Mega Man Star Force Legacy Collection - recenzja gry. Zapomniane klasyki powracają w chwale?

Mega Man Star Force Legacy Collection - recenzja i opinie o grze [PS5, PS4, XSX, XOne, NS, PC]. Wielki powrót

Igor Chrzanowski | Dzisiaj, 06:00

Mega Man powraca w nietypowej formie. Czy zapomniane już Mega Man Star Force Legacy słusznie powraca zza światów? Zapraszamy do naszej recenzji nowej kolekcji gier Capcomu.

W ostatnich latach ekipa Capcomu starała się zrobić wszystko, aby przywrócić do życia legendarne, zapomniane nawet niekiedy klasyki sprzed lat. Dostaliśmy kolekcję Ace Attorney, serię odświeżeń Resident Evil, remaster Onimushy 2, a nawet perdylion pakietów z Mega Manem w roli głównej. Nadal mimo wszystko niektórych z nich brakowało - po latach cierpliwości, fani wywalczyli sobie powrót serii Mega Man Star Force, którą reprezentuje Mega Man Star Force: Legacy Collection.

Dalsza część tekstu pod wideo

Czy warto było jednak czekać te wszystkie lata na powrót legendy z Nintendo DS? Wszakże gry z tej konsoli były bardzo wyjątkowe i ich prawidłowa konwersja na inne sprzęty wymaga niemałego główkowania. Trylogia Star Force stanowi bowiem fajne połączenie karcianki z RPG i dość dużo wykorzystywała do swoich systemów drugi ekran sprzętu Japończyków. Dziś dowiecie się, czy Capcomowi znów się udało, czy jednak po raz pierwszy od dawna zaliczyli wtopę. Zapraszamy! 

Mega Man Star Force Legacy Collection - nietypowa karcianka

Każdy z nas kojarzy Mega Mana z zupełnie innym rodzajem rozgrywki niż to co oferuje nam cykl Star Force, który to powstał głównie z myślą o wbiciu się z kultowym IP w sektory około jRPG-owe. Seria Mega Man: Star Force to przede wszystkim jedna z ciekawszych prób aranżacji marki w duchu bardziej współczesnym i emocjonalnym, która zamiast klasycznej walki robotów stawia na historię o samotności, stracie i budowaniu relacji. Głównym bohaterem jest Geo Stelar, chłopak zamknięty w sobie po zaginięciu ojca-astronauty, który niespodziewanie nawiązuje kontakt z kosmiczną istotą Omega-Xis. Razem tworzą nową formę znaną jako Mega Man, funkcjonującą w świecie fal elektromagnetycznych, gdzie rzeczywistość cyfrowa i fizyczna przenikają się na każdym kroku. To właśnie ten dualizm, czyli codzienność ucznia i heroiczna walka w ukrytym wymiarze, nadaje serii unikalny charakter.

Na tle innych odsłon cyklu, Star Force wyróżnia się bardziej kameralnym, wręcz melancholijnym tonem, który z czasem ustępuje miejsca opowieści o dojrzewaniu i otwieraniu się na innych. Kolejne części zawarte w recenzowanym dziś Mega Man Star Force Legacy Collection rozwijają nie tylko system walki i eksploracji, ale też relacje Geo z otoczeniem, wprowadzając motyw „BrotherBand”, czyli swego rodzaju symbolicznego połączenia między ludźmi, które wzmacnia bohatera zarówno w sensie fabularnym, jak i mechanicznym. To właśnie ten nacisk na więzi i emocje sprawia, że seria choć mniej znana niż inne odsłony Mega Mana, zyskała oddane grono fanów.

Fabularnie muszę przyznać, że jest to całkiem fajna saga, choć do takiej Persony czy innych znamienitych hitów oczywiście sporo brakuje, ale widać tu, że twórcy mieli coś naprawdę fajnego i mądrego do powiedzenia, bez zbędnego owijania tego w jakąś bzdurną otoczkę. Znacznie bardziej intrygującym elementem tej trylogii jest jednak rozgrywka, w której próżno szukać typowego biegania i strzelania, bowiem tytuł ten stawia na połączenie RPG-a z karcianką.

Mega Man Star Force Legacy Collection - przyjemny klimacik

Mega Man Star Force ciężko do czegokolwiek przyrównać, ale jeśli już trzeba to zdecydowanie do... Mega Mana Battle Network - produkcje z Nintendo DS stanowią bowiem gameplayowe rozwinięcie klasyka z Game Boy Advance. Deweloperzy zdecydowali się zatem na naprawdę udane połączenie dynamicznej akcji z elementami taktycznymi, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się uproszczone względem serii Battle Network, ale w praktyce oferują zaskakującą głębię. Zmiana perspektywy i formy korzystania z kart może nie przypaść do gustu purystom, ale mimo wszystko idzie się do tego przyzwyczaić, a nawet i pokochać.

Walki toczą się na siatce 3x5, gdzie gracz kontroluje "Mega Mana" z perspektywy a'la TPP, co nadaje starciom bardziej bezpośredni i intensywny charakter. Kluczową rolę odgrywają tu tzw. Battle Cards, czyli karty umiejętności i ataków dobieranych przed każdą potyczką. Są to ruchy pokroju prostych strzałów, energetyczne ataki cyber ostrzem, czy też potężne zdolności żywiołów jak na przykład zmiana rodzaju podłoża, która ma znaczący wpływ na oponentów. Całość wymaga nie tylko sprytu, ale też odpowiedniego planowania i budowania talii, co nadaje rozgrywce wyraźny, strategiczny sznyt.

Jednocześnie seria szlifuje kilka unikalnych mechanik, które pokazują, iż twórcy zaliczyli spory progres od czasów Battle Network. Najważniejszą z nich jest lepszy system „BrotherBand”, który pozwala łączyć się z innymi postaciami, odblokowując dodatkowe bonusy i zdolności. Do tego dochodzi eksploracja cyfrowego świata stanowiącego dodatkową "nakładkę" na rzeczywistość, gdzie gracz może swobodnie poruszać się między obiektami i odkrywać ukryte ścieżki czy przeciwników. W efekcie Star Force oferuje gameplay, który z jednej strony jest bardziej przystępny niż jego poprzednik, a z drugiej nie rezygnuje z taktycznej głębi, nagradzając zarówno szybkie decyzje, jak i przemyślaną strategię.

Niestety konwersja doświadczenia z Nintendo DS na "normalne" platformy nie wyszła tak jakbym sam tego oczekiwał. W grze tak naprawdę nie było gdzie "upchnąć" tego drugiego ekranu, przez co wepchnięto go w lewy górny róg z braku lepszego miejsca i zrobiono z tego element całkowicie pomijalny. A szkoda. Myślę, że twórcy mogli się naprawdę pokusić o coś lepszego, bo jak widać mieli fajne rozwiązania na inne retro elementy. Zmiana filtra grafiki na oryginalne assety sprawia, że gra dalej wygląda fajnie, a modyfikatory rozgrywki pozwalają nieco dopasować całe doświadczenie pod siebie. 

Mega Man Star Force Legacy Collection - czy warto zagrać?

Czy po tych wszystkich latach warto jest nadrobić tę zapomnianą sub-serię Mega Mana? Myślę, że zdecydowanie jak najbardziej tak, ale nie nastawiajcie się na obcowanie z najlepszym co ta marka ma wam do zaoferowania. W Mega Man Star Force Legacy Collection dostajecie aż 7 produkcji (no tak naprawdę 3 + warianty), w których możecie spędzić dziesiątki godzin dobrej zabawy, obcując z jednym z bardziej nietypowych systemów walki w grach. Dla retro maniaków, będzie to niemała gratka, ale reszta raczej odbije się tu jak od trampoliny.

Advertisement

Ocena - recenzja gry Mega Man Star Force Legacy Collection

Atuty

  • Aż 7 gier w pakiecie
  • Dobre funkcje QoL
  • Usprawniona grafika
  • Wykonanie techniczne bez większych wpadek

Wady

  • Słabo zrealizowany drugi ekran
  • Mało dodatkowych bajerów dla fanów
  • Cena jest zdecydowanie za wysoka

Mega Man Star Force Legacy Collection to nie jest kolekcja dla każdego miłośnika retro, ale jeśli dasz jej szansę na to, aby pokazała prawdziwy czar dawnych perełek Capcomu, na pewno zakochasz się po uszy.
Graliśmy na: PS5

Igor Chrzanowski Strona autora
cropper