Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 07.11.2020
PS5 – recenzja sprzętu. Sprawdzamy gry, 120 fps, menu oraz możliwości PlayStation 5
10098V

PS5 – recenzja sprzętu. Sprawdzamy gry, 120 fps, menu oraz możliwości PlayStation 5

Od miesięcy wielu fanów marki PlayStation czeka na ten dzień. W końcu na rynku pojawi się PlayStation 5, które zgodnie z zapewnieniami Sony ma zaoferować prawdziwie next-genowe wrażenia. Czy Japończycy stworzyli odpowiedni sprzęt i zaproponują graczom coś nowego? W naszej redakcji PS5 działa niemal nieustannie od kilku dni, tymczasem z przyjemnością zapraszam Was na recenzję PS5.

Sony osiągnęło gigantyczny sukces na PlayStation 4 i rozpoczyna nową generację z fotela lidera rynku, między innymi dzięki premierom wielu kapitalnych gier. Choć „Droga do PlayStation 5” nie była tak spektakularna jak liczyło na to wielu graczy, to po spędzeniu z tym urządzeniem ponad tydzień wiem, że wszystkie wydarzenia na świecie nie były łatwe dla Sony, biorąc pod uwagę charakterystykę PS5. Już za kilka dni na rynku zadebiutuje konsola, którą naprawdę trzeba poczuć, jeśli chce się mówić o świeżym doświadczeniu. Z perspektywy gracza, który zawsze sięgał po nowy sprzęt korporacji w dniu debiutu, mogę śmiało powiedzieć, że Japończycy jeszcze nigdy nie wrzucili na rynek tak ciekawej bryły, która od początku oferuje nową jakość. Producent nie skupia się jednak wyłącznie na grafice czy płynności, ale w pewien sposób na nowo definiuje pojęcie rozgrywki na PlayStation.

PlayStation 5 to niezwykle interesujący sprzęt, którego odkrywanie jest świetną zabawą. Jeśli należycie do grona wiernych fanów elektronicznej rozgrywki, to będziecie w następnych dniach z uśmiechami na ustach sprawdzać, w jaki sposób Sony odświeżyło nasze doświadczenie. Dla Japończyków najważniejsze nie jest wyłącznie to, co widzimy na ekranie, bowiem z oprawą oraz płynnością mają się łączyć możliwości oferowane przez kontroler DualSense. Dla mnie pad jest największą gwiazdą PlayStation 5 i nie dziwi mnie, że Sony podczas promocji konsoli skupiło się na opowiedzeniu o tym, co tak naprawdę potrafi nowoczesny sprzęt. Problem jest jednak jeden: żadne słowa i materiały wideo nie opiszą z należytą dbałością tego co poczujecie, włączając pierwszą grę na PS5.

W naszej recenzji pochylę się nad w mojej opinii najważniejszymi zagadnieniami nowej generacji PlayStation, ale muszę zaznaczyć, że tekst zostanie uzupełniony – w niedalekiej przyszłości będziemy mogli powiedzieć więcej na temat multimediów, PlayStation Store oraz PlayStation Plus. Teraz jednak zapraszam do zapoznania się z moimi wrażeniami z użytkowania PS5.

PS5 i design oraz zawartość pudełka. Sony stawia na nowy wygląd

PS5 - recenzja sprzętu - Samsunga QLED Q800T + Sonos Arc z Sonos Sub

Design PlayStation 5 był jedną z najbardziej skrywanych tajemnic ostatnich lat. Sony nie chciało, by ktokolwiek dowiedział się, jak wygląda next-genowe urządzenie, ale odnoszę wrażenie, że nawet gdyby zdjęcie bryły pojawiło się przed oficjalnym ogłoszeniem, to mało kto uwierzyłby w taki pomysł na sprzęt. Sony stawia na zupełnie nowy design i trzeba to powiedzieć wprost – jest to największe PlayStation w historii. Wersja z napędem optycznym Blu-ray 4K UHD mierzy około 39 cm x 10,4 cm x 26 cm (wyłączając wystające części i podstawkę), a konsola waży aż 4,5 kg.

PS5 jest duże, co ma oczywiście związek z chłodzeniem, jednak urządzenie robi wrażenie od pierwszego wyciągnięcia z pudełka. Zdaję sobie doskonale sprawę, że nie każdy doceni ten koncept, ale ja jestem jednym z graczy, którym podoba się pomysł inżynierów. Aspektem, który najbardziej przypadł mi do gustu w konstrukcji jest dopracowane wykończenie – po wewnętrznej stronie dwóch paneli bocznych znajdziecie motywy PlayStation (kwadrat, kółko, krzyżyk oraz trójkąt), które trudno tak naprawdę dostrzec. Musimy się dokładniej przyjrzeć lub najlepiej wykorzystać aparat smartfona, by docenić pomysł projektantów. Znakomicie prezentuje się także podświetlenie konsoli – środkowy panel otrzymał dwie lampy, które wrażenie robią szczególnie wieczorami, gdy środek urządzenia jest podświetlony, a efekt nadaje bryle głębszego charakteru. Zwróćcie uwagę, że oba boczne panele zostały przygotowane z matowego plastiku, natomiast środkowy pas opracowano ze świecącego tworzywa – ta propozycja nie zawładnęła zbyt szczególnie moim sercem, podobnie jak to miało miejsce już za czasów PlayStation 3, ale przynajmniej aktualnie nic nie możemy zmienić. Bardzo dobrze za to prezentuje się znaczek PlayStation, który pojawił się prawym, górnym boku – warto zwrócić uwagę, że charakterystyczne logo zostało wycięte.

PS5 - recenzja sprzętu - napis Sony na wewnętrznej stronie panelu

Już od miesięcy naprawdę sporo mówi się o wymiennych panelach PlayStation 5, wciąż czekamy na potencjalne ogłoszenie Sony, jednak muszę wspomnieć o istotnym szczególne – oba elementy PS5 są lekko ruchome. Nie jest to specjalnie zaskakujące, biorąc pod uwagę ich rozmiar, wystające fragmenty oraz samo umiejscowienie slotu na drugi dysk, ale na pewno warto o tym wiedzieć.

W samej konstrukcji PlayStation 5 trzeba jeszcze wyróżnić wszystkie dodatkowe elementy – z przodu, niemal na środku, znalazły się porty USB Typu-A oraz USB Typu-C, na boku zamontowano napęd optyczny Blu-ray 4K UHD, a poniżej znajdziemy przycisk uruchamiający napęd oraz do włączenia sprzętu. Z tyłu PS5 umieszczone zostały dwa USB Typu-A, port LAN, port HDMI oraz miejsce na kabel zasilający. W zestawie portów brakuje optycznego wejścia audio i niestety część graczy będzie musiała sięgnąć po płatną przejściówkę lub po prostu zostanie zmuszona do zmiany headsetów.

Istotnym zagadnieniem jest również zawartość pudełka PlayStation 5, gdzie obok konsoli otrzymujemy także kontroler DualSense, podstawkę, instrukcje oraz kabel HDMI. Ten ostatni składnik wywołał sporą burzę, ponieważ Sony nie zdecydowało się wrzucić do pudełka przewodu z dopiskiem „Ultra High Speed”, ale nie oznacza to, że gracze muszą dokupić kabel, by móc cieszyć się wsparciem HDMI 2.1. Po rozmowie z ekspertem w tym temacie mogę potwierdzić, że HDMI nie jest najwyższych lotów (konkurencja oferuje lepszy przewód) jednak ten przygotowany przez Sony zapewnia rozgrywkę w 120 klatkach przy rozdzielczości 4K.

PlayStation 5 w pionie czy poziomie? Sony daje wybór

PS5 podstawka

PS5 trafi do graczy z podstawką, dzięki której każdy może umieścić konsolę w pionie lub poziomie. Część została zmyślnie opracowana: w jej środku znajduje się zaślepka, by dziura nie szpeciła konsoli, gdy ta swobodnie leży na regale, a także znaleziono miejsce na śrubę wykorzystywaną wyłącznie w przypadku ułożenia pionem. Firma daje nam wybór, a tym razem szczególnie cieszy fakt, że nie musimy od początku sięgać głębiej do portfela, by móc ustawić PlayStation 5 obok swojego telewizora – niezależnie od wybranego ułożenia.

PS5 i specyfikacja. Na jaki sprzęt zdecydowało się Sony?

PS5 - recenzja sprzętu - porty PlayStation 5

Najnowszy sprzęt Sony został ponownie wyposażony w podzespoły AMD. Japończycy zdecydowali się na procesor Ryzen Zen 2 (8 rdzeni / 16 wątków, zmienna częstotliwość, do 3,5 GHz), kartę graficzną bazującą na Radeonie RDNA 2, która ma zapewnić 10,3 teraflopów mocy obliczeniowej (Zmienna częstotliwość, do 2,23 GHz) oraz pamięć RAM GDDR6 16 GB (przepustowość 448 GB/s). Zestaw w połączeniu z przygotowanym na zamówienie dyskiem SSD, który jest bardzo mocno zintegrowany z całą platformą ma zaoferować wystarczającą moc, by deweloperzy opracowywali rozgrywkę w rozdzielczości 4K, nawet do 120 klatek na sekundę oraz ray tracing.

Musicie jednak zdawać sobie sprawę, że PlayStation 5 będzie kontynuować proces, którego doświadczaliśmy coraz częściej na PlayStation 4 Pro. Konsole nowej generacji pozwolą nam ponownie wybierać i już w pierwszych tytułach otrzymujemy po 2-3 tryby – chcemy piękniejszej gry czy też stabilniejszych wrażeń. Konsole w pewien sposób jeszcze mocniej zbliżają się do komputerów, a teraz nie tylko decydujemy się na konkretną płynność, włączamy efekty, ale możemy także zadecydować, czy będzie działał ray tracing. W rezultacie każdy gracz może doświadczyć innych wrażeń – co jest skorelowane z tym, jaki telewizor posiada. Warto sobie już na początku generacji uświadomić, że przed nami kilka lat wyborów, które będziemy świadomie podejmować pewnie przy większości największych tytułów AAA. Już teraz na PlayStation 5 są produkcje oferujące 120 klatek na sekundę, są też takie pozwalające nacieszyć oczy ray tracingiem lub popatrzeć na piękne scenerie w 4K, ale nikt nie może nawet marzyć o połączeniu wszystkich trzech elementów.

PlayStation 5 i dysk SSD. Ile GB na gry i jak rozszerzyć wielkość dysku?

PS5 - recenzja sprzętu - prezentacja soundbaru + tv + konsola

Sony zdecydowało się na nowoczesny dysk SSD o pojemności 825GB (Prędkość odczytu 5,5 GB/s), jednak gracze do dyspozycji otrzymują 667,2GB. Nie będzie dla nikogo specjalnym zaskoczeniem, że bardzo łatwo można zapełnić ten nośnik – w moim przypadku wystarczyło 12 produkcji, by pozostało już tylko około 100GB na dane. Mam jednak świadomość, że obecnie nawet gry przeznaczone na PlayStation 5 nie zaskakują rozmiarem – dla przykładu Spider-Man: Miles Morales to dokładnie 40,56GB, a Devil May Cry 5 Special Edition zajmuje 42,47GB. Po uruchomieniu PS5 na dysku znajdziecie już zainstalowany Astro's Playroom (10,98GB), którego swobodnie można usunąć, by w późniejszym czasie na nowo pobrać z PlayStation Store.

667,2 GB można zapełnić dosłownie w jeden dzień (mi zajęło to kilka godzin), a później pojawia się problem. Gracze w przyszłości będą mogli sięgnąć po dyski SSD (aktualnie Sony nie ujawniło, jakie dyski będą współpracować z PS5) lub otrzymają możliwość ratowania się zewnętrznymi dyskami na USB – po podłączeniu pamięci masowej dopinamy nośnik, jednak urządzenie musi obsługiwać standard USB Super Speed (lub szybszy), charakteryzować się pojemnością przynajmniej 250GB (do 8TB) i niezbędne jest uruchomienie poprzez port USB Typu-A z tyłu urządzenia. Na zewnętrznym HDD możemy instalować i bezpośrednio grać w gry z PS4 (wsteczna kompatybilność), natomiast wszystkie tytuły z PS5 muszą być zainstalowane na wewnętrznym SSD.

PS5 i błyskawiczne wczytywanie rozgrywki

PS5 - recenzja - konsola z boku i kontroler DualSense

Wspomniany wcześniej dysk SSD robi wrażenie, gdy tak naprawdę mamy okazję włączyć jedną z produkcji przygotowanych z myślą o PlayStation 5. Sony postanowiło w pełni wykorzystać możliwości urządzenia, które współpracuje z samym systemem – z menu możemy błyskawicznie przejść do oczekiwanych sekcji gier.

Wybierając jedną z pozycji przeznaczonych na PlayStation 5 poczujemy jakość wykorzystanego SSD. Tak prezentują się zmierzone wyniki:

  • Spider-Man: Miles Morales w 11,6 sekundy wchodzi do głównego menu
  • Spider-Man: Miles Morales po 2,1 sekundach możemy już kontrolować bohatera.
  • Astro's Playroom w 11,5 sekundy wchodzi do głównego menu gry
  • Astro's Playroom po 5 sekundach możemy już kontrolować bohatera
  • Devil May Cry 5 Special Edition w 22 sekundy wchodzi do głównego menu
  • Devil May Cry 5 Special Edition po 2,9 sekundy możesz już kontrolować bohatera

Rozdźwięk pomiędzy wynikami w produkcjach jest spowodowany drobną różnicą – pozycja Capcomu na początku sprawdza stan rozgrywki, wczytuje dane, a później wrzuca nas do menu. Obecnie najszybciej rozpoczniemy rozgrywkę w Spider-Man: Miles Morales, gdzie już po 13,7 sekundach od włączenia konsoli znajdziemy się w samym sercu miasta.

W Spider-Man: Miles Morales i Astro's Playroom nie natknąłem się na ekrany wczytania – najlepiej sytuacja wygląda w przypadku przygody Astro Bota, który płynnie przechodzi pomiędzy światami, a wszystko działa niezwykle dynamicznie. Gra Capcomu nie została od podstaw przygotowana dla nowej generacji, a podczas opracowania nowej wersji nie zdecydowano się na wyeliminowanie kolejnych elementów menu – jest to szczególnie dotkliwe, gdy pomiędzy oglądaniem przerywnika filmowego a samą rozgrywką musimy wejść do menu i zaakceptować szczegóły zadania. Muszę to jednak podkreślić – urządzenie Sony nie ma na to wpływu, a praca deweloperów.

PlayStation 5 pokazuje również pazur, gdy nasz bohater umrze – w Spider-Man: Miles Morales możemy dosłownie od razu powrócić do gry, ale trzeba mieć świadomość, że to twórcy muszą odpowiednio zaprojektować pozycję. We wspomnianym Devil May Cry 5 Special Edition musimy zaczekać na koniec animacji, następnie akceptujemy powrót do gry i po 2 sekundach ponownie eliminujemy rywali.

PlayStation 5 i menu. Nowy wygląd z kilkoma znanymi elementami

PS5 - recenzja pokaz konsoli i telewizora (menu)

Spędzając kolejne godziny z PlayStation 5 miałem coraz większą świadomość, że Sony bardzo długo planowało poszczególne elementy platformy, która pod wieloma względami jest niezwykle kompaktowa. Szybki SSD pozwala nie tylko w ekspresowym tempie włączać nowe produkcje, ale został mocno zintegrowany z samym systemem.

Japończycy zdecydowali się na pełne odświeżenie dashboardu, który od początku wita nas zakładką „Gry” i „Multimedia”, jednak skupmy się na samej rozgrywce. W menu PlayStation 5 widzimy ikony poszczególnych produkcji – najechanie na każdą pozycję zmienia tło, a w przypadku pozycji z PS5 pozwala posłuchać dołączonego utworu. Gracz może bezpośrednio przejść do „Biblioteki Gier”, gdzie znajdziemy wszystkie nasze pozycje – system pozwala oddzielać nowe pozycje, zainstalowane oraz te z PlayStation Plus, a także zawitała opcja sortowania (data zakupu, nazwa, platforma, źródło).

PS5 - menu - system - pokaz gier - 1 PS5 - menu - system - pokaz gier - 2 PS5 - menu - system - pokaz gier - 3 PS5 - menu - system - biblioteka gier

Przynajmniej aktualnie nie możemy katalogować produkcji, jednak już w Spider-Man: Miles Morales pojawia się funkcja „Zarządzania zawartością gry”, gdzie sprawnie zainstalujemy inny język – możemy przykładowo zrezygnować z polskiej lokalizacji i pobrać angielską.

Po kliknięciu na przycisk PlayStation, naszym oczom ukażą się tak zwane „Karty” poszczególnej gry (o których przeczytacie za chwilę), a poniżej znalazł się bardzo klasyczny pasek sterowania, gdzie wybieramy ekran główny, przełącznik (wytypowane są ostatnie aktywne produkcje), możemy przejrzeć powiadomienia, wejść do grupy, włączyć muzykę, ustawić dźwięk (z balansem czatu), dostosować mikrofon w kontrolerze, sprawdzić akcesoria (widzimy status naładowania pada), wejść w swój profil, a na ostatnim miejscu pojawiło się klasyczne zasilanie, gdzie przejdziemy do trybu spoczynku, wyłączenia lub ponownego uruchomienia PS5. Cały pasek sterowania dostosujemy, usuwając niektóre opcje lub dodając kolejne, a całość prezentuje się niczym standardowe menu z PlayStation 4. Sony zastosowało klasyczne rozwiązania także w samych ustawieniach, które bardzo przypominają te znane z konsoli wcześniejszej generacji. 

PS5 - menu - system - pokaz ikon 1 PS5 - menu - system - pokaz ikon 2 PS5 - menu - system - pokaz ikon 3 PS5 - menu - system - pokaz ikon 4
PS5 - menu - system - pokaz ikon 5 PS5 - menu - system - ustawienia - 1 PS5 - menu - system - ustawienia - 1 PS5 - menu - system - ustawienia - 2

Wśród ciekawych nowości systemu PS5 pojawiły się „Ustawienia wstępne gry”. Sony doskonale zdaje sobie sprawę, że często będziemy dokonywać wyborów, więc pozwala nam z góry wybrać kilka opcji – poziom trudności, tryb wydajności lub rozdzielczości, kontrola podczas rozgrywki w widoku pierwszoosobowym lub trzecioosobowym, napisy czy dźwięk. Jeśli nie jesteście fanami wskakiwania w ustawienia, możecie raz zadecydować o kilku wariantach.

System PlayStation 5 działa niezwykle płynnie, choć muszę podkreślić, że do takiego ustawienia trzeba się przyzwyczaić – na przestrzeni całej poprzedniej generacji Japończycy nie wprowadzali wielkich zmian w UI, więc obecnie niektórzy gracze mogą być bardzo mocno zaskoczeni. Jedno muszę zaznaczyć – niezależnie od wybranej opcji, włączonych ustawień, czy też grzebania w zakładkach: wszystko działa błyskawicznie.

PS5 nauczy nas grać? Sony odświeża trofea i ma dla graczy sporo porad

PS5 - menu - aktywności

Mimo to największą zmianą względem poprzedniego systemu są zdecydowanie „Aktywności”. Po rozpoczęciu rozgrywki możemy raz kliknąć przycisk PlayStation i otworzyć zupełnie nowe menu. W tle widzimy rozgrywkę, ale przed nami pojawiają się duże ikony, które mogą zwiastować nowe wyzwania (misje) lub przedstawiają trofea (czasami z informacjami o progresie: ile musimy zdobyć przedmiotów lub co konkretnie zrobić, by odblokować pucharek).

Zadania prezentują się znakomicie: płynne wejście do wybranego przez deweloperów fragmentu gry, a nawet otrzymanie wskazówki, która pozwoli ukończyć aktywność i odblokować przykładowo pucharek robią wrażenie. Sony zadbało o kapitalny system, dzięki któremu gracze mogą zapoznać się z krótkimi filmikami zamieszczonymi przez twórców gier, co umożliwia szybkie odnalezienie się w sytuacji i ukończenie zadania. Tak jak Japończycy zapowiadali – nowe menu z podpowiedzią możemy nawet przejść i stworzyć ekran w ekranie, by podczas rozgrywki obserwować materiał wideo i ukończyć misję.

Tak to prezentuje się w pięciu krokach (kliknij by powiększyć zdjęcie):

PS5 menu - ustawienie podpowiedzi - wybór aktywności PS5 menu - ustawienie podpowiedzi - opcja wznowienia rozgrywki i wybór
PS5 menu - ustawienie podpowiedzi - pokaz podpowiedzi PS5 menu - ustawienie podpowiedzi - ustawienie podpowiedzi na ekranie
PS5 menu - ustawienie podpowiedzi - efekt finalny

Aktualnie całe Aktywności najlepiej wykorzystuje Astro’s Playroom, gdzie wskoczymy do kilku światów lub ustawimy oczekiwane podpowiedzi – nad opisywanym aspektem oczywiście muszą pracować deweloperzy, więc to od nich zależy, jakie cele i materiały zostaną udostępnione. Co jednak istotne: wejście z menu do wybranego miejsca w grze (są to różne etapy) zajmuje od 5 do 8,5 sekund. W tym wypadku wpadamy bezpośrednio w akcję, więc omijamy wszystkie potencjalne ekrany wczytywania, momenty wczytania rozgrywki czy też jakiekolwiek wybory, które mielibyśmy podejmować po drodze.

Przez pierwszych kilka minut nie potrafiłem odnaleźć się w zakładkach, jednak cały system PS5 pozytywnie mnie zaskoczył. Już po godzinie mogłem komfortowo cieszyć się wszystkimi przygotowanymi możliwościami, a największe wrażenie zrobiła na mnie ogólna płynność systemu, w którym nie ma mowy o jakichkolwiek opóźnieniach. Działa to tak, jak powinno.

PS5 oferuje nową jakość dźwięku. Tempest 3D AudioTech już teraz pokazuje charakter

PS5 - recenzja - DualSense i konsola PlayStation 5

Podczas projektowania nowej generacji Mark Cerny chciał zadbać nie tylko o moc platformy, czy też nowoczesny kontroler, ale w całej układance istotne miejsce zajmuje dźwięk. To właśnie z tego powodu przygotowano silnik Tempest 3D AudioTech, który pozwala nie tylko zadbać o lepsze udźwiękowienie gier, ale jednocześnie nie będzie obciążać sprzętu.

Aktualnie Tempest 3D AudioTech działa wyłącznie z wybranymi produkcjami, tylko na słuchawkach – w przyszłości propozycja będzie także dostępna na głośnikach telewizorów czy też soundbarach, ale musimy uzbroić się w cierpliwość. Nie ulega jednak wątpliwości, że już teraz pomysł Sony budzi bardzo pozytywne reakcje. W trakcie testów słuchawki wykorzystywałem na dwa sposoby (podłączenie przez USB i do kontrolera) i zostałem mocno zaskoczony, jak headset dobrze współgra z PlayStation 5.

W Spider-Man: Miles Morales niezwykle dokładnie określałem nie tylko położenie postaci, ale również jej odległość ode mnie – technologia jest szczególnie odczuwalna w spokojniejszych fragmentach, gdy główny bohater rozmawia, a jego rozmówcy poruszają się po pokoju. Dzięki dopracowanemu efektowi możemy łatwo wyczuć, gdzie dokładnie znajduje się postać. Podobnie zresztą, gdy bujamy się po mieście i ktoś zawoła Spider-Mana – odczujemy oddalenie się od bohatera.

Astro’s Playroom również wspiera Tempest 3D AudioTech i także w tym wypadku bardzo łatwo można określić położenie obiektu – przykładowo zbliżającego się przeciwnika. Muszę jednak wspomnieć, że Sony zaleca, by przynajmniej raz ukończyć tytuł SIE Japan Studio bez słuchawek, ponieważ sporo dźwięków oferuje sam kontroler. Mimo wszystko także w tym tytule nowa technologia może znakomicie wpisać się w gust części graczy.

Mam jednak świadomość, że Tempest 3D AudioTech dopiero pokaże prawdziwe, jak najlepsze oblicze, gdy na rynku pojawią się produkcje, które w pełni wykorzystają dźwięk 3D – na liście znajduje się między innymi Resident Evil Village, który na pewno może zaoferować nieopisane wrażenia. Oczywiście, jeśli macie porządne słuchawki, to dźwięk przestrzenny nie będzie dla Was zaskoczeniem, ale musicie zwrócić uwagę, że teraz deweloperzy otrzymali wachlarz narzędzi umożliwiających dopieszczanie dźwięku w tytułach i daje szansę na wiele znakomicie udźwiękowionych pozycji.

PlayStation 5 i kultura pracy. Jaką temperaturę i jaki hałas wydziela nowa generacja?

PS5 - recenzja sprzętu - sprzęt obok TV ujęcie z boku

Kultura pracy to zdecydowanie jeden z największych problemów PlayStation 4, bo choć Sony zadbało o świetne gry, to jednak PS4 i PS4 Pro potrafiły obudzić sąsiadów. Jak sprawa ma się w przypadku PS5? Najdłużej miałem włączoną konsolę przez 20 godzin i w tym czasie ogrywałem kolejne produkcje lub po prostu system był włączony (zazwyczaj z grą na ekranie – Spider-Man: Miles Morales lub Devil May Cry 5 Special Edition). W tym czasie nie doświadczyłem chwili, by chłodzenie zaczęło głośniej pracować, ale muszę zaznaczyć, że wiatrak z PlayStation 5 słychać. Nie jest to w najmniejszym stopniu poziom poprzedniej generacji, jednak urządzenie Sony daje o sobie znać.

Istotnym zagadnieniem jest również temperatura. PlayStation 5 w szczelinach pomiędzy panelami i głównym elementem konsoli wydziela chłodne powietrze. Lekki, zimny podmuch można szczególnie poczuć dotykając konsoli od góry (gdy ta znajduje się w pozycji pionowej), jednak z tyłu urządzenia łatwo wyczujemy ciepło – na całej przestrzeni PS5 doświadczymy ciepła, które jest szczególnie odczuwalne obok podstawy. Po dotknięciu bocznych paneli również można poczuć wyższą temperaturę, ale podobnie jak ma się rzecz w przypadku hałasu, nie możemy porównywać odczuć do tych z użytkowania poprzedniej generacji.

Warto także sprawdzić samą temperaturę. Tak jak wspomniałem, chłodzenie PlayStation 5 działa nawet, gdy nie mamy włączonej wymagającej produkcji. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest to istotne zagadnienie, więc postanowiłem sprawdzić, jak rozchodzi się temperatura podczas rozgrywki Spider-Man: Miles Morales (tryb z ray tracingiem, ponad 60 minut rozgrywki):

PS5 - temperatura - przód konsoli PS5 - temperatura - lewy bok konsoli
PS5 - temperatura - prawy bok konsoli PS5 - temperatura - góra konsoli
Xbox Series X  temperatura - tył konsoli

(Widzicie: przód, lewy bok, prawy bok, góra i tył urządzenia )

Dla porównania:

  • PlayStation 4 Pro (maksymalna temperatura): 65C
  • PlayStation 4 Pro (średnia temperatura): 62,5C
  • PlayStation 4 Pro (minimalna temperatura): 60,1C
  • Xbox One X (maksymalna temperatura): 54,5C
  • Xbox One X (średnia temperatura): 52,1C
  • Xbox One X (minimalna temperatura): 50C

Fani marki PlayStation na pewno są także zainteresowani poziomem hałasu PlayStation 5, więc podczas gry we wspomnianego Spider-Mana sprawdziłem także, jak w tym temacie radzi sobie PS5:

PS5 - recenzja - pomiar poziomu hałasu 1 PS5 - recenzja - pomiar poziomu hałasu 2
Xbox Series X - recenzja - hałas 3

Warto w tym miejscu zastosować skalę (choć mój pomiar był znacznie bliższy, bo w innej sytuacji nie mógłbym nawet określić hałasu generowanego przez PS5):

Hałas poziom skala

PS5 i DualSense. Sony rozbudowuje nasze doświadczeniem

PS5 - recenzja konsoli - DualSense

Na samym początku recenzji wspomniałem, że nie bez powodu Sony tak mocno podkreśla możliwości i funkcje nowego kontrolera, bowiem DualSense dosłownie robi różnicę. Pad otrzymał nowy kształt, bardzo pewnie trzyma się go w dłoni, a za całą magię w rozgrywce odpowiadają haptyczne wibracje oraz adaptacyjne triggery. Moim zdaniem nie wszystkie pomysły Sony są słuszne, ale szczegółowy tekst dotyczący kontrolera przeczytacie na stronie w weekend. DualSense zasługuje, by szczegółowo omówić go w osobnej publikacji.

PlayStation 5 i wsteczna kompatybilność. Witajcie gry z PS4

PS5 - recenzja konsoli - konsola w pełnej okazałości

Japończycy nie zaoferują pełnej wsteczną kompatybilności, jednakże od premiery właściciele PS5 otrzymają dostęp do niemal całej biblioteki gier z PlayStation 4. W trakcie testów bez jakichkolwiek trudności przeniosłem pliki pomiędzy PS4 i PS5 (wkrótce napiszę więcej o nowej funkcji), ale też komfortowo pobierzemy gry z PlayStation Store lub włożymy płytę do napędu – po umieszczeniu nośnika, musimy chwilę odczekać, ponieważ system sprawdza jednocześnie, czy na serwerach znajdują się dostępne aktualizacje. Następnie rozpoczyna się instalowanie produkcji (w około 25 minut instaluje się pozycja zajmująca 45GB), a w tym samym czasie pobiera się najnowsza aktualizacja. Jeśli anulujemy zapis podstawy na dysku PlayStation 5, automatycznie z listy ściągania znika patch.

Wsteczna kompatybilność na PlayStation 5 działa bez najmniejszych problemów, ale nie możemy liczyć, że każdy tytuł będzie z miejsca działał lepiej i otrzyma wizualne ulepszenia – jedynie odczuwalne są przyspieszenia we wczytywaniu danych i płynniejszej animacji. Sony informowało, że musi ręcznie ulepszać każdą pozycję, jednak dla przykładu wszystkie produkcje z PlayStation Plus Collection od początku wzbogacone zostaną Boost Mode. Najprawdopodobniej zestawienie tytułów z ulepszeniami będzie regularnie rozbudowywane i szczerze mówiąc, czekam na moment, gdy pozycje z poprzedniej generacji będą uwzględniać możliwości kontrolera DualSense.

Gry z PlayStation 4 wykorzystują również Centrum Sterowania, więc klikając na przycisk PlayStation naszym oczom ukazują się duże ikony związane z pucharkami. Gracze mogą płynnie i szybko sprawdzić, przed jakimi stoją jeszcze wyzwaniami. Czy w przyszłości może i w przypadku wstecznej kompatybilności pojawiają się porady oraz dodatkowe wyzwania? Na to wszystko trzeba poświęcić odpowiednią ilość czasu, ale Japończycy właśnie dzięki wspomnianym nowinkom mogą zachęcać do swojej propozycji. Warto jeszcze wspomnieć, że w przypadku wstecznej kompatybilności możemy bez problemu przerzucać stany rozgrywki pomiędzy urządzeniami lub po prostu zapisać je w chmurze i pograć na nowym systemie.

PS5 i 120 fps, ray tracing, czyli gry z nowej generacji

PS5 - recenzja - Spider-Man Miles Morales

Jeszcze kilka miesięcy temu japoński gigant branży zapowiedział zestaw gier przygotowanych dla next-genowego PlayStation, jednak w międzyczasie część tytułów zostało ogłoszonych także na PS4. Osobiście nie mam z tym problemu, ponieważ zdaje sobie sprawę, że i tak sięgając po PS5 otrzymam te produkcje w lepszej jakości, a także doświadczę nowych funkcji PlayStation 5.

Już teraz mogłem ukończyć trzy produkcje – Astro's Playroom, Spider-Man: Miles Morales oraz Devil May Cry 5 Special Edition – spośród których na szczególną uwagę zasługują dwie ostatnie pozycje umożliwiające wybór trybów i ustawianie rozgrywki zgodnie z własnymi preferencjami.

W trakcie testów wykorzystywałem Samsunga QLED Q800T, dzięki któremu mogłem sprawdzić 120 klatek na sekundę w Devil May Cry 5 Special Edition. Capcom zadbał o tryby, w których możemy zmienić płynność, włączyć lub wyłączyć ray tracing i tak jak już wcześniej wspomniałem – tytuł japońskiego studia działa w oczekiwanej jakości. Muszę jednak dosadnie podkreślić, że 120 fps nie oferuje takiej różnicy w płynności animacji, jak niektórzy mogą się spodziewać. Przejście ze 60 na 120 klatek jest mniej odczuwalne względem przeskoku z 30 na 60 fps, ale nie oznacza, że w trakcie rozgrywki nie czuć lekkiego powera. Świetnie się składa, że ową płynność miałem okazję sprawdzać przy tak dynamicznym tytule, ponieważ w wielu momentach szczególnie czuć, że gameplay nie jest zamknięty na 60 klatkach, a ruchy bohaterów są niezwykle dynamiczne, co podkręca doświadczenie. Pamiętajcie, że większa liczba klatek na sekundę działa wyłącznie w momencie wyłączenia ray tracingu. Gracze mogą także postawić na 4K + 30 fps z RT lub 1080p + 60 fps z RT. Niestety, gra nie zaoferuje szybkiej modyfikacji ustawień (musimy wejść do menu), jednak chętnie wypróbowałem różne opcje, dosłownie bawiąc się rozgrywką.

W moim odczuciu Devil May Cry 5 Special Edition najlepiej wygląda przy włączonym ray tracingu, ponieważ na wspomnianym telewizorze doceniłem efektownie prezentujące się odbicia między innymi na kałużach, sklepowych witrynach czy też samych potworach. Nie możemy jednak mówić o w pełni next-genowych wrażeniach, bo jest to wyłącznie dopracowana i przyzwoicie odświeżona produkcja.

PS5 - recenzja - Astro

Natomiast ciekawym pokazem możliwości japońskiego next-gena jest Spider-Man: Miles Morales. Insomniac Games przygotowało tylko dwa tryby, które pozwalają różnorodnie sprawdzić możliwości PS5. W trybie wydajności otrzymujemy rozgrywkę w płynnym 60 klatkach na sekundę, ale bez śledzenia promieni, ulepszonego oświetlenia, dodatkowych efektów, a obraz niższej rozdzielczości zostaje podbity do 4K. Natomiast wierność odtwarzania obrazu oferuje 30 fps z ray tracingiem, poprawionym oświetleniem, efektami, a obraz w rozdzielczości 4K zostaje ulepszony do „wyjątkowo wysokiej jakości”. Sytuacja jest jednak o tyle interesująca, że deweloperzy „niemal w locie” pozwalają zmienić opcje – wystarczy wskoczyć do ustawień i choć zostajemy poinformowani o „ponownym uruchomieniu” gry, to cały proces trwa dosłownie 2,2 sekundy. Musimy jedynie pogodzić się z rozpoczęciem rozgrywki od punktu kontrolnego, a w rezultacie każdy gracz może w kapitalny sposób przekonać się, jak działa upiększona produkcja lub wybrać płynniejszą akcję. W tym wypadku nie otrzymaliśmy 120 klatek, ale łatwo docenić różnicę między 30 a 60 fps. Szczerze mówiąc, nie mogłem się zdecydować na jeden z trybów, więc podczas rozgrywki chętnie dokonywałem zmian. Dobrze pobawić się w płynniejszej animacji, ale też nie mogłem sobie odmówić, by nie sprawdzić, jak Insomniac Games upiększyło Nowy Jork – a odpicowanie poszczególnych części miasta udało im się znakomicie.

Zupełnie inaczej sprawa się ma z Astro's Playroom. W tym wypadku postawiono na płynne 60 klatek na sekundę przy urodziwie wyglądających światach w rozdzielczości 4K, i szczerze mówiąc – ten tytuł wygląda pięknie. W grze jednak nie zabawimy się trybami, a po prostu otrzymujemy „staroszkolne” ustawienia, które zadowolą wielu. Wiem, że nie jest to pozycja, dla której kupuje się next-gena, ale tytuł Sony prezentuje się bardzo dobrze. Twórcy znakomicie operują kolorami, często podkreślają barwy lokacji, co ma wpływ na ostateczny odbiór oprawy.

PS5 - recenzja - Spider-Man

Podczas testów miałem także okazję podłączyć pod sprzęt zestaw Sonos Arc z Sonos Sub i w dosłownie każdym tytule doświadczyłem świetnych wrażeń – dźwięk otacza gracza, co można poczuć podczas rozgrywki w Devil May Cry 5 Special Edition. Gra Capcomu otrzymała kapitalny, mocny soundtrack, który bardzo dobrze współgra z efektami uderzanej broni czy też reakcjami przeciwników. W Astro's Playroom polecam grać bez słuchawek, by móc wsłuchać się w dźwięki wydobywające się z kontrolera – dlatego też sprawdza się podłączenie wypróbowanego zestawu głośników. W przyszłym roku Tempest 3D AudioTech będzie współpracować między innymi z soundbarami, więc efekt dźwięku przestrzennego będzie jeszcze bardziej dogłębny – choć już teraz odznacza się naprawdę dobrym poziomem. 

Na warsztacie mam już kolejne gry wykorzystujące moc PlayStation 5 (Demon's Souls, Sackboy: Wielka Przygoda, Godfall), więc w kolejnych dniach podzielę się szczegółowymi informacjami na temat tego, jak PlayStation 5 radzi sobie w różnych trybach. Musicie mieć jednak świadomość, że już na samym początku nowej generacji PS5 udowadnia, że jest w stanie zapewnić graczom oczekiwaną jakość – mimo iż będziemy wybierać, jestem przekonany, że wewnętrzne studia Sony zrobią pożytek z każdego teraflopa oraz wszystkich funkcji konsoli.

W tym roku będę chciał przedstawić na portalu głębsze wrażenia z next-genowych gier, ponieważ będąc zupełnie szczerym – zdaje sobie sprawę, że najlepsze dopiero przed nami. Jeszcze w 2020 roku zadebiutuje kilka kapitalnych produkcji, które warto będzie dokładnie sprawdzić na PS5.

PlayStation 5 oferuje nowe doznanie. Uczucie nowej generacji

PS5 - recenzja konsoli - logo PlayStation na obudowie

Już dawno nie miałem takiej przyjemności z odkrywania konsoli. Sony zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie, tworząc zupełnie nową bryłę sprzętu, decydując się na niemal w pełni przebudowany system i zapewniając w zestawie prawdziwie next-genowe doświadczenie. PlayStation 5 to pierwsza konsola od dawna, która wychodzi przed szereg i pragnie oferować więcej niż tylko coraz to piękniejszą oprawę oraz bardziej dopracowane animacje. Jestem zauroczony kontrolerem DualSense, który w moim odczuciu stanowi wyznacznik nowej generacji PlayStation. W następnych latach będą pojawiać się coraz atrakcyjniejsze gry, deweloperzy będą zarywać nocki, by dopracować ruchy postaci, jednak Sony wyraźnie chce czegoś więcej – rozbudowane wrażenia na PS5 mają zostać zapewnione dzięki nowemu kontrolerowi. 

Nie mogę przewidzieć, czy wszystkie studia będą zainteresowane wspieraniem DualSense, nie wiem, jak będzie wyglądać sprawa z dodatkowymi aktywnościami w menu PlayStation 5, ale jeśli Sony zachęci twórców do swoich pomysłów, to w kolejnych latach entuzjaści PlayStation będą czerpać garściami z nowej klasy doświadczenia. 

PlayStation 5 to zdecydowanie najbardziej rewolucyjny sprzęt Sony od lat, który od pierwszej włączonej gry oferuje świeże, next-genowe wrażenia. Nie oczekujcie od początku przeskoku w grafice, bo już ostatnie ekskluzywne hity z PS4 zawiesiły poprzeczkę bardzo wysoko, ale chwytajcie DualSense w dłoń i dajcie się ponieść emocjom, które często trudno opisać słowami.

Wierzę, że już w następnych dniach wielu z Was będzie mogło na własnej skórze sprawdzić nową generację PlayStation. PS5 trzeba doświadczyć.

Przeczytajcie również:

Materiał powstał dzięki uprzejmości PlayStation Polska, który dostarczył konsolę PlayStation 5. Podczas testów skorzystaliśmy również z telewizora Samsung QLED Q800T oraz soundbaru Sonos Arc z Sonos Sub, by uzyskać jak najlepsze wrażenia z nowej generacji

Tagi: playstation PlayStation5 PS5 Sony