Tytus Stobiński Tytus Stobiński 28.09.2019
Temat Tygodnia: The Last of Us 2 poruszy nas jeszcze bardziej? Co chcemy zobaczyć
1035V

Temat Tygodnia: The Last of Us 2 poruszy nas jeszcze bardziej? Co chcemy zobaczyć

The Last of Us: Part II pojawi się na rynku wraz z początkiem przyszłego roku, ale czego powinniśmy od nowej produkcji Naughty Dog oczekiwać?

Pierwsza część The Last of Us pokazała nam, jak bardzo można zatrzeć granicę między branżą gier wideo a filmową, jeśli skupimy się na dojrzałej warstwie fabularnej gry amerykańskiego studia. Historia która, choć pozornie opowiada o losach znajdującego się na skraju zagłady świata, w istocie skupiała się na postaci Joela, jego rozliczenia z przeszłością i pokazania graczom, jaka według developera jest definicja miłości, poświęcenia dla bliskiej nam osoby i osobistej walki o przetrwanie. 

Tytuł pokazywał nam najwyższą półkę nie tylko w związku ze sposobem narracji i dialogami między bohaterami. Wizja pogrążonego w ruinie świata, gdzie reszta żyjących ludzi walczy o przetrwanie, będąc jednocześnie sama dla siebie największym zagrożeniem - była technologicznym majstersztykiem. Stonowana, chłodna paleta barw i wizja naturalnie wyglądającej, porośniętej roślinnością wielkiej metropolii, która w niczym nie przypomina tego, czym była w czasach swojej świetności - jawiła się przerażająco namacalnie. 



Skupmy się jednak na kontynuacji, która z dotychczas zaprezentowanych przez Naughty Dog materiałów, jawi się jako jeszcze bardziej bezwzględna, brutalna i zwyczajnie ludzka, ponura wizja przyszłości. Od wydarzeń znanych nam z części pierwszej minęło trochę czasu, a Ellie, jaką zapamiętaliśmy z wydarzeń The Last of Us, wydaje się jeszcze bardziej dojrzałą osobą, która z dziewczynki stała się kobietą. Jak pokazał ostatni materiał z rozgrywki, jaki zaprezentowali nam twórcy, powróci także Joel i wedle słów które rzuca do Ellie, znów będzie stanowił główną dla fabuły postać. Tu już jednak możemy zauważyć zmianę, do której powinniśmy jak najszybciej się przyzwyczaić - to nie jest ta sama gra co część pierwsza. Ellie nie jest już nieco zagubioną dziewczynką która, choć nie przyzna tego za często, to jednak niezmiernie cieszy się z możliwości oparcia się na ramieniu Joela. On sam zresztą, nie wygląda jak cwaniak o mocno przybrudzonym, ale jednak wciąż złotym sercu, którego zapamiętaliśmy. Czerń jego zarostu i włosów zaczęła ustępywać miejsca siwiznie, na twarzy pojawiły się zmarszczki, a on sam wygląda na człowieka, który nie żył najlepiej przez ostatnie lata, ciągle rozmyślająć na temat swojej przeszłości i utraconej w brutalny sposób rodziny.

Liczę, że fakt zamiany ról dwójki bohaterów The Last of Us zostanie należycie potraktowany i przedstawiony przez developera. Wedle materiałów, jakie do tej pory ujrzeliśmy, Ellie stała się prawdziwą maszyną do zabijania, którą wrogość otaczającego świata nauczyła świadomego zabijania. Według ostatnich scen ostatniej zajawki to Joel pojawił się, by pomóc jej w rozwiązaniu nowych i starych problemów. Tylko czy faktycznie to on będzie musiał pomagać jej? Sądzę, że studio trochę sobie z nami pogrywa i w The Last of Us: Part 2 to częściej Ellie będzie ruszała na pomoc przemytnikowi, który stracił cały swój znany z poprzedniej odsłony blask i werwę. Jak pokazało Red Dead Redemption 2, choćby zdawało nam się, że wiemy już wszystko o bohaterach gry, to oni wciąż skrywają swoje tajemnice i mają nam jeszcze wiele do przedstawienia.

Mam nadzieję też, że studio wzniesie się na wyżyny swoich możliwości w kwestii zróżnicowanego gameplayu, którego to elementu nieco brakowało w jedynce. Już teraz widzimy, że tytuł choćby zaprowadzi nas do dużych skupisk ludzi czy też pozwoli konno przemierzyć niektóre rejony świata. Patrząc na czas produkcyjny i skalę projektu, to wszystko, co do tej pory nam pokazano, jest jedynie kroplą w całym oceanie materiału przygotowanego przez amerykanów. O ile The Last of Us było grą action - adventure, o tyle sądzę, że Part II zdecydowanie bardziej pójdzie w kierunku interaktywnego, doskonale zrealizowanego filmu. 

Ustanowienie z Ellie głównej bohaterki, to też zmiana, którą odczujemy pod względem czysto gameplayowym. To nie tylko inna fizyczność, ale też zdecydowanie więcej wigoru, szybkości i zręczności u głównego bohatera gry. Z racji oczywistych względów, jest ona zdecydowanie bardziej narażona na uszczerbek zdrowia w otwartej walce. Z pewnością więc tym razem jeszcze częściej będziemy się skradać, przemykać pośród cieni i mordować po cichu. Naughty Dog z pewnością nie zamieniło głównego bohatera tylko dla samego faktu dokonania tego. Związany z marką PlayStation developer, wie jak podwyższyć nam tętno podczas emocjonujących ucieczek i gwałtownych załamań pozornie bezpiecznych sytuacji, co doskonale zobaczyliśmy we wszystkich częściach Uncharted.

Aspektem, w którym tytuł może pokazać zupełnie nowy poziom, to uczuciowość. Mam nieodparte wrażenie, że twórcy chcą nam pokazać, że nawet w świecie pogrążonym w chaosie, gdzie każdy człowiek stara się przetrwać, nie myśląc o innych, każde życie oraz śmierć mają znaczenie. Już przy The Last of Us developer pokazał, że w swoim zespole ma prawdziwych artystów, którzy są w stanie tchnąć w animowany zlepek polygonów duszę i zmusić nas do zastanowienia się nad ludzką naturą.

Gra z pewnością wyciśnie ostatnie soki z PlayStation 4, a konsola Sony znów na koniec swojego cyklu życia może otrzymać produkcję, która stanie się najlepszym dziełem wydanym na ten sprzęt. Czy twórcy pokuszą się o wydanie poprawionej edycji na PlayStation 5? Cóż, jeśli otrzymamy tytuł lepszy lub równie dobry do oryginał, to chyba nikt z nas nie będzie miał o to pretensji. Mam nadzieję, że od studia tej klasy możemy wymagać tego, by gra działała przynajmniej poprawnie na standardowej wersji maszynki japońskiej korporacji. Według słów producenta, to właśnie bazowe PS4 jest najważniejsze dla "Psiaków".



A jakie są Wasze oczekiwania względem The Last of Us: Part II? Chcielibyście zobaczyć coś konkretnego, macie oczekiwania względem fabuły, (której celowo w tekście nie poruszałem, ponieważ są jeszcze ludzie, którzy przygodę z tą marką mają przed sobą) bądź rozgrywki? Dajcie znać, co dla Was było najważniejszym elementem pierwszej części The Last of Us.

Tagi: Naughty Dog Sony Interactive Entertainment temat tygodnia the last of us The Last of Us 2 The Last of Us: Part II