House Flipper Remastered Collection - recenzja i opinia o grze [PS5]. Wyremontujemy waszą grę
Premiera pierwszej części House Flippera miała miejsce osiem lat temu. Od tego czasu produkcja otrzymała wiele aktualizacji i trochę DLC. Teraz Frozen Way zbiera wszystkie te dodatki i ulepszenia do jednego wora, dostarczając wyremontowaną wersję gry o remontach. Czy warto zainteresować się House Flipper Remastered Collection? Oto recenzja zestawu.
W House Flipper zajmujemy się odnawianiem i odsprzedażą domów - w zależności od zlecenia, sprzątamy pokoje lub garaże, zmieniamy wystrój wnętrz, dobudowujemy lub burzymy ściany, a nawet montujemy podstawowe instalacje hydrauliczne lub elektryczne.
Do tej pory cykl doczekał się dwóch odsłon, które ubogacono o zróżnicowane dodatki. Jeśli chodzi o „jedynkę”, to na przestrzeni lat otrzymała ona chociażby DLC ze zwierzakami czy pielęgnacją ogródków.
House Flipper Remastered Collection – zawartość i mechaniki
W remasterze ponownie zasiadamy za ekranem laptopa, by wertować dostępne zlecenia. Za wykonywanie prac dostajemy zapłatę – tym większą, im więcej zadań w obrębie zlecenia uda nam się zrobić. Za te pieniądze w przyszłości będziemy mogli kupować domy. Poza gotówką wraz z postępami otrzymujemy punkty umiejętności, dzięki którym wykonujemy prace remontowe i porządkowe lepiej i szybciej.
Prócz zadań z oryginału i wszystkich do tej pory wydanych DLC, House Flipper Remastered Collection oferuje trochę nowej zawartości. To zestaw opowieści, które twórcy określają pieszczotliwie jako historie „od serca”. Są one rzeczywiście związane z różnymi rodzajami miłości i wypadają całkiem ciekawie. A przede wszystkim trzymają poziom pierwowzoru – w oryginale bardzo podobał mi się humor, który przebijał się przez fabularne tła zadań. Tu także to wszystko jest. Do tych „uczuciowych” questów twórcy dorzucają sześć nowych prac i około 800 nowych rzeczy do dekorowania i odnawiania domów.
Growe mechaniki pozostają – przynajmniej w większości – satysfakcjonujące: sprzątanie zabrudzeń mopem nadal daje sporo frajdy. Szkoda, że nie wygląda to równie dobrze w rzeczywistości – wtedy życie byłoby o wiele łatwiejsze. Jednak nie wszystkie prace w grze wciągają równie mocno. Wyrywanie chwastów czy pozbywanie się gigantycznej ilości odpadków to praktycznie wyłącznie klikanie po ekranie, co w pewnym momencie może trochę irytować; także przestawianie mebli czy murowanie ścian ma swoje słabe strony i nie należy do najbardziej angażujących mechanik.
Kto zgasił światło?
Poza nową zawartością, House Flipper Remastered Collection doczekało się różnych usprawnień technicznych. Lista jest całkiem długa – od bardziej intuicyjnego interfejsu po ulepszony tryb fotograficzny. Jednak najważniejszą modernizacją miało być odświeżenie oprawy wizualnej. Nie wiem, czy to wina tego, że jestem przyzwyczajona do grafiki z House Flippera 2, czy po prostu „jedynka” nie była wcale taka brzydka, ale nie widzę tu jakiejś rewolucji.
Twórcy mieli przede wszystkim poprawić oświetlenie, z którym oryginał miał trochę problemów. Mimo to grając w remaster, cały czas miałam wrażenie, że ten element nie działa tu tak, jak powinien. Przy wykonywaniu niektórych zleceń – co ciekawe, również tych na zewnątrz, w ciągu dnia i o pełnym słońcu – musiałam w pewnych momentach posiłkować się latarką, bo było nienaturalnie ciemno.
