High Isle

The Elder Scrolls Online: High Isle - recenzja gry, opinia [PS5, PS4, XSX, XONE, STADIA, PC]. Piracka przygoda

Igor Chrzanowski | 27.06, 06:00

The Elder Scrolls Online musi walczyć o uwagę graczy na coraz bardziej wymagającym i odżywającym rynku gier MMORPG. Jedni rywale rosną w siłę, inni zaś zmuszeni są odejść na emeryturę - Bethesda na pewno nie chce dołączać do tego drugiego grona, więc odświeża i znacząco rozbudowuje swoje wielkie MMO.

Co zrobić aby liczące sobie już 8 lat MMORPG znacząco odżyło i znów zainteresowało sobą miliony graczy wygłodniałych mocnych wrażeń? Na to pytanie stara się nam odpowiedzieć najnowszy dodatek do The Elder Scrolls Online zatytułowany High Isle. Czy po mrocznym Blackwood lekkie pirackie klimaty z polityczną intrygą w tle przekonają do zabawy?

The Elder Scrolls Online: High Isle - Fabuła

Ogromny świat Tamriel był zagrożony już tak wiele razy, że deweloperzy z ZeniMax Online Studios postanowili dać nieco odpocząć magicznej krainie i tym razem nasze działania skupiać będziemy nie na ratowaniu świata od zagłady, a bardziej na intrygach pokroju kto i kogo chce zaciukać, żeby wywołać polityczny zamęt. Naszą wyprawę zaczynamy dość niewinnie - ot nagle na morzu zaginęły 3 ważne okręty wraz z całą załogą, pasażerami no i oczywiście przewożonym ładunkiem. Naszą rolą jest zatem odkryć co stało się z rzeczonymi jednostkami i znaleźć potencjalnych zdrajców, którzy przyczynili się do tego wypadku. Początki nowego wątku fabularnego są zatem całkiem znośne - od razu wiemy co się dzieje, jaki mamy cel i w dobrym tempie wkręcamy się w cały ten polityczny światek Tamriel. Jeśli jednak nie interesowały was do tej pory zawiłe relacje pomiędzy frakcjami znanymi z The Elder Scrolls Online, może być Wam ciężko odnaleźć się w tym kto z kim i dlaczego, bowiem do zrozumienia całej historii wymagana jest choćby podstawowa wiedza o sojuszach pomiędzy najpotężniejszymi rodami, frakcjami czy innymi formacjami. 

The Elder Scrolls Online: High Isle

Na szczęście scenarzyści dość sprytnie przemycają tu odpowiednie brakujące informacje, które możemy doczytać w ramach dialogów, misji pobocznych oraz znajdowanych tu i ówdzie ksiąg oraz zwojów. W rezultacie nawet laicy po nieco dogłębniejszym wczytaniu się w te pokaźne ilości tekstu, będą mogli wciągnąć się w zabawę i wraz z naszymi nowymi przyjaciółmi starać się odkryć kto stoi za całą tą intrygą. Wplątani są tu bowiem nie tylko politycy, ale i zakon The Ascendants, piraci, szlachta, a nawet sami przywódcy kilku najważniejszych ugrupowań. Generalnie rzecz ujmując zaproponowany tym razem wątek fabularny jest fajny oraz potrafi zaciekawić, ale jest za mało odkrywczy, szokujący i emocjonalnie angażujący. Co z tego, że samemu musimy zgadnąć kto jest zdradliwą szują, skoro stoimy trochę z boku tych całych szlacheckich porachunków.

The Elder Scrolls Online: High Isle - Tales of Tribute

Recenzowany dziś dodatek do The Elder Scrolls Online to nie tylko nowa historia, to także nowe i nigdy wcześniej nieukazywane tereny do zwiedzania. Tytułowe High Isle to archipelag kilku większych i mniejszych wysepek, pomiędzy którymi podróżować możemy wyłącznie za pomocą łodzi i okrętów - co niestety załatwiane jest ekranami ładowania, a nie prawdziwymi wycieczkami po otwartych wodach. A szkoda. Tutaj trzeba przyznać, że po ciężkich, mrocznych i przytłaczających krajobrazach z poprzednich rozszerzeń, bardzo odświeżająca jest możliwość pochodzenia po radosnych, przepełnionych życiem wysepkach. Spotkamy tu oczywiście masę ciekawych potworków, z czego najbardziej intrygujący są chyba przeciwnicy powiązani z wulkanami oraz magmą - bo musicie wiedzieć, że tym razem głównym wydarzeniem typu World Event są erupcje wulkaniczne. 

Niektórzy twierdzą, że świat The Elder Scrolls Online: High Isle jest znacząco za mało naćkany zawartością, ale moim zdaniem jest tu tego akurat tyle, ile trzeba. Nie mamy pierdyliarda zadanek pokroju zbierz 5 kwiatków, ale za to są naprawdę fajnie przygotowane misje mocno powiązane z kulturą nowego regionu oraz dziejącymi się tu wydarzeniami. Czasem oprócz głównej fabuły trzeba będzie sprawdzić co zatruwa przyrodę, oczyścić kratery z lawą, czy też wspomóc postacie grające w Tales of Tribute.

The Elder Scrolls Online: High Isle

A czym w ogóle jest to całe Tales of Tribute? A no zupełnie nową grą karcianą osadzoną w uniwersum The Elder Scrolls. Co prawda mieliśmy już mobilne The Elder Scrolls: Legends, ale ToT jest całkowicie świeżym i bardziej klasycznym tworem. Twórcy najwyraźniej zainspirowali się Gwintem i innymi planszowo-karcianymi grami z ostatnich lat, bowiem Tales of Tribute to fantastycznie zrealizowana karcianka, która na spokojnie mogłaby się doczekać swojego fizycznego wydania. Choć szczerze powiem, zasady gry mogą być dla niektórych dość zagmatwane i aby wdrożyć się na całego w tę zabawę trzeba będzie poświęcić grze sporo uwagi. Każdy gracz może tu bowiem skomponować własną talię kart z różnymi bohaterami i odmiennymi taktykami rozgrywki, a następnie rywalizować z innymi walcząc o fajne nagrody. Szczerze nie zdziwię się, jak społeczność ESO zorganizuje własne turnieje w Tales of Tribute, bo karcianka ta ma ogromny potencjał na bycie czymś więcej, niż tylko odskocznią od głównej rozgrywki.

The Elder Scrolls Online: High Isle. Czy warto zagrać?

Jeśli zaś chodzi o tradycyjną rozgrywkę, tutaj niestety za wiele się nie zmienia. Otrzymujemy dwoje kolejnych kompanów do zwerbowania, mnóstwo nowych itemków, ale w ogólnym rozrachunku czysty gameplay nadal pozostaje bez zmian, co może nie spodobać się tym, którzy oczekiwali po tym dodatku czegoś więcej pod kątem odświeżenia walki czy eksploracji. ZeniMax Online Studios zagrało w tej kwestii bardzo bezpiecznie, bez niepotrzebnych eksperymentów. Niby pokuszono się trochę o takie a'la misje incognito, ale te są tak bez sensu, że po dosłownie 2 minutach i tak musimy walczyć z każdym napotkanym przeciwnikiem, bo nasz kamuflaż jest niepotrzebny bądź przestaje działać. A można było tu wykrzesać z tego coś naprawdę fajnego pokroju zdobywania informacji jako tajny agent czy też rozwiązywanie konfliktów za pomocą perswazji. 

Niemniej jednak The Elder Scrolls Online: High Isle jest dobrym odświeżeniem całego świata kreowanego przez ZeniMax Online Studios, które na bank spodoba się zarówno wszystkim weteranom gry jak i świeżakom dopiero rozpoczynającym przygodę z The Elder Scrolls.

Ocena - recenzja gry The Elder Scrolls Online

Atuty

  • Tales of Tribute to naprawdę udana karcianka
  • Lekki klimat odświeża wrażenia z gry
  • Sporo nowej zawartości
  • Całkiem niezły wątek fabularny

Wady

  • Trochę za mało "pirackiego" klimatu
  • Niski poziom trudności nawet przy walkach z bossami
  • Polityczna intryga wynudzi graczy pragnących ratować świat
  • Zmarnowany potencjał z misjami incognito
Igor Chrzanowski

Igor Chrzanowski

The Elder Scrolls Online: High Isle jest powiewem świeżości jakiego MMORPG od Bethesdy potrzebowało od lat, choć mogło być pod niektórymi kwestiami nieco lepiej.
Graliśmy na: PS5

Galeria

Komentarze (3)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper