redakcja PPE redakcja PPE 09.03.2020
Jak rozpoznać podrobiony kontroler?
4749V

Jak rozpoznać podrobiony kontroler?

Z racji niesłabnącej popularności konsol na polskim rynku handel wszelkiej maści podróbkami kwitnie w najlepsze. Na popularnych serwisach aukcyjnych oraz portalach z lokalnymi ogłoszeniami napotkamy całą masę ofert kontrolerów DualShock oraz Xbox, które nie mają nic wspólnego z oficjalnymi sprzętem.W ten bardzo prosty sposób możemy wpaść na minę, niepotrzebnie narażając swój portfel na uszczuplenie o dodatkowe fundusze, które można zainwestować w bardziej kreatywny sposób.

Materiał powstał przy współpracy z firmą Game-Box Serwis Konsol.

Na przestrzeni lat przez nasz serwis konsol przewinęła się cała masa sprzętu. Niestety już od kilku dobrych lat zauważamy niebezpieczny trend w postaci ekspansji podrobionych padów na nasz rynek. O ile z końcem siódmej generacji piractwo konsolowych gier umarło śmiercią naturalną, tak dla odmiany obecnie akcesoria pochodzące z szemranej dystrybucji przeżywają prawdziwą hossę. Dla niewprawnego oka laika trudno będzie odróżnić oryginał gamepada od podróbki. Co więcej, czasami różnice cenowe między tymi produktami są nieduże, natomiast żywotność znacząco się różni. Trwałość podróbki to zazwyczaj 3 miesiące, natomiast oryginału z reguły kilka lat.

DualShock 4

DualShock 4

DualShock 4 na celowniku

W skutek popularności konsoli Sony na polskim gruncie sprzęt ten w pierwszej kolejności znalazł się na celowniku oszustów. Przykładowo na Allegro nie są rzadkością oferty, gdzie pachnący jeszcze fabryką pad DualShock 4 kusi atrakcyjną wyceną na poziomie 150-170 zł. Względem regularnej ceny 249 zł, wydaje się, że natrafiliśmy na prawdziwą okazję. Niestety niemal 95% nowych kontrolerów na portalach aukcyjnych w cenie do 170 zł to gwarantowane podróbki. Zagrożenie stanowią również urządzenia refabrykowane. W teorii oryginalny pad trafił do zakładu, który przywrócił mu pierwotny blask i sprawność. Niestety niewiele w tym prawdy, bowiem refabrykowane kontrolery pochodzące głównie z Chin zgodny z oryginałem posiadają wyłącznie odlew przycisków oraz obudowy.

Współczesne imitacje DualShock 4 są wręcz bezbłędne w swoim naśladownictwie. Jednak obyty gracz od razu wskaże różnicę po chwyceniu w dłoń obu akcesoriów. Oryginał powinien mieć na rękojeściach wyczuwalnie bardziej chropowatą fakturę. Po drugie podrobiona etykieta producenta wprawdzie znajduje się w odpowiednim miejscu, zawierając często właściwe informacje, ale może brakować na niej odpowiednich logotypów certyfikatów zgodnych z europejskim prawem. Ponadto w niektórych przypadkach jakością druku i materiałem przypomina samoróbkę wykonaną na dobrej drukarce. Zwróćcie koniecznie uwagę na frontowe logo PlayStation. Ten element graficzny podróbki również mogą mieć wykonany niedbale lub będzie on w innym kolorze w stosunku do oryginalnego modelu (na zdjęciach poniżej podróbka DS4 w wersji V2 - kolor logo czarny i oryginał kolor szary). Ta zależność nie dotyczy kontrolerów DS4 V2 w kolorze czarnym, w którym ten przycisk jest identyczny. Oznaczenia na pozostałych przyciskach nie odbiegają od pierwowzoru.

DualShock 4

DualShock 4

Co można powiedzieć o jakości przycisków? W pierwszej chwili w podróbce wydają się pracować należycie, ale osoby mające doświadczenie z prawdziwym DualShockiem od razu wychwycą różnice, choćby w pracy analogów. Zresztą „klikanie” na podstępnej imitacji wywołuje głośny i nieprzyjemny dla ucha dźwięk będący znakiem rozpoznawczym chińskich produktów o szemranym rodowodzie. Na koniec warto jeszcze przyjrzeć się całemu korpusowi pada. Bardzo prawdopodobne, że zauważycie ewidentne niedbalstwo w miejscu głośniczka, gdzie otwory noszą ślady resztek plastiku lub po zewnętrznej stronie są całkowicie pozapychane.

Klasyka nie ma łatwiej, czyli podróbki DualShock 3

Mimo trzynastu lat od swojej premiery PlayStation 3 wciąż cieszy się realnym zainteresowaniem wśród graczy. Oryginalne gry to często koszt zaledwie paru złotych, a brak kompatybilności wstecznej zachęca do trzymania starszej konsoli, nawet jeśli posiadamy jej młodszego następcę. Nierzadko przy cenach oscylujących w granicach 400 zł za wersję Super Slim otrzymujemy tak naprawdę najtańszy i naprawdę sprawny odtwarzacz płyt Blu-ray i usług streamingowych pokroju Netflix. Jednak znalezienie zadbanego i kompletnego egzemplarza, szczególnie z początku generacji, potrafi dostarczyć prawdziwych wyzwań.

DualShock 3 podróbka

DualShock 3 podróbka

Obecnie w najpopularniejszych sklepach z elektroniką nie kupimy już nowych kontrolerów DualShock 3. Na portalach aukcyjnych kontrolery reklamowane jako nowe to murowane podróbki. Laikowi będzie tym trudniej rozpoznać fałszywkę od oficjalnego sprzętu, ponieważ zewnątrz oba produktu są niemal identyczne. W takiej sytuacji warto sugerować się naklejką na tylnej części obudowy kontrolera, ale nawet ten element nie daje pełnej gwarancji poprawnego zakupu. Niestety w naszej pracy widzieliśmy już pirackie wersje z prawie idealną zewnętrzną imitacją. Podobnie jak w przypadku DualShocka 4 najlepiej sprawdzić pracę przycisków i gałek analogowych. Każdy dziwny dźwięk i zbyt duży lub lekki opór powinien dać do myślenia.

DualShock 3

Kontroler Xbox One na celowniku

Jeszcze do niedawna konsola Microsoftu nie znała piętna piractwa akcesoriów. Niestety wraz z malejącymi cenami różnych wariantów Xbox One zapotrzebowanie na nowe kontrolery rośnie. Podobnie jak w kontekście PlayStation, także i tu pierwszym znakiem ostrzegawczym powinna być cena urządzenia. Skoro wycena Xbox Controllera w popularnych sieciach sklepów wynosi 229 zł to kwoty rzędu 109-140 zł za nowy pad wyglądają aż nazbyt dobrze. Z cech fizycznych ponownie należy zwrócić uwagę na etykietę producenta umieszczoną na obudowie kontrolera. W przypadku fałszywek może przypominać wydruk wykonany na zwykłej drukarce. Druga i najważniejsza cecha to inna barwa kontrolki kontrolera pod przyciskiem z logo Xboksa. Podróbka cechuje się światłem o cieplejszej barwie, wchodzącym w odcień kremowy. Różnicę wyczujemy także w pracy poszczególnych przycisków.

Co do Xbox 360 widzieliśmy mało fałszywek. Tego typu proceder w czasach świetności 360-tki należał raczej do niszy, jeśli napotkaliśmy jakąś, to dotyczyła wyłącznie przewodowej wersji Xbox Controllera. Jak dotąd nie widzieliśmy, aby wariant bezprzewodowy miał swojego pirackiego dublera, a tych kontrolerów przeszło przez serwis naprawdę sporo.

Jak kupić żeby spać spokojnie?

Wielu z Was pewnie powie, że to nie problem, jeśli kontroler pracuje nieco głośniej, względnie brakuje mu dopracowania kilku elementów. Niestety to dopiero wierzchołek góry lodowej. Jeśli połączycie podróbkę kontrolera pod komputer, Windows faktycznie wykryje ją jako prawidłowe urządzenie. Natomiast po rozkręceniu pada można bardzo się zdziwić, jak dalece idą autorskie zmiany piratów. W przypadku DualShocka 4 imitacja została wyposażona w mniejszą, skromniejszą płytkę PCB. Zresztą bardzo często wykonaną niedbale. Zapomnijcie o porządnym wykonaniu lutów. Wykorzystane drążki analogowe są bardzo słabej jakości. Do tego jeszcze niewielka bateryjka 600mAh, której realna pojemność i żywotność zakrawa o kpinę. Dlatego jasnym jest, że taki kontroler nie będzie nam długo służyć.

DualShock 4

DualShock 4 Chiny

Na blogu naszego serwisu serwis-konsol.com znajdziecie dokładne porównanie podróbek DualShock 3 i DualShock 4 względem oryginalnych kontrolerów. Pozwoli wam to na własne oczy zobaczyć różnice w budowie, jakości wykonania i użytych komponentach.

DualShock 4 analogi

Z naszego doświadczenia odradzamy próbę naprawy pirackich gamepadów. Niezależnie czy podejmiecie się tego samodzielnie, czy zlecicie zadanie fachowemu serwisowi. Koszt potencjalnej usługi przewyższa realną wartość takiego urządzenia. Ponadto nie mamy gwarancji, że sprzęt wytrwa dłuższy okres. Dlatego w przypadku obecnej generacji dla świętego spokoju warto jednak wydać odrobinę więcej i udać się do popularnych sieci sklepów z elektroniką w poszukiwaniu nowego pada od PlayStation lub Xboksa. Do tego nie zapominajcie o cyklicznych okazjach, kiedy możemy zakupić kontroler Microsoftu za 189 zł. Podczas ostatniego Black Friday odpowiednik Sony przeceniono na 180 zł. Jeśli musicie nabyć sprzęt online to najlepiej skupić się właśnie na dużych, sprawdzonych sieciach z elektroniką.

Zakup DualShock 3 wymaga nieco więcej gimnastyki. Jeśli musicie kupować online to poproście o dokładne zdjęcia w wysokiej rozdzielczości, które pozwolą dostrzec drobne niuanse konstrukcyjno-estetyczne. W przypadku odmowy przez sprzedającego już możemy podejrzewać, że coś jest nie tak z oferowanym przedmiotem. Najlepszym rozwiązaniem będzie odbiór osobisty.

W przypadku problemów z padem lub konsolą zachęcam do zapoznania się z ofertą naszego serwisu serwis-konsol.com.

Tagi: dualshock 3 dualshock 4