Intergalactic: The Heretic Prophet - Naughty Dog, czas na update?
Koszt gier wybitnych jest wysoki, o ile Intergalactic: The Heretic Prophet pozostaje dużą niewiadomą co do jakości, tak druga część The Last of Us wymęczyła załogę studia Naughty Dog. Wiele nazwisk na zawsze opuściło szeregi amerykańskiej firmy. Powody? Wypalenie, przemęczenie, klasyczne objawy crunchu, powszechnego zjawisk w gamedewie, gdy trzeba zamknąć produkcję, wstrzelić się w i tak spóźnione harmonogramy. O nowej produkcji zespołu usłyszeliśmy w 2024 roku, wciąż nie wiemy, czym jest ten projekt, z jak wielkim światem do eksploracji i historią, którą odkryjemy na własną rękę. Reżyser, Neil Druckmann wskazał Elden Ring jako przykład tworzenia ciekawej narracji poprzez odkrycie nieznanego.
Intergalactic: The Heretic Prophet jest grą o eksploracji prastarej cywilizacji, o religiach, podziałach wynikających z różnych wierzeń. „Trudno w obecnych czasach pracować w kompletnej ciszy. Spoglądaliśmy na media społecznościowe, gdzie nasi fani pisali: mamy dość remasterów i remake'ów. Gdzie są Wasze nowe i gry i świeże IP?” - skomentował reżyser serii The Last of Us (New York Times, 2024). Opowieść o łowczyni nagród trafiającej na obcą, pełną niebezpieczeństw planetę nie wydaje się czymś oryginalnym, z historii zespołu Naughty Dog nie wyciągniemy tytułów przełomowych. Wszystko rozbija się o sposób prezentacji.
Trudno wskazać, kiedy Intergalactic zeszło z deski kreślarskiej w świat zer i jedynek. Odnosząc się do przeszłości - w podobnym systemie powstawały The Last of Us oraz Uncharted 3: Oszustwo Drake'a. Analogiczna sytuacja miała miejsce również w przypadku Uncharted 4: Kres Złodzieja i The Last of Us 2. Druckman i Strailey przejęli stery nad czwartą przygodą Drake'a, gdy ze studiem pożegnała się Amy Hennig. Ostatnio widzieliśmy ją na listach płac Forspoken, gry autorstwa Luminous Studio. „Ponad 250 pracowników Naughty Dog pracuje nad Intergalactic w ciągu ostatnich czterech lat” - wyjaśnia Druckmann. Gra wkroczyła w główną fazę produkcji niedługo po debiucie ostatniego tytułu amerykańskiego studia.
Ku gwiazdom

„Kształtujemy tę opowieść jako najdzikszą i najbardziej kreatywną ze wszystkich” - pisał Neil Druckmann na blogu PlayStation. Tutaj oczywiście zapowiedzi są pudrowane wyszukanymi, obiecującymi sloganami. Nie śmiem powątpiewać w jakość nowej produkcji. W końcu to uznane studio, choć reputacja nie zawsze wiąże się z gwarancją dostarczenia gry spełniającej nawet najbardziej wygórowane oczekiwania. Burzliwe reakcje po emisji zwiastuna Intergalactic: The Heretic Prophet są wystarczającym dowodem, że przed Naughty Dog stanęło najtrudniejsze z dotychczasowych zadań. Studio zasłynęło z kreatywnej odwagi, zmiany twórczej trajektorii, co jest ciekawe szczególnie w dzisiejszych czasach powszechnej nadwrażliwości i przebodźcowania treścią.
Intergalactic: The Heretic Prophet, być może, w jakiś sposób skomentuje tę aktualną rzeczywistość. Studio wyśle nas w kosmos, lecz metaforycznie każe nam grzęznąć w codzienności. Gra nie będzie porażką. Nie w przypadku tego studia. Na The Last of Us: Part II narzekano w kontekście fabularnym. Zbyt wiele różnic, zbyt wiele odmienności i nie tyle rozczarowujący, ile pozbawiony sensu finał, choć był to efekt zamierzony przez scenarzystów. Systemowo tytuł wciąż błyszczy - niezależnie od wersji (gra ukazała się na PS5 z dopiskiem "Remastered"). Kiedy przed oczami ukazał się statek z logiem Porsche, a na ekranie TV rozbłysły kreskówki rodem z lat 80. wiedziałem, że autorzy okraszą grę obowiązkowym retrofuturyzmem. Sama scena z bohaterką dryfującą kosmicznym statkiem w poszukiwaniu konkretnego nazwiska nasunęła mi inną myśl. Łowczyni głów niczym przed laty Samus Aran. Tak, Intergalactic można nostalgicznie zinterpretować na wiele sposobów. Neil Druckmann poświęca się rozwojowi gry w kuluarach studia.
Trudna podróż

Aktualne postępy prac nad Intergalactic: The Heretic Prophet są zasłonięte kurtyną, jeden z byłych pracowników Naughty Dog, Benson Russell udzielił trudnego wywiadu, w którym odniósł się do wymagającej pracy w studiu. „Dotarło do nas, że do tworzenia najlepszych gier właśnie tego potrzeba [crunchu - dop.red], rozumiemy to, jeśli nie chcecie. Napiszemy Wam mocne referencje” - były artysta zacytował jedną z rozmów. Zarządcy Naughty Dog walczyli z problemem nadgodzin, lecz przy złożonych, ambitnych projektach jest to po prostu bardzo trudne w realizacji. Co z premierą? Jason Schreirer pod koniec ur. obwieścił, że gra nie pojawi się w 2026 roku, jest daleka od ukończenia. W kontekście wszystkich gier ND byłaby to najdłuższa przerwa pomiędzy wydawanymi tytułami. Studio pracuje równolegle nad drugim projektem i spekuluje się, że chodzi o nowe Uncharted (remake lub kontynuacja). Intergalactic: The Heretic Prophet ma szansę na pobicie rekordu najdłużej produkowanej gry w historii Naughty Dog. Oby było warto.
Przeczytaj również
Komentarze (11)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych