Wiedźmin 3: Pieśni Przeszłości – wszystko co wiemy o dodatku

Wiedźmin 3: Pieśni Przeszłości – wszystko co wiemy o dodatku

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 11:32

Podstawową historię gry Wiedźmin 3 spinano w całość przez 3.5 roku. To co najmniej czterdzieści dwa miesiące wytężonej pracy zespołów pisarzy, artystów, grafików, programistów i muzyków. Decyzja o wejściu w otwarty świat nie zapadła od razu. Dla Grupy CD Projekt był to test zdobytych umiejętności. Wiedźmin, płatny zabójca potworów, Geralt, stanął przed najtrudniejszym zleceniem w życiu. Musiał odnaleźć przybraną córkę, Cirillę, jedyną dziedziczkę tronu potężnego cesarstwa Nilfgaardu. Po premierzy gry 19 maja, 2015 roku, studio rozsławiło się na całym świecie, znacznie bardziej niż przy okazji dwóch poprzednich rozdziałów wiedźmińskiej trylogii. Po kilku miesiącach nadeszła chwila publikacji Serc z Kamienia, rozszerzenia fabularnie lepszego niż wątek główny. Po ponad roku studio zaprosiło fanów do malowniczej krainy Toussaint, z winnicami i wampirami. Deweloperzy znów otworzyli rozdział Dzikiego Gonu i zlecili Pieśni Przeszłości innemu rodzimemu zespołowi.

Produkcja gry Wiedźmin 3: Dziki Gon pochłonęła 240 członków studia CD Projekt RED (i blisko półtora tysiąca współpracowników). Pod okiem m.in. Konrada Tomaszkiewicza (pracującego aktualnie na Blood of Dawnwalker) udało się stworzyć jedną z najważniejszych, polskich gier od dwóch dekad. Efekt Dzikiego Gonu, o którym już kiedyś pisałem, nie słabnie. Grupa CD Projekt niedawno wydało oświadczenie o ponad 60-milionowej sprzedaży produkcji od premiery. To oznacza dwie rzeczy: popyt na wiedźmińskie uniwersum rośnie, a sama gra nadal bardzo dobrze się broni. To również efekt wspierania Wiedźmina 3 w kontekście konsol aktualnej generacji.

Dalsza część tekstu pod wideo

Poprawiono wydajność i usprawniono grafikę, do tego wyeliminowano wszystkie przypadłości premierowej edycji, która choć nie stroniła od technicznych braków, oferowała wyborny, gęsty i klimatyczny świat. Największym sukcesem gry okazała się konstrukcja i złożoność zadań spoza wątku głównego. Postacie, jak choćby Filip Stenger, napisano i odegrano autentycznie. Gry studia są pod tym względem wierne materiałowi źródłowemu, czyli książkom Sapkowskiego. Imitują głębokie, emocjonalne relacje i oddają w ręce gracza decyzje, który musi podjąć sam/sama.

Na szlaku

undefined

Pierwszy kwartał 2026 roku był owocny dla Grupy CD Projekt RED. Przedsiębiorstwo zaliczyło przychód na poziomie 191 milionów złotych. Do katalogu Xbox Game Pass włączono gry Cyberpunk 2077 (globalna sprzedaż: 35 milionów, dane z listopada ur.) i Wiedźmin 3: Dziki Gon. Studio nadal wspiera pierwszą z produkcji, w kwietniu opublikowano aktualizację, dzięki której gracze mogą podziwiać uroki Night City w wersji dla konsoli PlayStation 5 Pro. Po prawie sześciu latach od premiery opowieść osadzona w mrocznej przyszłości cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Grupa CD Projekt pracuje nad kolejną odsłoną uniwersum. Zanim powrócimy do, być może, Miasta Snów (Night City), czeka nas jeszcze jedna wyprawa, z samym Białym Wilkiem. „Z wielką przyjemnością mogę potwierdzić trwające prace nad Pieśniami Przeszłości. To już trzecie, fabularne rozszerzenie, które wymieniliśmy wcześniej jako jeden z naszych nieujawnionych projektów znajduje się w zaawansowanej fazie produkcji. Powrót Geralta po ponad dekadzie będzie wyborną przygodą” – ogłosił Michał Nowakowski z grupy kapitałowej CD Projekt.

Wiedźmin 3: Krew i Wino pojawiło się ponad dziesięć lat temu. Wyprawa do nietkniętej koszmarem wojny, malowniczej krainy Toussaint wprawiła mnie w osłupienie gwarantując blisko 40 godzin dodatkowej przygody z grą warszawskiego studia. Rozmiar mapy przypominał samo Velen, Ziemię Niczyją z podstawowej wersji przygody. Historia Geralta tam się kończy, wiedźmin osiada w podarowanej winnicy, Corvo Bianco, delektując się urokiem życia na emeryturze. Nikt nie spodziewał się powrotu Białego Wilka. Gdy ujawniono Wiedźmina IV, pojawiły się pierwsze treści o planach CD Projekt RED w kontekście produkcji jeszcze jednego dodatku do Dzikiego Gonu. Szykowana zawartość dedykowana jest wszystkim graczom. Szczególnie interesująco brzmi ten fragment oświadczenia współprezesa, Michała Nowakowskiego. „Widzimy szeroki potencjał dla Pieśni Przeszłości jako pierwszego kontaktu z wiedźmińskim uniwersum, i tym samym rozpoczęciem nowej przygody dla wielu graczy” – dodaje Nowakowski. Tytuł dodatku zdaje się sugerować, że w grze weźmiemy udział w poprzednich epizodach z życia sławnego wiedźmina znad Rivii. Tydzień po ujawnieniu Pieśni Przeszłości potwierdzono, że nad dodatkiem pracuje zespół złożony ze 190 osób. Projekt jest realizowany w koprodukcji ze studiem Fool’s Theory, autorami bardzo ciepło przyjętego The Thaumaturge. Firma powstała w 2015 roku (rok premiery Wiedźmina 3 – przyp. Red.) i zrzeszyła część pracowników z CD Projekt RED, więc studio ulokowane w Bielsku Białej ma na pokładzie weteranów doświadczony w produkcji wiedźmińskiego uniwersum. To był jeden z głównych powodów zawarcia umowy o produkcji remake’u oryginalnego Wiedźmina (2007) w październiku, 2022 roku.

Powrót do przeszłości

undefined

Według analityka firmy Noble Securities, Mateusza Chrzanowskiego, budżet Pieśni Przeszłości miałby wynieść ok. 52 milionów złotych. Te informacje nie zostały oficjalnie potwierdzone przez zarządców Grupy CD Projekt jednak analityk opublikował swój raport pod koniec ur., gdy istnienie dodatku nie zostało jeszcze ujawnione w mediach. Studio zamierzało wydać dodatek już w maju br., lecz zdecydowano o przełożeniu debiutu na 2027 rok. Premiera Pieśni Przeszłości wznieci hajp przed czwartą grą serii, w której gracze wcielą się w postać Cirilli tropiącej bestie pośród naturalnych bogactw Koviru, najdalej wysuniętego rejonu Północy. Przedstawiciele Grupy CD Projekt potwierdzili, że będzie to duży, obszerny dodatek, nie zwykłe DLC. Firma zaznaczyła, że gdyby twórcom chodziło o mały dodatek, ten zostałby udostępniony nieodpłatnie. Jednocześnie poinformowano o większych wymaganiach gry. Z uwagi na nową zawartość gra nie będzie wspierać systemu operacyjnego Windows 10. Tytuł wymaga również dysku SSD. Z ważnych rzeczy nadmienię, że Wiedźmin 3: Pieśni Przeszłości działają na zmodyfikowanej wersji silnika, RED Engine 3. CD Projekt RED obecnie pracuje z technologią Unreal Engine. Pieśni Przeszłości usłyszymy już w przyszłym roku, instynkt podpowiada mi, że Geralt odbędzie wyjątkową podróż. W przeszłość. Być może studio odtworzy kluczowe fragmenty z wiedźmińskiej sagi. W zgodzie ze słowami Michała Nowakowskiego, byłoby to dobre posunięcie, aby wprowadzić nowych graczy do tego fascynującego uniwersum. Teraz, to tylko teoria.

Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper