Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition – recenzja gry. Powrót z dalekiej podróży

Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition – recenzja gry. Powrót z dalekiej podróży

Wojciech Gruszczyk | 22.01.2021, 22:34

Od lat fani Scotta Pilgrima proszą Ubisoft o reakcję. Przywrócenie wcześniej wydanej gry, porządny remake, dopracowany remaster, a może pełnoprawna kontynuacja? Oczekiwania są spore, choć w końcu w temacie marki coś zaczęło się dziać. Francuska korporacja wrzuciła na rynek kompletne wydanie Scott Pilgrim vs. The World: The Game i... Mam nadzieję, że to dopiero początek. Jak wypada najnowsza produkcja? Zapraszam do recenzji.

Scott Pilgrim vs. The World: The Game zadebiutował na rynku w 2010 roku, więc jeszcze w czasach PlayStation 3 i Xboksa 360. Gra zyskała wielu sympatyków, niektórym graczom pozwoliła poznać klimatyczną markę, która niespodziewanie po czterech latach zniknęła z cyfrowej dystrybucji, uniemożliwiając nabycie produkcji kolejnym zainteresowanym. Problemem zapewne okazały się licencje, przez które Ubisoft został zmuszony usunąć pozycję z PlayStation Store oraz Xbox Live. Od tego czasu trwała kampania entuzjastów IP, którzy na początku chcieli zagrać w produkcję na PlayStation 4, Xboksie One oraz komputerach osobistych lub po prostu wierzyli w dalszy rozwój uniwersum. Długo czekaliśmy na jakąkolwiek reakcję, ale już w połowie zeszłego roku pojawiły się sygnały, które pozwoliły sądzić, że temat powstaje z martwych – na Twitterze pojawiły się wiadomości sugerujące nową propozycję.

Zamiast następnej opowieści, francuski gigant przedstawił Scott Pilgrim vs. The World: Complete Edition, czyli kompletną edycję wspomnianego wcześniej tytułu... I tutaj pojawia się w zasadzie największy mankament produkcji, bo jeśli mieliście okazję zagrać w oryginał, to obecne wydanie niczym Was nie zaskoczy.

Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition to nadal świetna gra!

Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition – recenzja gry. Powrót z dalekiej podróży

Jeśli nie mieliście okazji zagrać w produkcję na siódmej generacji, to na pewno warto wyjaśnić, że recenzowany Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition to side-scrollowy beat 'em up, który został przygotowany przez Ubisoft na podstawie znanego komiksu autorstwa Bryana Lee O'Malley'a. Ponad dekadę temu marka cieszyła się tak wielką popularnością, że przed premierą gry na rynku pojawiła się kinowa adaptacja, która nie podbiła światowego box office, ale rozszerzyła potencjalne grono odbiorców.

Tytuł Ubisoftu zapewnia prostą fabułę, w której główny bohater trafia do siedmiu lokacji i na swojej drodze spotyka wielu przeciwników, by na końcu móc pokonać typowego badassa. Podczas projektowania gry czerpano garściami z klasyków gatunku pokroju Streets of Rage czy też Final Fight, ale jednocześnie zaproponowano zabawną fabułę. Zgodnie z historią przedstawioną w komiksie oraz filmie, Scott chce umówić się z Ramoną Flowers, jednak na jego drodze staje siedem byłych miłości dziewczyny. Bohater wierzy w wielką miłość, więc nie zważa na okoliczności i rozpoczyna ekscytującą podróż, podczas której  nie obędzie się przed obiciem kilku mord.

Musicie jednak wiedzieć, że podobnie jak oryginał, w Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition nie znajdziemy wielogodzinnej opowieści, która pozwoli podjąć wiele wiążących wyborów moralnych. Napisy końcowe zobaczycie po około 3-4 godzinach, ale tytuł charakteryzuje się wysokim poziomem regrywalności, który wiąże się z bohaterami (więcej szczegółów poniżej).

Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition, czyli idziesz, bijesz i umierasz

Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition – recenzja gry. Powrót z dalekiej podróży

Oryginalny Scott Pilgrim vs. The World: The Game nie bez powodu osiągnął duży sukces wśród fanów gatunku, a to dzięki zaproponowaniu kapitalnego systemu walki. Od początku bohater korzysta z dwóch ataków (lekki, mocny), bloku oraz skoku, ale w pozycji dołączono skromne elementy RPG, gdyż wojownicy zdobywają punkty doświadczenia i otrzymują nowe zdolności. W rezultacie cały czas mamy świadomość, że "heros" staje się potężniejszy i może zaskoczyć przeciwników technikami. Lata temu twórcy wpadli na dobry pomysł związany z kupowaniem przedmiotów, co również obecnie umożliwia efektowny rozwój bohaterów. W grze warto gromadzić monety, które w odpowiednim momencie można przeznaczyć na zakupy. Jest to uwaga dla graczy, którzy zapoznają się z produkcją pierwszy raz, ponieważ wspomniany system można łatwo przegapić, co poskutkuje po pewnym czasie zderzenie się ze ścianą zbyt wymagających przeciwników.

Z kupowaniem i rozwijaniem postaci połączony jest jeden z najważniejszych atutów produkcji, a mianowicie: regrywalność. Każdy z bohaterów posiada inne zdolności, więc oferuje odrobinę odmienny system walki – a jednocześnie twórcy zadbali o różne zakończenia. W podstawce Ubisoft zaoferował cztery postacie: Scotta, Ramonę, Kim Pine i Stephena Stills (znajomi z muzycznego zespołu Pilgrima), ale dołączone do kompletnego wydania DLC oferują także byłą dziewczynę Scotta (Knives Chau) oraz jego współlokatora (Wallace'a Wells).

Recenzowany Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition zapewnia kooperację do czterech graczy, a jako że jest to produkcja na PlayStation 4, to nawet grając na PlayStation 5 możecie wykorzystywać stare kontrolery. Tytuł oferuje mnóstwo frajdy w tym wariancie zabawy, ale ostrzegam również o najważniejszym detalu – produkcja Ubisoftu jest naprawdę wymagająca. Jeśli nie macie doświadczenia w gatunku, będziecie często ginąć i powtarzać całe poziomy, co jednak ma sens, ponieważ stale uczymy się nowych ruchów, lepiej poznajemy rywali i wyraźnie podnosimy zakres umiejętności. Pozycja nie wybacza błędów, ale zapewnia mnóstwo satysfakcji. Co więcej, jestem pewien, że to właśnie wysoki poziom trudności jest ogromną zaletą gry, ponieważ pozornie prosty system walki jest połączony z bezkompromisowymi pojedynkami, w których musimy zwracać uwagę na każdego przeciwnika.

Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition potwierdza jedno – na rynku brakuje dobrych gier tego gatunku

Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition – recenzja gry. Powrót z dalekiej podróży

Deweloperzy nie zajęli się pełnym odświeżeniem kompletnego wydania Scott Pilgrim vs. The World i nie przenieśli propozycji na nowy silnik – ma to swoje plusy, ponieważ produkcja nie straciła oryginalnego, wyjątkowego klimatu. Podobnie jest w przypadku udźwiękowienia... Choć zdaję sobie sprawę, że nie każdemu mogą odpowiadać tego typu brzmienia.

Takich pozycji jak recenzowany Scott Pilgrim vs. The World: The Game wciąż brakuje na rynku. Muszę jednak wspomnieć, że część entuzjastów gatunku potwierdza problemy z ukończeniem rozgrywki w kooperacji – po pokonaniu trzeciego bossa konsola odmawia posłuszeństwa. Ubisoft próbuje naprawić sytuację, ale aktualnie przynajmniej dwa etapy trzeba ukończyć solo – choć pojawiają się już porady dotyczące zmiany rozdzielczości gry.

Niestety, tytuł nie rozbuduje doświadczenia graczy, którzy zapoznali się z pierwowzorem, co jest największą bolączką kompletnego wydania Scott Pilgrim vs. The World: The Game. To kawał solidnego beat 'em upa, który nie oferuje nic więcej poza tym, co otrzymaliśmy od deweloperów lata temu. Mam jednak pełną świadomość, że pozycja się dobrze zestarzała i nadal zapewnia niezwykle przyjemny, wymagający gameplay, który może być dla jednych przyjemnym powrotem do IP, natomiast dla kolejnych osób sporą atrakcją i okazją do zapoznania się z nową marką.

Czy warto zainteresować się Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition?

Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition – recenzja gry. Powrót z dalekiej podróży

Jeśli ominęliście Scott Pilgrim vs. The World: The Game na PlayStation 3 lub Xboksie 360, a macie ochotę na wymagającą produkcję z bardzo przyjemnym systemem walki – będziecie świetnie się bawić. Problem pojawia się jednak, gdy poznaliście oryginał, ponieważ gra w żaden sposób Was nie zaskoczy. To prosty port, który działa znakomicie, a dzięki przyjętemu stylowi graficznemu się nie zestarzał, ale szkoda, że Ubisoft nie zdecydował się na rozbudowanie gry. Mam jednak ogromną nadzieję, że ten powrót to tylko i wyłącznie początek, a Francuzi ponownie nawiążą współpracę z autorem komiksów i przedstawią nową historię. To IP zasługuje na rozbudowę.

Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o istotnym detalu – Scott Pilgrim vs. The World: The Game Complete Edition jest dostępne za 60-63 zł, co może sprawić, że produkcja okaże się kapitalną opcją na kilka wieczorów.

Ocena - recenzja gry Scott Pilgrim vs. The World: Complete Edition

Atuty

  • Wymagający poziom trudności
  • Przyjemny i angażujący gameplay
  • Ładna dla oka retro oprawa
  • Dobra zabawa ze znajomymi (gdy nie ma problemów)

Wady

  • Brak jakichkolwiek nowości
  • To nadal bardzo krótka produkcja
  • Pojawiają się problemy z sieciową rozgrywką
Wojtek Gruszczyk

Wojciech Gruszczyk

Scott Pilgrim powrócił w bardzo spokojnej formie. Bez rewolucji, bez nowości i ponownie oferując świetną zabawę. W tej cenie na pewno warto zagrać, ale nie liczcie na cuda.
Graliśmy na: PS5

Komentarze (6)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper