Obcy: Izolacja 2 - czy przejście na tę technologię wyjdzie grze na dobre?

Obcy: Izolacja 2 - czy przejście na tę technologię wyjdzie grze na dobre?

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 15:00

Creative Assembly to bardzo ciekawe studio o różnorodnych dokonaniach. We wczesnych latach działalności firma zajmowała się produkcją gier sportowych (FIFA International Soccer, Rugby). Po roku 2000 angielskie studio przekwalifikowało się na strategie czasu rzeczywistego (Medieval: Total War, Rome: Total War), by w 2005 roku opublikować jeden ze swych największych hitów, Spartan: Total War, która imponowało obecnością wielu obiektów na ekranie przy dynamicznej rozgrywce. Przedsiębiorstwo kolejne lata funkcjonowało z mniejszymi i większymi sukcesami. Prawdziwą sławę przyniosła gra Obcy: Izolacja, jeden z najlepszych horrorów w dziejach branży. Dla Creative Assembly był to zwrot o sto osiemdziesiąt stopni. Przez lata studio milczało w temacie sequela dopóki prac nie potwierdził Alistair Hope, reżyser drugiej części kultowego już dzieła.

Rozsypującą się stację kosmiczną, Sewastopol odwiedzam rokrocznie, oryginalny Obcy: Izolacja nadal wyśmienicie się porusza, świeci szczegółowością pomimo dwunastu lat od chwili debiutu. Opracowanie modelu rozgrywki zaadaptowanego do koncepcji niepowstrzymanego stwora z kosmosu zajęło zespołowi najwięcej czasu. Pomimo jawnych inspiracji, grze nadano unikalną tożsamość. Łączy się z Ósmym Pasażerem Nostromo, choć jest postrzegana przez fandom jako esencjonalna część uniwersum. Autorzy wybrali trudniejszą drogę, nie stworzyli kolejnej strzelaniny bazującej na Decydującym Starciu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Spędzając w Izolacji przeszło 14 godzin, byłem podekscytowany nie tylko z powodu topowej jakości wykonania, niezależnie od platformy. A przecież tytuł powstawał jeszcze na obie generacje sprzętu. Wreszcie nie musiałem sięgać po ikoniczny karabin plazmowy, stanowiący wizytówkę marines przybyłych na LV-426 (Decydujące Starcie). I to pierwszy raz od wielu lat, ponieważ nawet dwie bardzo udane odsłony pecetowego Aliens vs. Predator, choć oferujące rozgrywkę z różnej perspektywy, osadzono w klimacie wizji Camerona. Dawno nikt nie odnosił się do materiału źródłowego, początku istnienia w świadomości kultury masowej.

Horror w kosmosie

undefined

Obcy: Izolacja nie doczekał się aktualizacji dostosowującej tytuł do standardów PlayStation 5 i Xboksa Series X. Wielka szkoda, bo w grze nadal drzemie techniczny potencjał. Jakość tekstur, oświetlenie, efekty cząsteczkowe i dźwiękowe - wszystko wciąż broni się jako całość. To zasługa autorskiego silnika, Cathode, który wyewoluował od czasu Spartan: Total Warrior. Zespół programistów dwoił się i troił, aby technologia była elastyczna dla wielu platform: PC, PS3, PS4, X360, XONE. Obcy: Izolacja pojawił się na każdej z nich, na żadnej nie zawiódł. Z oczywistych względów studio Creative Assembly zmieniło silnik graficzny. Obcy: Izolacja 2 przestraszy nas dzięki Unreal Engine 5, aktualnie najbardziej rozchwytywanej technologii w całym gamedewie. Coraz większa ilość twórców korzysta z licencji Epic Games, co przyspiesza procesy produkcji i niweluje koszty związane z koniecznością tworzenia narzędzi od podstaw.

Do tej pory nie pojawił się horror, w którym AI antagonisty choćby połowicznie zbliżyłoby się do poziomu Obcy: Izolacja. Na domiar wszystkiego, Xenomorph nie stanowił jedynego zagrożenia. Poprzednio zastosowano dwa współdziałające systemy zachowania stwora. Dzisiaj oczekujemy czegoś znacznie więcej. Technologia pozwala autorom na implementację nowych sztuczek. W Izolacji monstrum praktycznie nie przemieszczało się po sufitach. Potwór czekał jedynie, aby wciągnąć Amandę do otworu wentylacyjnego. Creative Assembly powinni opracować Obcego na wzór tego z filmu Davida Finchera. Do tej pory to mój faworyt w całym uniwersum - był to Alien szybki, brutalny i agresywny bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Obcy: Izolacja 2, gdy się już pojawi, stanie się tematem implementacji AI w grach, być może sam stwór będzie maszynowo uczył się naszego zachowania. Czy Izolację uznałbym za grę nowatorską? Na pewno jest drogowskazem dla wszystkich horrorów utrzymanych w konwencji hide & seek. Może trochę za dużo było w niej przełączania, resetowania systemów, i uruchamiania kolejek, ale przecież cała reszta to piękny ukłon w stronę klasyka z 1979 roku.

Kolonia?

undefined

Pierwszy teaser niewiele pokazał, jednak uwagę przykuła, tak jakby, powierzchnia, na którą wychodzi główny bohater_bohaterka (nie potwierdzono obecności Amandy Ripley). Oryginał toczył się pomiędzy pierwszym a drugim filmem. W nowelizacji Decydującego Starcia autorstwa Alana Deana Fosteras pojawiąją się ciekawe fragmenty opisujące kolonię Hadley Hope. Być może studio postawi na kogoś właśnie stamtąd, gdy sytuacja wymknęła się spod kontroli, a obca forma życia wydostała się z laboratoriów. Nikt nie napisał, że staniemy do nierównej walki z pojedynczym okazem. W tym kontekście widziałbym w grze postać małej Newt, która przetrwała nawałnicę Obcych i przebywała w kryjówce. Wątpię jednak, aby reżyser, Alistair Hope postawił na postać dziecka w roli głównej. Creative Assembly zapewnili nam wspaniały powrót do klimatów Nostromo, więc liczę na coś podobnego w kontekście kolonii na planecie LV-426. Gra znajduje się na wczesnym etapie rozwoju, ale w przypadku tej marki cierpliwość popłaca. Obcy: Izolacja najprawdopodobniej zadebiutuje na obu generacjach konsol. Oby Unreal Engine 5 dał radę.

Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper