Total War: Warhammer III

Total War: Warhammer III - recenzja gry. Największy Total War w historii

Igor Chrzanowski | 15.02, 22:26

Gdy Sega zakupiła prawa do wykorzystywania marki Warhammer w swoich studiach, jasnym stało się, że czekać na nas będzie epicka przygoda, przygotowana przez mistrzów strategii z Creative Assembly. Już niebawem na rynek trafi wielkie zakończenie zapowiedzianej ówcześnie trylogii. Czy zatem Total War: Warhammer III jest godnym finałem epickiej sagi?

Ekipa Creative Assembly od dawna specjalizuje się w tworzeniu serii Total War i trzeba przyznać, że czasami wychodzi jej to wręcz doskonale, czasami zaś poziom konkretnych odsłon leci na łeb na szyję. Ostatnio brytyjski deweloper miał całkiem niezłą passę, ale czy i przy Total War: Warhammer III udało się ją utrzymać? Był to bowiem bardzo skomplikowany projekt łączący w sobie integrację z dwiema poprzednimi odsłonami cyklu i pracą nad kultową wręcz marką fantasy z milionami fanatyków na całym świecie.

Total War: Warhammer III - Królestwo Chaosu

Po dwóch pierwszych odsłonach Total War: Warhammer, mieliśmy wygórowane oczekiwania względem trzeciej odsłony, na którą musieliśmy czekać jednak zdecydowanie dłużej niż powinniśmy. Okazuje się jednak, że Creative Assembly miało ku temu naprawdę dobry powód, albowiem "trójka" znacząco inna niż każdy dotychczasowy Total War w dziejach firmy. Dlaczego? To nie jest już tylko upchnięcie jakiegoś fabularnego wątku w otwartą kampanię, którą możemy pokierować w dowolnym kierunku, a masywna, szalenie dopracowana i ekscytująca opowieść łącząca w sobie styl rozgrywki Total Wara, z prowadzeniem narracji w stylu takiego WarCrafta czy StarCrafta.

Jeśli jesteście przyzwyczajeni do tego, że w produkcjach brytyjskiego studia po prostu tworzycie swoją historię w swoim tempie, tutaj na pewno się mocno zdziwicie i być może nawet to was trochę odrzuci. Niemniej jednak zdecydowanie warto jest się porwać dużo bardziej liniowej narracji z nastawieniem na osiąganie pewnych konkretnych celów. Tryb fabularny Total War: Warhammer III skupia się na Ursunie, jednym z najważniejszych Bogów Kieslevu, którego to uwięziły siły ciemności. Swoją okazję widzą w tym oczywiście wszystkie dostępne frakcje i tylko od naszego wyboru zależeć będziemy, co z tym Ursunem w końcu zrobimy. Będziemy go bronić jako Kieslev, czy jednak zapolujemy na jego głowę jako Legiony Chaosu? Do wyboru macie tu aż 8 frakcji i każda chce ugrać na tym coś innego. Oczywiście zbyt wiele zdradzać na temat tego co zobaczycie w tejże kampanii nie będę, bo nie chcę odbierać wam licznych niespodzianek czy zwrotów akcji, ale powiadam Wam, będzie się działo!

Szkoda tylko, że jest to w pewnym sensie "kampania na raz", bowiem w wielu przypadkach jej przebieg będzie praktycznie identyczny, a różnić się będą jedynie długofalowe skutki naszych działań. Oczywiście Creative Assembly obiecuje, że za jakiś czas dostaniemy tą obiecaną wielką kampanię stworzoną z połączenia wszystkich trzech odsłon trylogii Warhammera, ale póki co przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Czy jest to jednak coś złego? Absolutnie nie, bowiem kampania Warhammera III potrafi zaskakiwać na każdym kroku!

Total War: Warhammer III Recenzja

Total War: Warhammer III - rozgrywka

Oprócz nietypowej, bardzo skupionej na narracji formule zabawy, dostajemy tutaj całą masę świeżych dla serii rozwiązań i ważnych eksperymentalnych trybów, jakie mogą zaowocować ciekawszą przyszłością kolejnych odsłon marki Total War. Po pierwsze każda z grywalnych frakcji ma swoją ważną unikalną cechę, nie ograniczającą się tylko do wyjątkowych budowli czy jednostek, a dotyczącą całego swojego systemu funkcjonowania! W testach pisałem już, że Wielki Kataj ma tak zwany Kompas Wu Xing, decydujący o aktualnym kierunku rozwoju Imperium oraz o tym, że musi być tam zachowany balans Ying-Yang, aby grało nam się jak najlepiej. Taki Kieslev ma swój Lodowy Dwór, na którym możemy szkolić nowych bohaterów, zaś Legiony Chaosu każdą wygraną bitwę poświęcają wybranemu z pięciu bóstw Chaosu, zdobywając tym samym jego przychylność i nowe jednostki oraz gadżety do personalizacji księcia Be'lakora.

Każda z tych cech sprawia, że ogólna rozgrywka daną frakcją jest doświadczeniem jedynym w swoim rodzaju, a im dalej zagłębimy się w ten przepiękny Chaos, tym bardziej go pokochamy. Wielki Kataj musi bronić swojego świata przed najazdem sił ciemności, a więc obstawia bramy pomiędzy wymiarami swoimi jednostkami. Legiony Chaosu mogą karmią się wieczną walką, zaś Kieslev robi wszystko, aby jak najszybciej dotrzeć do Ursuna i go uratować. Tutaj dochodzimy do kolejnej z niezwykle ciekawych mechanik recenzowanego dziś Total War: Warhammer III.

Co jakiś czas na naszej mapie pojawiać się będą swego rodzaju wyrwy w przestrzeni, będące portalami do demonicznego wymiaru, jakie powstały w skutek bolesnych okrzyków umierającego Ursuna. Aby się do niego musimy odwiedzić każdy z tych demonicznych światów i zdobyć pewien artefakt stanowiący klucz do miejsca, gdzie znajduje się wspomniany bóg. Wewnątrz takiego miejsca naszym zadaniem jest odeprzeć hordę wściekłych przeciwników napierających na nas falami - jako obrońcy możemy się ufortyfikować budując barykady czy wznosząc tymczasowe wieżyczki, a w wolnej chwili możemy nawet wezwać posiłki, aby nieco podratować swoją sytuację. Jest to pierwszy raz w historii Total Wara, w którym w tak ciekawy sposób deweloperzy podeszli do tematu obrony fortecy i wymieszali go z motywami znanymi bardziej z gier pokroju Left 4 Dead czy też Call of Duty: Zombies.

Total War: Warhammer III Recenzja

Total War: Warhammer III - Wojna i Pokój

Jedyna kwestia, jaką w sumie jestem dość rozczarowany w nowym Total Warze jest dyplomacja. Z jednej strony można uznać to za ciekawe usprawnienie systemu negocjacji, albowiem zawsze widzimy jaki rezultat przyniosą dane rozmowy i jeśli umowa ma mniej niż 0 punktów, nigdy się nie uda, zaś gdy ma chociażby 0,1 punkta na plusie, nasz rozmówca przyjmie ją z otwartymi ramionami. Niestety brakuje mi tutaj trochę jakichś ciekawych opcji wychodzenia z kontrofertą jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem - niby możemy wcisnąć przycisk "zbalansuj ofertę" przed jej wysłaniem, ale ogranicza się to głównie do wpychania tej drugiej stronie naszego złota, byleby łaskawie przyjęła naszą prośbę. Jedni zatem uznają to za przyzwoite ułatwienie, ja zaś odrobinę cierpię, bo lubię negocjację i trochę brakuje mi w tym politycznego dreszczyka. Na plus mogę jednak zaliczyć opcję "szybkiej umowy", która to od razu pokazuje nam kto się zgodzi, a kto nie na konkretny deal typu pakt o nieagresji, umowa handlowa i tym podobne.

Jeśli jednak dyplomacja zawiedzie, wiadomym jest, że w ruch muszą pójść ostrza, strzały, armaty no i oczywiście czary. Tutaj ponownie Creative Assembly spisało się na medal, serwując nam najlepszą rozgrywkę w swojej klasie. Po zdobyciu sporego doświadczenia w ramach dwóch pierwszych odsłon Total War: Warhammer, Brytyjczycy poszli o krok dalej i przyłożyli jeszcze większą wagę do kreacji unikalnych, zapadających w pamięć jednostek. Sam książe Be'lakor i inni bohaterowie danych frakcji są na to doskonałym przykładem, bowiem rozgrywka każdym z nich jest niczym obejmowanie sterów nad herosem z dobrego RPG-a. Ale to oczywiście nie wszystko - bardziej zaawansowani gracze szybko zauważą zależności pomiędzy danymi członkami swojej armii i na przykład będą mieszać ze sobą piechotę z łucznikami, czy też wyprowadzą na przód jednostki bardziej podatne na nasze wspomagające czary. Całość jest dość złożona i wymagać będzie od was kilkudziesięciu godzin do pełnego opanowania, ale gdy już tego dokonacie, nie będzie kozaka, co wam podskoczy na serwerze! Szkoda tylko, że na razie w trybach potyczek mamy tylko te początkowe kilka frakcji, a na dalszą integrację armii z poprzednich Warhammerów musimy jeszcze poczekać.

Reasumując, bo się chyba za bardzo rozpisałem. Total War: Warhammer III jest absolutnie fenomenalnym tytułem zarówno dla fanów całego gatunku strategii, marki Total War jak i oczywiście mrocznego świata Warhammera. Wyjątkowa fabularna kampania pozwoli wam na przeżycie niezapomnianych i zapierających dech w piersiach wydarzeń, otworzy przed wami kilka ciekawych opcji, a na dodatek przygotuje do dalszej zabawy w zaplanowanej na późniejszy termin jednej wielkiej połączonej kampanii z całej trylogii. Jeśli wahaliście się przed zakupem, nie macie co się dalej zastanawiać - w to po prostu trzeba zagrać!

Ocena - recenzja gry Total War: Warhammer III

Atuty

  • Świetna historia
  • Rozbudowana i zróżnicowana kampania
  • Bitwy dają więcej frajdy niż kiedykolwiek
  • Zapoznaje z uniwersum nawet największych laików
  • Soczysty klimat pochłania na długie godziny

Wady

  • Dyplomacja mogłaby być lepiej zrealizowana
  • Uproszczona ekonomia nie każdemu będzie odpowiadać
  • Na połączenie trylogii Warhammera w jedną gigantyczną grę musimy jeszcze poczekać
Igor Chrzanowski

Igor Chrzanowski

Total War: Warhammer III jest fantastycznym zwieńczeniem genialnej trylogii autorstwa Creative Assembly i najbardziej epicką odsłoną w dziejach Total Wara. Dla miłośników strategii i świata Warhammera pozycja obowiązkowa!
Graliśmy na: PC

Galeria

Komentarze (31)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper