Kiedy zaczęły się bezpłytowe konsole? Sony wprowadziło ten pomysł już lata temu

Kiedy zaczęły się bezpłytowe konsole? Sony wprowadziło ten pomysł już lata temu

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 14:17
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Dziesięć lat po premierze konsoli PlayStation, firma Sony wprowadziła na rynek produkt, który szykowano jako zażartą konkurencję dla Nintendo DS. Przedsiębiorstwo odpowiedzialne za sukcesy legendarnych braci Mario, Donkey Konga i Zeldy wzdłuż dekad niepodzielnie rządziło rynkiem konsol przenośnych. Nie zmieniły tego żadne Atari Lynx ani Game Gear od Segi - zwyciężał Game Boy. Nintendo jednak musiało liczyć się z debiutem PlayStation Portable, wyposażonej w nośnik UMD. Konsola nie posiadała dwóch ekranów, miała za to moc porównywalną z PlayStation 2. Po latach jej obecności na rynku ktoś w centrali japońskiej korporacji wpadł na odważny pomysł. Na długo przed współczesnym planem Sony o porzuceniu płyt na dobre.

PlayStation Portable zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Konsolka dostarczyła masę naprawdę świetnych tytułów. Tekken: Dark Resurrection, MediEvil, Daxter, Gran Turismo, Killzone: Liberation,  Crisis Core: Final Fantasy VII - wszystkie szlagierowe marki z dużych konsol otrzymały swoje kieszonkowe edycje. Wciąż posiadam swój egzemplarz konsoli i czasem sięgam po niego, gdy wybieram się w dłuższą podróż. Sony nigdy już nie powtórzyło tego sukcesu. PlayStation Vita, pod licznymi względami świetna, nie poradziła sobie na rynku. W ostatnich latach służyła za odtwarzanie gier indie oferowanych w ramach abonamentu PlayStation Plus. Nigdy jednak nie miałem przyjemności obsługiwać PSP Go, czyli "uszczuplonej" wersji PlayStation Portable pozbawionej wejścia na dyski UMD. Była to pierwsza mainstreamowa konsola w historii, która obsługiwała wyłącznie cyfrowe wersje gier zakupionych z PlayStation Store.

Dalsza część tekstu pod wideo

Początek tegorocznych wakacji okazał się zaskakujący dla milionów użytkowników. Firma Sony ogłosiła koniec wsparcia dla gier ukazujących się fizycznie wraz z początkiem 2028 roku. Wydarzenie odbiło się szerokim echem na świecie, powstały petycje oraz inicjatywy, aby powstrzymać szalony plan japońskiego giganta. Zarządcy PlayStation pozostają jednak niezłomni i nie cofną danego słowa. To początek ery cyfryzacji przemysłu elektronicznej rozrywki. W świetle tych wydarzeń gracze czekają na ruch Xboxa, który ma niepowtarzalną okazję, aby w nadchodzących latach zdobyć pozycję lidera rynku konsol. Sony nie będzie współpracować z Hideo Kojimą nad jego grą PHYSINT, w dodatku oceny gry Marvel's Wolverine wydają się rozczarowujące w kategorii gier na wyłączność PlayStation 5. W Sony, prawdopodobnie, zaistniał problem z podejmowaniem trafnych decyzji. Firma już lata temu badała otwartość konsumentów na wizję cyfrowej dystrybucji, tj. bez napędu. Eksperyment ten, znany jako PSP Go, trwał przez półtora roku. 

Era transformacji

undefined

Jak wyglądał świat konsol w 2009 roku? Dopiero podpinaliśmy je do Internetu, wielu i wiele z nas poznało ogrom możliwości wynikających z rozgrywki online. Sklepy PlayStation i Xboxa się rozkręcały. Producenci mieli świadomość, że miliony użytkowników zaczynali wkraczać w ten świat. Rodziła się nowa era gamingu na konsolach. Sony wydawało się nie przejmować wciąż niezadowalającą sprzedażą PlayStation 3. Wówczas to amerykański Microsoft pozostawał liderem rynku, co miało się zmienić dopiero w następnej generacji. W centrali PlayStation rodziły się kolejne inicjatywy jak np. PlayStation Home. Nadchodziły gorące hity jak Uncharted 2: Kres Złodzieja, które skradło serca publiczności w trakcie targów E3, które odbywały się w dniach 2-4 czerwca tamtego roku. Wtedy to również zaprezentowano światu PSP Go. Był to historyczny moment i pierwsza z prób eliminacji tradycyjnego modelu dystrybucji. Sony oczywiście wybrało najbezpieczniejszą opcję do eksperymentu - konsolę przenośną w wersji odchudzonej o czytnik UMD. W praktyce oznaczało to mniejsze koszty produkcji. Spodziewano się także, że sprzęt nie zyska popularności oryginalnej platformy, czyli PSP. 

Firma w podobnym czasie ogłosiła najlepszy model konsoli, czyli PSP-3000. Wersja beznapędowa stanowiło tylko opcję. Była wyraźnie mniejsza, a jej nazwa oznaczała, że klienci mogli chwycić konsolkę w biegu i schować do kieszeni, posiadając ulubione gry w pamięci urządzenia (16 GB pamięci Flash). Konsolka była drobniejsza o 56% względem modelu PSP-1000 (tak twierdzi Wikipedia). Jednym z najciekawszych rozwiązań okazała się implementacja Bluetooth co pozwoliło na zdalne łączenie się z akcesoriami do PlayStation 3, w tym padów. Ponadto można było zakupić grę na PSP z poziomu PS3 i przenieść ją na model bezpłytowy. W 2009 roku gracze jednak nie chcieli słyszeć o takiej reformie. PSP Go nie cieszyło się zbyt dużym zainteresowaniem. Konsolka nie należała ani do tanich, ani nie posiadała niczego, co zmusiłoby posiadaczy standardowej wersji PSP do przesiadki na mniejszy i poprzez brak napędy, gorszy model sprzętu. Wydawała się jednak ciekawsza ergonomicznie. Współcześnie ceny PSP Go na niektórych aukcjach potrafią przekroczyć cały tysiąc złotych.

Przedwczesny kres

undefined

Sony zamknęło produkcję PSP Go w kwietniu 2011 roku i nigdy nie podało wyników sprzedaży PSP Go. Ówczesny szef PlayStation, Andrew House już w 2010 roku wspominał, że konsola stanowiła formę eksperymentu. Firmie chodziło przede wszystkim o zbadanie dynamicznie rozwijającego się rynku konsol i zmieniających się potrzeb użytkowników. Wtedy jednak gracze nie chcieli płacić już tylko za licencję, chcieli mieć poczucie własności zakupionego egzemplarza swojej ulubionej gry. Dzisiaj, gdy piszę te słowa, świat wygląda zupełnie inaczej, konsumenci preferują cyfrowe zakupy. To ludzie dokonują wyboru dając korporacjom pretekst do podejmowania tak zaskakujących i jednocześnie spodziewanych decyzji. Gdy w branży zaczęła uwydatniać się dominacja cyfrowych wydań stało się jasne, że w końcu przyjdzie dzień, w którym płyty znikną z obiegu. Dla PlayStation ten dzień nadejdzie 1 stycznia, 2028 roku. A Wy? Jakiego wyboru dokonacie? Pozostaniecie z marką w nowych czasach czy pójdziecie za tradycją i opowiecie za Microsoftem lub Nintendo?

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: PPE
Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper