Blizzcon 2026 w szczegółach: 30-lecie Diablo, World of Warcraft Forever, nowy Starcraft i wiele więcej

Blizzcon 2026 w szczegółach: 30-lecie Diablo, World of Warcraft Forever, nowy Starcraft i wiele więcej

Maciej Zabłocki | Dzisiaj, 21:56
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Blizzcon 2026 właśnie się rozpoczął! Jestem na miejscu w Anaheim, skąd będę wrzucać najciekawsze informacje przekazane na poszczególnych panelach. Póki co, przyjrzyjcie się temu, co Blizzard zaprezentował podczas wielkiej ceremonii otwarcia. Szczególnie zadowoleni będą miłośnicy Warcrafta. Pisaliśmy już o powrocie Starcrafta, Diablo V czy serialu o Diablo współtworzonym razem z Netflixem. 

Firma rozłożyła zapowiedzi na niemal wszystkie swoje marki: od Heroes of the Storm i Hearthstone'a, przez Overwatch i Diablo, aż po StarCrafta oraz trzy różne gałęzie Warcrafta. Były produkcje dostępne od razu, konkretne daty na najbliższe tygodnie, ale też dwa zwiastuny projektów z terminami sięgającymi 2029 i 2030 roku.

Dalsza część tekstu pod wideo

Osobiście jestem przeciwnikiem zapowiadania gier na tak wczesnym etapie. Rozumiem potrzebę pokazania kierunku, uspokojenia fanów i rozpoczęcia rekrutacji, ale cztery lata w tej branży to epoka. Zmieniają się zespoły, założenia, technologie, platformy i budżety. Dlatego ekscytację po ujawnieniu Diablo V oraz nowego StarCrafta studzi dla mnie fakt, że do obu premier pozostało mnóstwo czasu, a w przypadku drugiej gry nie zobaczyliśmy nawet sekundy właściwej rozgrywki.

StarCraft wraca, ale nie jako RTS

Blizzard rozpoczął konkrety od małego zmartwychwstania. Heroes of the Storm otrzyma Xal'atath, pierwszą nową postać od sześciu lat. Bohaterka trafi na serwer testowy już w poniedziałek, a jej właściwa premiera została wyznaczona na 28 września. Nie oznacza to jeszcze pełnego powrotu gry z trybu konserwacji. Studio chce najpierw sprawdzić reakcję społeczności i dopiero później zdecydować, czy Nexus będzie regularnie rozwijany.

Chwilę później ogłoszono współpracę z Netfliksem. Powstaje animowany serial osadzony w świecie Diablo, ale na razie nie ujawniono studia, obsady ani terminu premiery. Johanna Faries zasugerowała jednocześnie, że rozmowy dotyczą również ekranizacji Warcrafta oraz Overwatcha. Na dziś tylko produkcja Diablo znajduje się oficjalnie w realizacji. Pierwszym wielkim powrotem okazał się StarCraft. Projekt nosi po prostu tytuł StarCraft, powstaje pod kierownictwem Dana Haya, byłego producenta wykonawczego i dyrektora kreatywnego serii Far Cry, a Blizzard opisuje go jako shooter z otwartym światem. Gracz wcieli się w zwykłego żołnierza Dominium walczącego z powracającym rojem Zergów. Premiera została wyznaczona na 2030 rok.

Zwiastun (który widzicie wyżej) był wyłącznie filmowy. Pokazał trening, uzbrajanie i wysłanie anonimowego marine'a do walki, czemu towarzyszyła propagandowa przemowa Arcturusa Mengska. Na końcu na pokład statku wraca jedynie zakrwawiony, zniszczony pancerz żołnierza, który zostaje wyczyszczony i przygotowany dla następnego rekruta. Materiał sugeruje więc akcję osadzoną przed wydarzeniami ze StarCrafta II albo w ich trakcie oraz znacznie bliższe spojrzenie na machinę wojenną Dominium. Nowego StarCrafta od miesięcy nazywano FPS-em, a wcześniejsze doniesienia wskazywały nawet na kamerę TPP. Podczas otwarcia Blizzard nie potwierdził perspektywy, trybów, platform, kooperacji ani tego, czy otrzymamy pełną kampanię fabularną. Nie pokazano też gameplayu. Wiemy, że będzie to otwarty shooter, a nie StarCraft III i klasyczny RTS. 

Diablo świętuje 30 lat i od razu wybiega do 2029 roku

Diablo V
resize icon

Blizzard najpierw zajął się Diablo IV. Już 15 września gra trafi na Nintendo Switcha 2 jako Diablo IV: Age of Hatred Collection, zawierające podstawową wersję, Vessel of Hatred oraz Lord of Hatred. Tego samego dnia wystartuje 15. sezon, Season of Hell's Legacy, przygotowany z okazji 30-lecia serii. Do gry powróci Deckard Cain, klasyczne lokacje, starsze przedmioty – wśród nich Stone of Jordan oraz In-geom – a także wszyscy trzej bracia: Diablo, Mefisto i Baal.

W pierwszej połowie 2027 roku lista klas zostanie poszerzona o Amazonkę. Wojowniczka związana ze Skovos ponownie skorzysta między innymi z oszczepu, a szczegółową prezentację jej umiejętności Blizzard zostawił na później. Następnie pokazano Diablo V. Akcja zostanie osadzona około sto lat po wydarzeniach z Diablo IV. Bohaterowie poprzedniej epoki zniknęli, Sanktuarium upadło, bezpieczne miasta przestały istnieć, a Diablo wygrał.

Nie będziemy więc zatrzymywać nadchodzącej apokalipsy. Wejdziemy do świata już zniszczonego i spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, kim trzeba się stać, gdy ciemność zdążyła zwyciężyć. To ciekawy punkt wyjścia, bo zmienia podstawową stawkę całej serii i pozwala zbudować postapokaliptyczne Sanktuarium bez kolejnego powtarzania historii o powstrzymywaniu nieuniknionego. Tyle że na razie otrzymaliśmy teaser fabularny, logo i termin: wiosna 2029 roku. Właśnie tutaj wraca mój problem z takimi zapowiedziami. Do wiosny 2029 roku Diablo V może zmienić się kilka razy, a samo wyznaczenie okna premiery na tak wczesnym etapie tworzy oczekiwania, które przez kolejne dwa i pół roku będą pracowały przeciwko twórcom. 

Overwatch i Hearthstone z konkretnymi planami

Overwatch_2
resize icon

Overwatch nie dostał następcy, tylko dalszy rozwój obecnej gry. Blizzard pokazał film otwierający trzeci akt tegorocznej historii, a sezon 5 rozpocznie się 6 października i wprowadzi Doctrine'a - wspierającego bohatera będącego blizzardową wersją technologicznego wampira. Postać porusza się po polu walki spowita ciemnością, korzysta z drona leczącego sojuszników, a umiejętność Infuse modyfikuje jej kolejne zdolności.

Do tego dochodzi więzienna mapa Watchpoint: Grímsvötn umieszczona na Islandii, powrót Dokiwatch i starszej zawartości z przepustek sezonowych oraz dwie duże przebudowy postaci. Roadhog ma wreszcie lepiej pomagać własnej drużynie i być mniej irytujący dla przeciwników, natomiast Sombra zostanie przeniesiona do roli wsparcia. Blizzard zapowiedział także kolejnego bohatera na sezon 6 oraz następny pokaz Overwatch Spotlight w lutym 2027 roku. Szczegóły Doctrine'a i zmian systemowych mają pojawić się na panelu deweloperów.

Hearthstone otrzyma 20 października dodatek Reign of the Black Empire, przenoszący graczy tysiące lat w przeszłość Azeroth, do czasów Starych Bogów. Nowe słowo kluczowe Assemble pozwoli łączyć tekst dwóch kart i tworzyć kombinacje, które już na papierze brzmią jak materiał na solidny bałagan w balansie. Blizzard przebuduje też dziennik, aby lepiej spinał kolejne wątki fabularne i pracuje nad trybem 2 na 2. W marcu 2027 roku do gry trafi Mnich reprezentowany przez Chena Stormstouta. Będzie to pierwsza nowa klasa od Rycerza Śmierci dodanego w 2022 roku i zarazem kolejny element World of Warcraft przeniesiony do karcianki.

Warcraft dostał najwięcej. I to Forever jest najważniejsze

Warcraft_3
resize icon

Współczesny World of Warcraft będzie kontynuował Worldsoul Saga. Następna duża aktualizacja Midnight, patch 12.2 zatytułowany Eclipse, doprowadzi do bezpośredniego starcia z Xal'atath. Antagonistka chce dostać się do rdzenia Azeroth i połączyć z duszą świata. Blizzard zapowiedział również nowy samodzielny tryb oraz kolejne wydarzenie Remix w 2027 roku, ale bez rozwijania tych tematów podczas ceremonii. Studio pokazało też krótki teaser World of Warcraft: The Last Titan i potwierdziło premierę w 2027 roku. To finał Worldsoul Saga, określany jako kulminacja ponad dwóch dekad opowiadania historii WoW-a, a jednocześnie fundament pod kolejny etap rozwoju MMO. Więcej informacji mamy otrzymać na początku przyszłego roku. Twórcy nie chcieli teraz zdradzać szczegółów, ponieważ oznaczałoby to spoilery z Eclipse.

Niespodziewanie dużo dostał także Warcraft III: Reforged. Dostępny od dzisiaj na PC dodatek Forsaken Kingdom jest pierwszą nową kampanią do gry od The Frozen Throne z 2003 roku. Dwuczęściowa opowieść zaczyna się prologiem dotyczącym Arthasa, a później skupia się na Sylvanas, wojnie ze Szkarłatną Krucjatą, powstaniu Undercity oraz narodzinach królestwa Opuszczonych. Pojawią się również Putress i wątek rosnącego znaczenia Naxxramas. Blizzard obiecuje ponad 30 godzin rozgrywki. Równocześnie udostępniono bezpłatną aktualizację 3.0 z nowym trybem grafiki, możliwością zaznaczenia 24 jednostek, poprawkami edytora świata i dodatkowymi usprawnieniami.

Wśród nowości znajduje się także neutralny bohater Forsaken Paladin. Po fatalnym starcie Reforged w 2020 roku jest to największa próba odbudowania tej wersji klasyka. Najważniejszą zapowiedzią całego otwarcia może jednak nie być ani Diablo V, ani StarCraft. World of Warcraft: Forever to oficjalna odpowiedź Blizzarda na wieloletnie prośby o Classic+. Nie zastąpi Retaila, klasycznego WoW-a ani serwerów Vanilla. Będzie trzecią, rozwijaną równolegle wersją gry, która wraca do pierwszego roku istnienia Azeroth, ale zamiast ponownie odtwarzać tę samą historię, zacznie budować własną.

Poziom maksymalny pozostanie ustawiony na 60 „w przewidywalnej przyszłości”. Rozwój ma być poziomy, bez ciągłego podnoszenia limitu i wyrzucania poprzedniej zawartości do kosza. Nowe zadania, przedmioty i aktywności nie zostaną zamknięte wyłącznie w endgamie - mają pojawiać się na wszystkich etapach podróży. Blizzard wyraźnie chce przywrócić model, w którym liczy się droga, społeczność i wspólne odkrywanie świata, a nie sprint do aktualnego rajdu. Na start Forever zaoferuje ponad 1000 nowych zadań, dziewięć podziemi, dwa rajdy, pole bitwy Darkspear Islands, dodatkowe umiejętności, talenty, przedmioty, reputacje, zawartość dla profesji oraz korzyści współdzielone przez całe konto.

Kilka klasycznych krain zostanie gruntownie rozbudowanych, aby wypełnić puste miejsca na starej mapie, a do Azeroth dołączą trzy nowe obszary: Mount Hyjal, Riverglades i Zephras Isle. Rajdy mają być przygotowane dla grup 10- i 20-osobowych, bez przesuwania całej gry w stronę współczesnego modelu Retaila. Nową grywalną rasą będą Skyborne Elves. Pojawią się też kombinacje ras i klas nieobecne w klasycznym WoW-ie; w zwiastunie zauważono między innymi paladyna Opuszczonych, krasnoludzkiego szamana oraz orczego maga. Gracze mają otrzymać wybór pomiędzy klasyczną i odświeżoną oprawą. Latających wierzchowców nie będzie, bo projekt ma zachować skalę świata oraz znaczenie podróży po ziemi.

Najciekawsza jest swoboda fabularna. Forever opowie historie rozgrywające się równolegle do pierwszego roku World of Warcraft, odwiedzi miejsca, których pierwotnie nie ukończono, a czasami pokaże wydarzenia, które w znanej osi czasu mogły w ogóle nie nastąpić. To otwiera drogę do alternatywnego Azeroth rozwijanego przez lata bez obowiązku powtarzania The Burning Crusade, Wrath of the Lich King i kolejnych dodatków. Model przypomina Old School RuneScape: stara wersja gry nie jest muzealnym eksponatem, tylko fundamentem pod nową zawartość tworzoną według dawnych zasad. To również ryzyko. Blizzard będzie utrzymywał trzy duże odmiany WoW-a, więc gracze już obawiają się dalszego podziału społeczności i zasobów deweloperskich.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: Opracowanie własne | Blizzcon 2026
Maciej Zabłocki Strona autora
Swoją przygodę z recenzowaniem gier rozpoczął w 2005 roku. Z wykształcenia dziennikarz, ale zawodowo pracujący też w marketingu. Na PPE odpowiada głównie za testy sprzętów i dział tech. Gatunkowo uwielbia RPG, strategie i wyścigi. Uzależniony od codziennego czytania newsów i oglądania konferencji.
cropper