House Flipper Remastered Collection
Szkoda, że pod względem technicznym odnowiona wersja nie jest wolna od wad oryginału. Po pierwsze, nie pozbyto się problemu z nachodzącymi na siebie teksturami, które przy konkretniejszej ingerencji gracza potrafią migać, drżeć i robić inne dziwne rzeczy. Widać to najczęściej w procesie wyburzania ścian – od czasu do czasu usuwane kawałki gruzu potrafią urządzić sobie na ekranie niemałą dyskotekę.
Trochę problemów miałam też z wyszukiwaniem przedmiotów do zakupu. Na przykład gra prosiła mnie o kupienie włącznika światła i gdy wrzuciłam ten termin do tabletowej wyszukiwarki, produkt się tam nie pojawił. Okazało się, że twórcy popełnili literówkę i włącznik figuruje w wyszukiwarce jako „włacznik”. I bądź tu, człowieku, mądry.
Najbardziej irytuje jednak to, że niekiedy nie da się wykonać remontu w 100 procentach – gdy wydaje nam się, że zrobiliśmy absolutnie wszystko, czego wymaga od nas gra, zlecenie zostaje wycenione na 99 procent. Ten jeden procent to na przykład jakiś malutki skrawek podłogi, który uchował się przed mopem, lub zawieruszony śmieć. Minimapa czasem pomaga w lokalizacji tego elementu, a czasem nie. A gdy nie pomaga, to jedyne, co pozostaje, to po prostu zakończyć zlecenie na 99 procentach. Ten problem można było zauważyć w oryginalnej wersji.
Na liście ulepszeń w recenzowanym House Flipper Remastered Collection znalazł się angielski dubbing – od teraz nasi klienci przemawiają do nas ludzkim głosem. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy wprowadzenie tej nowości było naprawdę konieczne – w tego typu grach dubbing nie pełni wielkiej roli; zresztą gdyby o tym nie napisano, chyba nawet nie zauważyłabym, że to dodano. Bardziej ucieszyłoby mnie, gdyby z gry usunięto wspomniane wcześniej problemy techniczne.
House Flipper Remastered Collection - czy warto kupić?
House Flipper Remastered Edition to kompletna wersja pierwszej odsłony cyklu o remontowaniu domów, która zbiera wszystkie DLC w jedno miejsce i dorzuca parę nowości. Co do tych nowości – oczywiście dobrze, że twórcy o nich pomyśleli, choć mam wrażenie, że nie wszystko poszło tak, jak planowano. Na plus oceniam oczywiście nową zawartość – tej nigdy dość. Natomiast najbardziej zawiodło mnie to, nie do końca udało się wyeliminować wady techniczne, które trapiły oryginalną wersję gry.
Czy warto zainteresować się recenzowaną edycją? Wiele zależy od tego, na ile zostanie ona wyceniona. Oryginalna podstawka, która moim zdaniem nie prezentuje się wcale źle pod względem graficznym, kosztuje teraz grosze. Jednak jeśli mielibyśmy do tego dorzucić wszystkie do tej pory wydane dodatki, przyszłoby nam zapłacić za całość całkiem sporo. Cena remastera nie została jeszcze ujawniona, ale jeśli będzie rozsądna, to moim zdaniem warto – choćby tylko dla tej kompletnej zawartości i paru nowych historii.
Ocena - recenzja gry House Flipper Remastered Collection
Atuty
- cała do tej pory wydana zawartość w jednym miejscu
- nowe historie, prace i przedmioty
- sporo pomniejszych nowości: poprawiony interfejs i tryb fotograficzny
Wady
- remont oświetlenia nie do końca wypalił
- migające tekstury
- problemy z tabletową wyszukiwarką przedmiotów
- czasem nie da się wykonać zadania w 100 procentach
House Flipper Remastered Collection oferuje kompletne wydanie gry ze wszystkimi do tej pory wydanymi DLC i nowymi historiami. Zawartość stanowi główną siłę tej edycji, bo jeśli chodzi o ulepszenia techniczne, można odnieść wrażenie, że nie wszystko wyszło zgodnie z planem. Oczywiście nie odwalono tu fuszerki – ale perfekcyjnie też nie jest.
Galeria
Przeczytaj również
Komentarze (1)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych