DC Super Hero Girls odkryłem w zeszłym roku – gdy starsza córka szukała czegoś ciekawego na platformie Netflix. Na początku nie byłem przekonany do historii, w której Barbara Gordon zostaje zmuszona do opuszczenia Gotham, by rozpocząć nowe życie w Metropolis. Mając jednak u boku młodą adeptkę superbohaterskich przygód, zaczęliśmy oglądać i w zasadzie animacja była całkiem znośna. Już w pierwszym odcinku Batgirl natrafia na Wonder Woman, Supergirl, Zatannę, Green Lantern oraz Bumblebee... I choć nie do końca jestem w grupie odbiorców, to jednak z ciekawością patrzyłem, jak Lauren Faust z Warner Bros. Animation wprowadzają w świat DC kolejnych odbiorców.

Gdy Nintendo zapowiedziało DC Super Hero Girls: Teen Power wiedziałem, że muszę sprawdzić ten tytuł. Nie ze względu na fabułę czy też rozgrywkę, ale z ciekawości, jak studio Toybox poradzi sobie z wyzwaniem udostępnienia gry, która ma nie tylko opowiedzieć superbohaterskie przygody, jednak przede wszystkim zaoferować ciekawy gameplay. Czy to się udało? I tak, i nie.

W DC Super Hero Girls: Teen Power bohaterowie łączą siły ze złoczyńcami

DC Super Hero Girls: Teen Power - recenzja gry - wszystkie postacie

Recenzowany DC Super Hero Girls: Teen Power na dobry początek prezentuje wszystkie superbohaterki ze znanej animacji, jednak tak naprawdę tylko Batgirl, Wonder Woman, Supergirl odgrywają ważną rolę w wydarzeniach i są grywalnymi postaciami. Ta decyzja deweloperów nieco dziwi, bo jest niepotrzebnym ograniczeniem – wszystkie protagonistki w serialu przeżywają ciekawe historie i charakteryzują się różnymi umiejętnościami, a tutaj nie będziemy mieć dostępu do każdej z nich.

Nie zwracając jednak uwagi na ten pierwszy problem, przystąpiłem do gry. Ta zaproponuje niespełna 7-8-godzinny wątek główny, w którym wspomniane protagonistki muszą uratować Metropolis. Intryga nie jest specjalnie rozbudowana –podczas rozgrywki biegamy od misji do misji, eliminując kolejne roboty, zabawki lub bierzemy się za bary z przeciwnikami z kart komiksów czy wspomnianego serialu animowanego. Scenarzyści nie zadbali o wybitne zwroty fabularne, jednak sama opowieść nie wypada najgorzej – warto wspomnieć, że głównym antagonistą przygody jest Toyman. Toybox zadbało o sporo przerywników filmowych na silniku gry i niestety tutaj pojawia się pewien kłopot – w pozycji brakuje polskiej lokalizacji. Biorąc pod uwagę potencjalną grupę odbiorców, czyli młodszych graczy (bądź graczki), jest to spory minus.

W filmikach cały czas pojawiają się wszystkie heroski, jednak gdy już mamy okazję rozpocząć zadanie, to zazwyczaj tworzymy drużynę z zestawu Batgirl, Wonder Woman oraz Supergirl. Później do naszej dyspozycji zostają oddane Harley Quinn, Catwoman oraz Star Sapphire i choć zawsze kontrolujemy tylko jedną postać, to dwie pozostałe wojowniczki służą nam jako wsparcie – przed rozpoczęciem wydarzenia możemy dokładnie wybrać skład. Nie brakuje także solowych misji związanych chociażby ze zręcznościowymi wyzwaniami, ale w większości rozgrywka bazuje na pojedynkach.

Mówiąc o walkach, nie może zabraknąć rozwoju uczennic Super Hero High. W recenzowanym DC Super Hero Girls: Teen Power mamy okazję zbierać specjalne punkty doświadczenia w formie gwiazdek oraz dodatkowe monety. Mając odpowiednią liczbę tego pierwszego dbamy o zdrowie, siłę czy nowe zdolności. Rozwój postaci jest bardzo podstawowy, jednak się sprawdza, a deweloperzy wyważyli poczucie progresu.

W DC Super Hero Girls: Teen Power trzeba walczyć i robić zdjęcia

DC Super Hero Girls: Teen Power - recenzja gry - harley quinn

Pewnym mankamentem DC Super Hero Girls: Teen Power są pojedynki, które są bardzo łatwe. Rozumiem ideę i możliwości młodszej grupy odbiorców, ale w trakcie zabawy odniosłem wrażenie, że twórcy nie zadbali o ten „złoty środek”. W wielu momentach przez całą batalię wystarczy klikać dosłownie jeden przycisk – dopiero w połowie przygody większy sens ma wykorzystywanie uników. Nieco bardziej wymagające wyzwania przynoszą zadania poboczne, ale jestem pewien, że tytuł mógłby dużo zyskać, gdyby autorzy zapewnili minimalnie większy poziom trudności.

Podczas rozgrywki zostałem w zasadzie zaskoczony jednym – DC Super Hero Girls: Teen Power nie bazuje wyłącznie na walkach. Autorzy przygotowali także drugą część gmeplayu, podczas którego możemy przemieszczać się po otwartym świecie, rozmawiać z mieszkańcami, robić zdjęcia (mechanika pojawia się też czasami w głównym wątku), ale przed wszystkim korzystamy z aplikacji Superstapost, będącej w zasadzie Instagramem. Byłem nieco zaskoczony, że autorzy stworzyli apkę z opcją zamieszczania swoich fotek, które następnie mogą być skomentowane przez innych mieszkańców. System został w interesujący sposób połączony z głównym wątkiem, ponieważ regularnie możemy otrzymać drobne wskazówki dotyczące kolejnych misji.

Lokacja (miasto) jest w wielu miejscach pusta, ale możemy porozmawiać z napotkanymi mieszkańcami, czasami wykonamy dodatkowe zadania, a zarobione wcześniej pieniądze wykorzystamy na kupienie kilku nowych ubrań. Deweloperzy proponują drobne questy społecznościowe, które w najmniejszym stopniu nie są rozbudowane, jednak przede wszystkim mają za zadanie poprawić wrażenia graczy. Czy to się udało? DC Super Hero Girls: Teen Power nie oferuje wrażeń niczym z Persony, ale wprowadzone elementy uatrakcyjniają zabawę. Niestety, bardzo szybko wyzwania stają się monotonne, gdyż zespół Toybox nie pokusił się na bardzo różnorodne misje czy chociażby wciągające dialogi.

DC Super Hero Girls: Teen Power ma jednak pewien problem...

DC Super Hero Girls: Teen Power - recenzja gry - cały zespół

DC Super Hero Girls: Teen Power nie jest specjalnie wielką grą, jednak już po 2-3 godzinach zrozumiałem, że interesujących pomysłów brakuje tutaj odpowiedniej zawartości. Zadania są bardzo powtarzalne i choć w głównej mierze walczymy z wysłannikami wspomnianego Toymakera, a od czasu do czasu przykładowo bronimy celu lub zajmujemy się eskortą, to przede wszystkim – musimy trafić z punktu A do punktu B, a po drodze wyeliminować zbyt łatwych przeciwników.

Grze nie brakuje atmosfery znanej z serialu: styl grafiki DC Super Hero Girls: Teen Power jest bardzo podobny do kreskówki, a produkcja wygląda dobrze. W trakcie rozgrywki odrobinę za często pojawiają się ekrany wczytywania, które niestety wpływają na doświadczenie.

Czy DC Super Hero Girls: Teen Power zapewni młodym graczom ciekawe wrażenia?

Włączając DC Super Hero Girls: Teen Power nie spodziewałem się zbyt wiele. W kilku miejscach zostałem zaskoczony przygotowanymi systemami, szybko mierziła mnie powtarzalność misji i prosta rozgrywka, ale nie ukrywajmy, ja nie jestem w grupie odbiorców.

Tytuł ma trafić do znacznie młodszych graczy i dla nich może to być całkiem przyjemne doświadczenie. Szkoda, że deweloperzy nie zadbali o dłuższą historię czy też nie wykorzystali wszystkich superbohaterek, jednak w ostateczności trzeba przyznać, że młodzi entuzjaści DC mogą spędzić przy tym tytule sporo przyjemnych chwil.

Wszystkich pragnących sprawdzić grę muszę jednak ostrzec przed niskim poziomem trudności, a brak faktycznych wyzwań może w pewnym momencie zmęczyć nawet młodych graczy, którzy są wprawieni w gry i mają na koncie już kilka ukończonych historii. Jeśli jednak macie w domu fanów DC Super Hero Girls – to jest produkcja właśnie dla nich.