, ale jest na tyle dopracowana, żeby robić wrażenie. Woda, skały, dżungla, plenery na wyspie, ogromne wodospady, wulkan, wszystko wygląda naprawdę bardzo dobrze. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że najlepiej w historii całej serii. Do tego dochodzą pościgi, wybuchy i obowiązkowe, finałowe „boom”, które zamyka całość w znanym doskonale stylu.
Gdy patrzymy na to oczami starszego widza, to film bardzo szybko się rozjeżdża. Dialogi są momentami aż za proste, tempo bywa nierówne, a część scen wygląda jak migawki reklamujące kolejne zestawy zabawek między scenami pchającymi fabułę do przodu. Nie ma co się oszukiwać - to jest produkt. Bardzo sprawnie zaprojektowany, bardzo dobrze wycelowany i maksymalnie bezpieczny. Daje dzieciakom dokładnie to, czego chcą - akcję, bohaterów, dinozaury i jasne morały. Jeśli więc szukacie dobrego filmu dla młodszych dzieci, takich w przedziale 4-8 lat, to będzie to dla nich udany seans.
Atuty
- Dinozaury jako główna atrakcja
- Dynamiczna, łatwa do ogarnięcia akcja
- Kolorowa i przyjemna animacja
- Czytelne morały dla najmłodszych
- Marshall dostaje głębszy wątek
Wady
- Brak mrugnięć oka do dorosłych
- Fabuła przewidywalna do bólu
- dialogi momentami zbyt proste
- Poprzednia część miała głębsze wątki
Dinozaury robią robotę. Dzieci będą zachwycone. Dorośli - raczej odliczą czas.
Przeczytaj również
Komentarze (2)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych