Najlepsze gry w stylu The Legend of Zelda na PlayStation
Zielony kubraczek, miecz i tarcza? Tylko jeden heros w świecie gier przywdziewa tak charakterystyczne elementy. Shigeru Miyamoto projektując klasyczną The Legend of Zelda inspirował się własnymi doświadczeniami z okresu dzieciństwa. Niedaleko japońskiego miasta, Kobe, znajdowała się góra wraz z jaskinią, młody Shigeru często robił tam wypady z przyjaciółmi. Wspomnienia te przełożył na rozgrywkę w jednej ze sztandarowych serii Nintendo, która przeszła liczne transformacje i uznawana jest za jeden z kamień milowych w historii serii, jak każda marka wyznaczająca standardy, The Legend of Zelda doczekała się licznych naśladowców - lepszych i ciut gorszych.
The Legend of Zelda dzielimy na dwie epoki: 2D i 3D. Wraz z kultową Link to the Past otrzymaliśmy kumulację rozwiązań proponowanych przez Nintendo, tej formuły nigdy nie porzucono, a tylko umacniano. W izometrycznych odsłonach cyklu w większym stopniu kładzie się nacisk na zagadki logiczne. Od czasu The Legend of Zelda: Ocarina of Time autorzy dbali natomiast o zapewnienie graczom poczucia uczestnictwa w wielkiej przygodzie, szczytowym osiągnięciem okazały się Breath of the Wild/Tears of Kingdom.
Czym powinny charakteryzować się tytuły bazujące na legendarnej serii Nintendo? Eksploracją świątyń? Kolekcjonowaniem map niebezpiecznych lochów? Ratowaniem księżniczek z opresji? Kluczową cechą jest obrana perspektywa oraz sposób przewodzenia narracją. Szczególnie w ostatnim dziesięcioleciu można zauważyć przypływ gier wyraźnie zainspirowanych Zeldą. Oto kilka ciekawych przykładów.
Death's Door
Subtelna fuzja mechanik Zeldy z cyklem Dark Souls. W grze liczy się eksploracja obszernych dungeonów, gromadzenie nowych przedmiotów, dzięki którym przedostajemy się do wcześniej niedostępnych lokacji i rozwiązywanie łamigłówek. Całość okraszono mroczną stylistyką w zgodzie ze standardami wypracowanymi przez studio From Software.
Nobody Saves the World
Studio Drinkbox (Guacamele) opracowało Zeldę dla współczesnych pokoleń, w grze znajdziemy masę nawiązań do mechanik znanych z szesnastobitowych odsłon cyklu. Różnica tkwi w proceduralnym generowaniu lokacji dzięki czemu przygoda nie należy do nudnych. Gra pozwala na eksploracyjną swobodę, w której jednak należy wpierw coś otworzyć nim można ujrzeć.
Okami HD
Aboslutne mistrzostwo w dziedzinie projektowania rozgrywki przy zachowaniu mechanik z serii Nintendo. Okami, wielka przygoda boskiej wilczycy, Amaterasu bardzo często porównywana jest do The Legend of Zelda: Twilight Princess, najlepszej z trójwymiarowych odsłon sprzed czasu Breath of the Wild. Są lochy, są wielcy bossowie, są nowe umiejętności i obowiązek ratowania świata. Piękna, malownicza opowieść.
Hyper Light Drifter
Przygodówka w stylu klasycznej Zeldy z tą samą, izometryczną perspektywą. W Hyper Light Drifter kluczowe jest zdobywanie ulepszeń przed starciem z potężnymi bossami. Ten pastelowo-neonowy świat wciąż świetnie się prezentuje, a co najlepsze, jest plonem inspiracji grą The Legend of Zelda: A Link to the Past.
Kena: Bridge of Spirits
Studio Ember Lab zasłynęło z prześlicznej animacji, Majora's Mask - Terrible Fate, by następnie stworzyć jedną z najbardziej urokliwych, współczesnych produkcji. Kena to jawna inspiracja trójwymiarową Zeldą z naciskiem na Majora's Mask. Po pierwsze, czas przygody jest nieco krótszy, po drugie, gra kipi od nawiązań do serii Nintendo i ma bardzo angażujący system walki. Niedawno ogłoszono jej kontynuację, Kena: Scars of Kosmora.
Tunic
Antropomorficzny lisek w zielonym kubraczku, z mieczem i tarczą na okładce gry? Projektant Tunic, Andrew Shouldice od dziecka kochał się w Zeldzie i postanowił dostarczyć graczom doświadczenie przypominające dzieło Shigeru Miyamoto. Historia w grze opowiada o próbie uwolnienia więzionego ducha, w dodatku gracz musi sam odkrywać kolejnej karty tej opowieści. Narracja przypomina więc przygodę Linka, który zupełnie nie znał swojej przeszłości i odkrywał ją na własną rękę.
Darksiders II
Seria wyprodukowana przez THQ ma w sobie DNA Zeldy, lecz w drugiej odsłonie ilość inspiracji cyklem Nintendo osiągnęła szczyt. Jako Śmierć przemierzamy malowniczą krainę, pieszo lub na grzbiecie wierzchowca, eksplorujemy dungeony i zdobywamy przedmioty niezbędne do ukończenia przygody. Paleta barw i postaci nie pozwala nie myśleć o The Legend of Zelda podczas rozgrywki w drugie Darksiders.
Immortals: Fenyx Rising
Tej grze najbliżej oczywiście do The Legend of Zelda: Breath of the Wild. Poza śliczną oprawą i historią osadzoną w świecie inspirowanym mitologią grecką, gra oferuje w pełni otwartą strukturę świata i świetne uniwersum. Jeśli kochacie ostatnie przygody Linka, pokochacie Immortals.
Przeczytaj również
Komentarze (8)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych