Roger Żochowski Roger Żochowski 22.07.2020
Tomb Raider. Tom 1. Zarodnik - recenzja komiksu. Lara Croft na tropie tajemniczego grzyba
809V

Tomb Raider. Tom 1. Zarodnik - recenzja komiksu. Lara Croft na tropie tajemniczego grzyba

Larę Croft pokochałem od pierwszej odsłony na PlayStation, gdy jeszcze nie dorobiła się charakterystycznego warkocza. Swego czasu w Polsce wychodziły kolejne komiksowe zeszyty z jej przygodami, teraz czas poznać co urocza pani archeolog robiła po wydarzeniach w Rise of the Tomb Raider.

W pierwszym tomie zatytułowanym "Zarodnik" na 144 stronach zebrano sześc zeszytów i ilustracje okładkowe. Historia nie grzeszy oryginalnością, scenariusz jest prosty i mało skomplikowany, ale ma w sobie ten charakterystyczny, przygodowy sznyt, do którego przyzwyczaiła nas seria. Podczas jednej z naukowych konferencji, gdzie Lara wbrew swojej naturze musiała przyodziać szpilki, heroina zostanie wplątana w kolejną intrygę, której celem jest odnalezienie artefaktu. 

Tym razem mowa o pewnym grzybie. Spokojnie jednak - nie czeka nas kolejne starcie z klikaczami, a tajemnicze grzyby są rzekomo źródłem nieśmiertelności. Oczywiście w pogoni za "skarbem" uczestniczy też złowroga organizacja -  Zakon Czarnego Zarodnika - którego członkowie mają zdeformowane twarze i charakteryzują się brakiem szarych komórek oraz ogromną naiwnością. Croftówna szukając drogi do celu musi jednocześnie chronić profesora, który badał owego grzyba i wie gdzie można go znaleźć oraz walczyć z brzydkimi jak noc fanatykami. Skąd my to znamy? 

Tomb Raider. Tom 1. Zarodnik - recenzja komiksu

Jako że komiks jest też oficjalną kontynuacją wydarzeń przedstawionych w Rise of the Tomb Raider (na okładce widać zresztą logotypy Square Enix i Crystal Dynamics), Lara łączy siły ze znanym z nowej trylogii Jonahem trafiając między innymi do Chin. W scenariuszu przewija się też Joslin Reyes, mechanik znana ze statku Endurance z pierwszej odsłony rebootu Tomb Raidera. Trochę brakowało mi w komiksie większego skupienia się na osobowości Lary kosztem kolejnych scen egzekucji na członkach klanu. I mimo iż próżno szukać tu spektakularnych zwrotów akcji mamy wszystkie elementy znane z Tomb Raidera - pościgi, walki, przedzieranie się przez dżunglę, nurkowanie, wspinaczkę, zwiedzanie jaskiń, grobowców, pułapki, wykorzystanie flar, w końcu ból jaki doznaje Lara, która improwizuje i wykorzystuje wszystko co ma pod ręką, by opatrzyć rany. Nie obcy jej jest również słynny czekan, a wprawione oko czytelnika dostrzeże też znane z gry stroje i gadżety. 

Trzeba przyznać, że klimat opowieści jest bardzo wierny odświeżonym przygodom Lary, znanym z trzech gier wideo, a chyba to był główny cel, jaki przyświecał scenarzystce - Mariko Tamace - która ma też na koncie między innymi prace nad serią She-Hulk. Co do rysunków autorstwa Phillipa Sevy'ego mam mieszane odczucia - dominuje tu bardziej realistyczna kreska, podobać mogą się zawłaszcza duże, pięknie pokolorowane kadry, jednak część rysunków nie zachwyca detalami, zwłaszcza jeśli chodzi o mimikę twarzy i oddanie odpowiednich emocji. W przypadku scen akcji miałem wrażenie jakby kadrów jej ukazujących było zbyt mało, przez co wszystko toczyło się czasami trochę zbyt szybko. Inna sprawa, że komiks jest przejrzysty i nie mamy problemów z rozpoznaniem bohaterów. Lara nabywa też w trakcie historii nowe umiejętności związane z nasłuchiwaniem otoczenia, co całkiem fajnie przedstawiono na kolejnych kadrach. 

Tomb Raider. Tom 1. Zarodnik - recenzja komiksu

Po dość spokojnym początku akcja nabiera tempa, a ostatnie rozdziały to już prawdziwa jazda bez trzymanki utrzymana w dużo mroczniejszej tonacji niż początek i z coraz lepszymi ilustracjami pokazującymi Larę w swoim naturalnym środowisko. Phillip Sevy nie unika brutalnych sekwencji walk, Lara sięga też po swój niezawodny łuk, trup ściele się gęsto, a headshoty malują na czerwono krajobraz. W pierwszym tomie nie brakuje smaczków i nawiązań do gier (choćby "Trójcy"), co ma swoje plusy jeśli znacie uniwersum, oraz minusy, jeśli do komiksu podchodzicie bez ogrania ostatnich przygód panny Croft. Mimo niezbyt porywającego scenariusza komiks czyta się zaskakująco dobrze. 

Recenzja komiksu dzięki uprzejmości Scream Comics.

Wydawca: Scream Comics
Scenariusz: Mariko Tamaki
Rysunki: Phillip Sevy
Liczba stron: 144
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka (lekko usztywniona)
Papier: kredowy
Cena z okładki: 49,99 zł

Tagi: komiks recenzja tomb raider tom 1 zarodnik

Tomb Raider. Tom 1. Zarodnik - recenzja komiksu
  • + Przygodowy klimat opowieści
  • + Wiele nawiązań do gry
  • + Brutalność i egzekucje
  • + Znajome twarze
  • - Scenariusz nie jest z najwyższej półki
  • - Czasami mało szczegółowe kadry
  • - Można było lepiej przedstawić osobowość Lary
6.5
Roger Żochowski
Roger Żochowski Kolejna przygodowa historia z Larą w roli głównej. Scenariusz mógłby być lepszy, ale dla fanów serii będzie jak znalazł.