Obcy: Izolacja 2 - czy przejście na tę technologię wyjdzie grze na dobre?
Creative Assembly to bardzo ciekawe studio o różnorodnych dokonaniach. We wczesnych latach działalności firma zajmowała się produkcją gier sportowych (FIFA International Soccer, Rugby). Po roku 2000 angielskie studio przekwalifikowało się na strategie czasu rzeczywistego (Medieval: Total War, Rome: Total War), by w 2005 roku opublikować jeden ze swych największych hitów, Spartan: Total War, która imponowało obecnością wielu obiektów na ekranie przy dynamicznej rozgrywce. Przedsiębiorstwo kolejne lata funkcjonowało z mniejszymi i większymi sukcesami. Prawdziwą sławę przyniosła gra Obcy: Izolacja, jeden z najlepszych horrorów w dziejach branży. Dla Creative Assembly był to zwrot o sto osiemdziesiąt stopni. Przez lata studio milczało w temacie sequela dopóki prac nie potwierdził Alistair Hope, reżyser drugiej części kultowego już dzieła.
Rozsypującą się stację kosmiczną, Sewastopol odwiedzam rokrocznie, oryginalny Obcy: Izolacja nadal wyśmienicie się porusza, świeci szczegółowością pomimo dwunastu lat od chwili debiutu. Opracowanie modelu rozgrywki zaadaptowanego do koncepcji niepowstrzymanego stwora z kosmosu zajęło zespołowi najwięcej czasu. Pomimo jawnych inspiracji, grze nadano unikalną tożsamość. Łączy się z Ósmym Pasażerem Nostromo, choć jest postrzegana przez fandom jako esencjonalna część uniwersum. Autorzy wybrali trudniejszą drogę, nie stworzyli kolejnej strzelaniny bazującej na Decydującym Starciu.
Spędzając w Izolacji przeszło 14 godzin, byłem podekscytowany nie tylko z powodu topowej jakości wykonania, niezależnie od platformy. A przecież tytuł powstawał jeszcze na obie generacje sprzętu. Wreszcie nie musiałem sięgać po ikoniczny karabin plazmowy, stanowiący wizytówkę marines przybyłych na LV-426 (Decydujące Starcie). I to pierwszy raz od wielu lat, ponieważ nawet dwie bardzo udane odsłony pecetowego Aliens vs. Predator, choć oferujące rozgrywkę z różnej perspektywy, osadzono w klimacie wizji Camerona. Dawno nikt nie odnosił się do materiału źródłowego, początku istnienia w świadomości kultury masowej.
Horror w kosmosie

Obcy: Izolacja nie doczekał się aktualizacji dostosowującej tytuł do standardów PlayStation 5 i Xboksa Series X. Wielka szkoda, bo w grze nadal drzemie techniczny potencjał. Jakość tekstur, oświetlenie, efekty cząsteczkowe i dźwiękowe - wszystko wciąż broni się jako całość. To zasługa autorskiego silnika, Cathode, który wyewoluował od czasu Spartan: Total Warrior. Zespół programistów dwoił się i troił, aby technologia była elastyczna dla wielu platform: PC, PS3, PS4, X360, XONE. Obcy: Izolacja pojawił się na każdej z nich, na żadnej nie zawiódł. Z oczywistych względów studio Creative Assembly zmieniło silnik graficzny. Obcy: Izolacja 2 przestraszy nas dzięki Unreal Engine 5, aktualnie najbardziej rozchwytywanej technologii w całym gamedewie. Coraz większa ilość twórców korzysta z licencji Epic Games, co przyspiesza procesy produkcji i niweluje koszty związane z koniecznością tworzenia narzędzi od podstaw.
Do tej pory nie pojawił się horror, w którym AI antagonisty choćby połowicznie zbliżyłoby się do poziomu Obcy: Izolacja. Na domiar wszystkiego, Xenomorph nie stanowił jedynego zagrożenia. Poprzednio zastosowano dwa współdziałające systemy zachowania stwora. Dzisiaj oczekujemy czegoś znacznie więcej. Technologia pozwala autorom na implementację nowych sztuczek. W Izolacji monstrum praktycznie nie przemieszczało się po sufitach. Potwór czekał jedynie, aby wciągnąć Amandę do otworu wentylacyjnego. Creative Assembly powinni opracować Obcego na wzór tego z filmu Davida Finchera. Do tej pory to mój faworyt w całym uniwersum - był to Alien szybki, brutalny i agresywny bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Obcy: Izolacja 2, gdy się już pojawi, stanie się tematem implementacji AI w grach, być może sam stwór będzie maszynowo uczył się naszego zachowania. Czy Izolację uznałbym za grę nowatorską? Na pewno jest drogowskazem dla wszystkich horrorów utrzymanych w konwencji hide & seek. Może trochę za dużo było w niej przełączania, resetowania systemów, i uruchamiania kolejek, ale przecież cała reszta to piękny ukłon w stronę klasyka z 1979 roku.
Kolonia?

Pierwszy teaser niewiele pokazał, jednak uwagę przykuła, tak jakby, powierzchnia, na którą wychodzi główny bohater_bohaterka (nie potwierdzono obecności Amandy Ripley). Oryginał toczył się pomiędzy pierwszym a drugim filmem. W nowelizacji Decydującego Starcia autorstwa Alana Deana Fosteras pojawiąją się ciekawe fragmenty opisujące kolonię Hadley Hope. Być może studio postawi na kogoś właśnie stamtąd, gdy sytuacja wymknęła się spod kontroli, a obca forma życia wydostała się z laboratoriów. Nikt nie napisał, że staniemy do nierównej walki z pojedynczym okazem. W tym kontekście widziałbym w grze postać małej Newt, która przetrwała nawałnicę Obcych i przebywała w kryjówce. Wątpię jednak, aby reżyser, Alistair Hope postawił na postać dziecka w roli głównej. Creative Assembly zapewnili nam wspaniały powrót do klimatów Nostromo, więc liczę na coś podobnego w kontekście kolonii na planecie LV-426. Gra znajduje się na wczesnym etapie rozwoju, ale w przypadku tej marki cierpliwość popłaca. Obcy: Izolacja najprawdopodobniej zadebiutuje na obu generacjach konsol. Oby Unreal Engine 5 dał radę.
Przeczytaj również
Komentarze (3)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych