Ten tytuł startowy zapamiętałem na długo

Ten tytuł startowy zapamiętałem na długo

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 10:00
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Wszyscy czasem potrzebujemy urlopu, a zwłaszcza ktoś tak przytłoczony codziennymi obowiązkami jak Peter Parker. Wyciągał Nowy Jork z opresji niezliczoną ilość razy. Twórcy jego przygód robiących furorę za czasów PlayStation 4 postanowili dać mu odpoczynek. Postawili na Milesa Moralesa, obiecującego następcę Parkera, który dostał swoje grywalne epizody w Marvel's Spider-Man, wielkim hicie od studia Insomniac Games. Miles otworzył aktualną generację PlayStation i kontynuował poprzednią.

Właściwie nie zagralibyśmy w Marvel's Spider-Man: Miles Morales gdyby nie Barack Obama, prezydent Stanów Zjednoczonych w latach 2009-2017. Gdy wyszedł zwycięsko z wyborów prezydenckich w 2008 roku postać czarnoskórego "Pająka" przeszła już wczesną fazę koncepcyjną. "Pomysł od jakiegoś czasu wisiał w powietrzu. Formalnie dyskutowaliśmy o tym na miesiące przed wygraną Baracka Obamy jako części Ultimatum Universe. Z różnych przyczyn to nam nie wyszło. Wszystko się zmieniło, gdy uświadomiliśmy sobie, że zamierzamy zgładzić Petera Parkera w historii znanej jako Death of Spider-Man. Dotarło do nas, że musimy stworzyć nowego Pająka. I tak narodził się Miles” - opowiadał Axel Alonso z wytwórni Marvela. Samo Ultimatum było szczególnie ważne dla całego wydawnictwa. „Planowaliśmy Ultimatum w obliczu Ameryki wybierającej pierwszego w historii afro-amerykańskiego prezydenta i uznaliśmy, że to był odpowiedni moment, aby spojrzeć na jedną z naszych ikon” – kontynuował Alonso. Między wierszami wtrącił, że wygrana Obamy nie była czymś w rodzaju katalizatora do działania. Miles pojawił się, aby zastąpić legendę i przy okazji spróbować stworzyć tę własną.

Dalsza część tekstu pod wideo

Kreacja postaci Milesa Moralesa nie miała wymiaru politycznego. Została podyktowana z bardziej osobistych pobudek. Axel Alonso, były już redaktor naczelny Marvel Comics, jest w połowie Brytyjczykiem, w połowie Meksykaninem. Z kolei autor licznych komiksów Marvela, Brian Michael Bendis zaadoptował dwie córki, z Etiopii i Ameryki Łacińskiej. "Czy dla nich nie byłoby wspaniałe, gdyby otrzymały bohatera przemawiającego tak samo skutecznie jak Peter Parker do wszystkich dzieci przez tyle pokoleń? Sądzę, że potrzebujemy tego więcej" - przyznał. Miles Morales zadebiutował w zeszycie Ultimate Comics: Fallout (2011) i od tamtej pory jego popularność rosła w siłę. Postać tę napisał Bendis a na deskach kreślarskich stworzyła go włoska artysyka, Sara Pichelli. "Miles to nerd dorastający w mieście. Na Brooklynie. To mądry dzieciak z zacięciem do nauki. Wpasował się w kontekst Petera Parkera" - tłumaczył Axel Alonso. Miles szybko stał się ulubieńcem publiczności i właściwie nikt nie spodziewał się, że postać ta odniesie tak duży sukces. W porównaniu do np. podopiecznych Batmana (Robin, Nightwing), Miles Morales zdobył szerokie grono fanów w ekspresowym tempie.

Przerwa świąteczna

undefined

Marvel's Spider-Man (2018) okazało się jedną z najciekawszych pozycji dostępnych w katalogu PlayStation 4. Studio Insomniac Games pierwszy raz mierzyło się z opracowaniem gry superbohaterskiej. Człowiek Pająk do tamtej z różnym skutkiem radził sobie w medium gier. Oryginalne PlayStation otrzymało dwa całkiem znośne tytuły z tego uniwersum. W 2004 roku pojawił się Spider-Man 2: The Game, czyli gra oparta na licencji kinowego przeboju, w której Parker (Tobey Maguire) mierzył się w nierównym starciu z Octo Octaviusem (Alfred Molina). Gra pojawiła się na wszystkich ówczesnych konsolach (PlayStation 2, Xbox, GameCube) i wsławiła się systemem animacji oraz fizyki pajęczych sieci. Do tego całość napędzał efekt wysokości, gdy przebrany w pajęczy kostium Parker lawirował pomiędzy nowojorskimi wieżowcami. Kilkanaście lat później do studia Insomniac Games zaproszono reżysera tamtej produkcji, Jamiego Fristroma, który nie krył fascynacji osiągnięciem studia odpowiedzialnego za serie Spyro, Ratchet and Clank i Resistance. Marvel's Spider-Man stanowiło autorską historię opartą na świecie stworzonym przez Stana Lee (twórca miał swoje cameo w grze). Tytuł otrzymał bardzo wysokie noty i stał się kolejnym po serii Batman: Arkham przykładem godnej produkcji ze świata ikon popkultury. Jednocześnie zbliżał się schyłek poprzedniej generacji konsol. 

Lato 2020 roku było wyjątkowe gorące. Świat łapał oddech po kilkumiesięcznej izolacji wywołanej pandemią koronawirusa. Sam gamedew nigdy nie był w lepszej kondycji ze względu na gigantyczne zapotrzebowanie domową rozrywką. W czerwcu odbyła się ogólnoświatowa prezentacja konsoli PlayStation 5 - wraz z ostateczny wyglądem, pełną specyfikacją, ceną i przygotowywanymi tytułami. Uwagę przykuwały Pragmata, Final Fantasy XVI oraz gry dostępne w dniu premiery konsoli na świecie. Bluepoint Games uszykowało powrót hitu z czasów PS3, czyli Demon's Souls, który miał pojawić się w okresie premiery konsoli (listopad 2020 roku). Drugim tytułem startowym był Marvel's Spider-Man: Miles Morales, samodzielna gra kontynuująca wątki powstałego dwa lata wcześniej hitu studia Insomniac Games. Postać podopiecznego Petera Parkera doczekała się własnej gry. Co ciekawe, niedługo później Warner Bros. zainicjowało zapowiedź Gotham Knights opartej na losach bohaterów z uniwersum Batmana pod nieobecność Mrocznego Rycerza. Była to jednak produkcja przeciętna ze złym modelem rozgrywki i aspiracjami zostania grą-usługą. Tymczasem hit Insomniac stawiał całkowicie na doświadczenie dla pojedynczego gracza. Historia działa się w okresie świątecznym, gdy Peter Parker wybrał się na zasłużony urlop i poprosił Milesa o zastępstwo. Produkcja miała ciekawy, bożonarodzeniowy wajb.

Miles pręży muskuły

undefined

Marvel's Spider-Man: Miles Morales wykorzystało najlepsze cechy konsoli PlayStation 5. Gra obsługiwała HDR, Ray Tracing i użyła haptycznych wibracji kontrolera Dual Sense. "Przytrzymując kwadrat na kontrolerze, aby wykonać Venom Punch poczujesz całą bioelektyczny impakt oddziałujący z prawej na strony pada na lewą" - chwalił się Brian Horton, dyrektor kreatywny Marvel's Spider Man: Miles Morales. Tytuł zapewnił efektowne otwarcie i jednocześnie podarował graczom przedsmak atrakcji szykowanych na potrzeby Marvel's Spider Man 2. Oficjalny, tj. numeryczny sequel hitu z 2018 roku skupiał się na możliwości rozgrywką aż dwoma "Spider-Man'ami" - prolog Miles Moralesa ujawnił także nowego antagonistę, Simona Kriegera (Troy Baker), szefa korporacji Roxxon. Scenariusz opierał się na nierównej walce prostego ludu z destrukcyjnym wpływem potężnej korporacji na miejskie środowisko. Twórcy wpletli w rozgrywkę aktywności poboczne związane z demontażem nielegalnych placówek Roxxon. Sama gra nie była duża i mapa nie przytłaczała ilością zadań do wykonania. Innymi słowy, Marvel's Spider-Man: Miles Morales godnie prezentowała jakość poprzedniej gry studia i wrzuciła garstkę ciekawych patentów (elektryczność bohatera, haptyczne wibracje, dźwięk 3D). W tytułach startowych liczy się przełożenie nowych możliwości systemu na rozgrywkę i oprawę wizualną. W Marvel's Spider-Man: Miles Morales całość wypadła pierwszoligowo.

"Miles Morales zastępujący w roli "Pająka" Petera Parkera to nieco inna para kaloszy, bo nie jest doświadczonym superbohaterem, wielu rzeczy się uczy, co ma też odzwierciedlenie w jego poruszaniu się i akrobacjach. Nowe gadżety, biomechaniczne umiejętności i kamuflaż pozwalają odkryć zupełnie nowe możliwości walki i zabawy" - pisze Roger w recenzji gry. W przypadku Miles Moralesa cennym doświadczeniem jest widzieć, jak młody superbohater czuje się chwilami przeciążony obowiązkami, jak próbuje załagodzić konfliktowe sytuacje, jak choćby tę na moście z militarnym personelem Roxxonu. Marvel's Spider-Man: Miles Morales jest także ciekawym komentarzem współczesnej rzeczywistości. Podejmuje wątki aktywistów próbujących pokrzyżować plany wielkich koncernów, lecz w tle konfliktu często naginane są granice moralne. Umieszczenie w centrum tych wydarzeń wciąż uczącego się herosa, targanego wewnętrzną traumą zdało egzamin w końcowej ocenie gry. W prawie sześć lat po debiucie warto wrócić na obsypany śniegiem Manhattan i jako Miles Morales spróbować uratować miasto przed korporacyjną zagładą. Czy będzie przesadą, gdy napiszę, że Marvel's Spider-Man: Miles Morales to jeden z najlepszych tytułów startowych w historii PlayStation? Na Wasze odpowiedzi czekam w sekcji komentarzy.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper